Jak powiedzieć mężczyźnie, że jest dla ciebie za niski?

Zaczęło się jak w bajce. Ona pijana, on na tyle trzeźwy, by w porę uratować ją przed spektakularnym upadkiem ze schodów. Jego dłoń na jej dłoni, głębokie spojrzenie w oczy, później w dekolt. Znów w oczy. Krótka gadka szmatka, rybka łapie haczyk i zapisuje numer telefonu na papierku po gumie. Do żucia. Mijają trzy dni – wystarczająco dużo, żeby wytrzeźwieć i wyidealizować sobie obraz mężczyzny, który uratował Twoje szpilki, zęby i godność.

 

Ta historia wydarzyła się naprawdę

 

Ona (dajmy na to Królewna Śnieżka) poznaje faceta podczas imprezy sylwestrowej. Pijana nie jest, trzeźwa też nie, po prostu ma lekko zaburzoną percepcję i nie zauważa, że człowiek, któremu daje swój numer telefonu, ma metr sześćdziesiąt w kapeluszu. Na jej nieszczęście facet (nazwijmy go Książę) po kilku dniach dzwoni. Umawiają się na randkę, a ona – jak to kobieta – próbuje ratować sytuację. Tu się trochę zgarbi, tam ugnie kolana.

Książę okazuje się być na tyle interesujący, że na drugą randkę Śnieżka zakłada płaskie buty (-10 cm), rezygnuje z upinania włosów (-5 cm) i w skrytości ducha modli się, żeby chłopak do następnego spotkania urósł chociaż z pięć centymetrów. Cóż… 

Trzecia randka, na której Książę musi podskoczyć, żeby zarzucić swojej towarzyszce płaszcz na plecy, przeważa szalę. Królewna postanawia działać. Zwołuje tzw. SPOTKANIE INTERWENCYJNE, w którym biorę udział ja, dwie inne przyjaciółki, przyjaciel oraz (okazyjnie) barman donoszący nam źródło inspiracji. Tym sposobem powstaje…

 

10 sposobów na to, jak spławić niskiego faceta


1. Powiedz mu, że jest dla ciebie za niski

Mało subtelne, ale skuteczne. Działa mniej więcej tak samo, jak wtedy, gdy mężczyzna mówi kobiecie „nie będę z tobą, bo masz za małe cycki”. Nah.

2. Powiedz mu, że jest dla ciebie za wysoki

Bo podnieca cię tylko Peter Dinklage i raz w miesiącu chodzisz na striptiz karłów w jednym z niszowych warszawskich klubów.

3. Powiedz mu, że jesteś dziewicą

Żeby zastosować strategię nr 3, musisz być dziewicą. Niedziewice mają ten charakterystyczny błysk w oku, który mówi „lubię to robić na łóżku twoich rodziców”. Oczy Śnieżki spokojnie oświetliłyby Pragę, Rembertów i pół Ursynowa. Odpada.

4. Zapytaj go, ile zarabia

Jeśli za mało, by znaleźć się w rankingu 100 najbogatszych Polaków „Forbesa”, powiedz, że zostawiłaś ziemniaki na gazie. Zrozumie.

5. Daj mu ulotkę z namiarami na klinikę w Kalifornii…

… w której wydłużają kończyny, a w happy hours również penisy. 

6. Weź go na jogging i spier-da-laj!

Jeśli on nie jest Kenijczykiem, a ty robisz kilometr w mniej niż 4’00”, powinno zadziałać.

7. Powiedz mu, że cierpisz na froteryzm

Tzn. lubisz się ocierać o rożne rzeczy.
Lubisz się ocierać o wysokich facetów.

8. Powiedz mu, że nie jesteś gotowa

Nie jesteś gotowa na związek z niskim mężczyzną.

9. Wsadź sobie

ogórka w majtki, przytul się do niego i zapytaj „Czujesz to?”.

10. Zwal winę na swojego byłego

Który był gejem, psychopatą, wytatuowanym handlarzem koksu i krypto-ministrantem. Po prostu, przestałaś ufać mężczyznom i nie jesteś gotowa na nowy związek.

Lista jest otwarta. Jeśli macie swoje pomysły, dopisujcie je w komentarzach. Nasza Komisja Interwencyjna wybrała jedynie 10 z kilkudziesięciu różnych opcji. Potencjał kilku z nich dostrzegliśmy dopiero po szóstym drinku i czwartym piwie. Anyway, liczę na Was. Sprawa jest poważna. Śnieżka nie śpi po nocach, bo Książę spamuje ją smsami. Trzeba z tym skończyć. Pytanie JAK? 

0 Like

Share This Story

Damsko-męskie
  • marta

    gratuluję zajebistej kreatywności! :D

  • Kamil

    Niech mu powie, że jest lesbijką z nieślubnym dzieckiem, które zrobił jej gej. Powinno zadziałać :D

    • szczera

      Myślę, że samo dziecko z poprzedniego związku wystarcza.
      Żaden facet nie chce być jeleniem harującym na geny innego faceta.

      • Marta

        Mam dwójkę które sama wychowuję dzieci i jedyna sytuacja kiedy facet haruje, to dziki seks, więc raczej nie narzeka. Dzieci utrzymuję sama, bo mam dwie rączki i mózg. Ciągle słysze takie teksty i kurwicy można dostać.

  • Uff z moim wzrostem mam range 175 cm + 15 cm szpilki

  • Haha, fajny tekst w dodatku kreatywnie napisany, mam to szczęście posiadać ponad 190 cm wzrostu :)

    • Magdalena Achcińska

      Wzrost też rzecz gustu. Ja jestem raczej niska (162 cm) i nie trawię jak facet jest ode mnie wyższy więcej niż 20 cm. A to i tak dużo. Do całowania na stojąco on się musi garbić, a ja wyciągać szyję, że nie wspomnę o innych kwestiach.

      • A ja nie trawie jak kobieta… nie od dziś wiadomo, że facetom podobają się długie nogi ;)

  • Lily

    Nie bardzo rozumiem, czemu informacja o dziewictwie miałaby go odrzucić…

    • Wake up, Kochanie. Mamy XXI wiek. A to nie jest tekst przeznaczony dla nastolatków :)

      • Ona: Jestem dziewicą…
        On: Kim?!?!

        • Rakel

          słyszałam, że teraz to fetyszem jest rozdziewiczyć…no i zabiegi pt odtworzenie błony dziewiczej. Pkt o dziewictwie bardziej zachęca! :)

        • Ajka

          Nie znam człowieka…

  • ;D <3

  • aaa2xa

    A ja mimo, że do niskich nie należę, uważam że średnio się nabijać z tego, że ktoś nie pasuje do mejnstrimu piękna. I spoko, tekst jest nawet zabawny… wyróżnia się chyba głównie tym, że do tej pory to faceci pisali podobne teksty odnośnie kobiet za grubych, z za małymi cyckami, za małą/dużą dupą itd. itp. Jest równouprawnienie jak widać ;p w dopierdalaniu sobie nawzajem.

  • Peter Stasiak

    kuźwa, zawsze miałem pretensje do genów, że wzrost po dziadku dostał się mojemu bratu (młodszemu), a ja otrzymałem urok osobisty po mamusi :) choć nie ukrywam, że mimo swoich 171 cm trochę się tego kwiatu przewinęło :) i jakoś height nigdy nie był tematem :)
    ps. moja żona jest dużo niższa ode mnie, stanowimy taką parę krasnoludków ;)

    • No ja mam takie szczęście, że często trafiam na wysokich, choć sama mam zaledwie 159 cm wzrostu. Grunt to się dopasować :)

  • Justyna

    a) Powiedzieć mu, że zawsze marzyło się o trójkącie w łóżku: ona, on i jego najlepszy przyjaciel.
    lub
    b) Na następną randkę zaprosić go do salonu sukien ślubnych. Na jego zaskoczoną minę zareagować następująco: wzruszyć ramionami i powiedzieć: misiu, no ja nie wiem na co mamy czekać.

    Jeśli mimo wszystko to go nie odstraszy zastosować punkt 6 z Twojej listy.

    • Aż dziwne, że nie wpadliśmy na któryś z Twoich pomysłów :))

    • szczera

      Gorzej jeśli facet przyjmie z entuzjazmem punkt b)
      Takich też jest masa, co marzą o ślubie i dziecku.

  • Małgorzata Zdziebko Zięba

    Zupełnie mnie nie obchodzi wzrost faceta (może dlatego,że mam 160 cm i w sumie trudno znaleźć niższego mężczyznę). Czasem się trzeba jednak pozbyć faceta z innych powodów. Sposób sprawdzony przez przyjaciółkę. Wyciągasz z kieszeni pojedynczego tik taka, bierzesz jego dłoń i szepczesz do ucha – chcesz się zabawić, to łykaj. Sprawdza się tylko z obcym facetem, który jeszcze nie zdążył cię poznać i ewentualnie zaufać…

    • Hahahaha :D Dobre. Tylko zapach mięty może zdradzić, że to tik-tak.

      • Małgorzata Zdziebko Zięba

        Raczej nie powącha … ;)

  • Kataw

    Przepraszam, ale nie lubie patrzec na faceta z gory:(
    … Niby w lozku sie roznice niweluja, ale jednak
    na stojaco tez jest fajnie.

  • :D śmiechłam
    dobrze nie mieć tego problemu, z moim 154cm musiałabym mieć upięte włosy i 25cm obcasy, żeby być równa z moim MI. ;)

  • Anyway ;)

    • Wiedziałam, że się do tego przyczepisz :)

    • adverbs can’t be plural :)

  • kataw

    Przepraszam, ale nie lubie patrzec na faceta z gory:(

    … Niby w lozku sie roznice niweluja, ale jednak

    na stojaco tez jest fajnie.

  • Mini

    Punkt 9 made my day ! :D

  • Slawek

    Hm… a jak spławić z klasą kobietę z za małym biustem?

    • Nie mam pojęcia, nigdy żadnej nie spławiałam ;)

  • To ja jestem jakaś inna, bo nie ratowałam nigdy sytuacji i nie umawiałam się na którąś randkę z kolei jeśli mi facet nie odpowiadał. Nie jestem specjalnie wysoka, ale zawsze podobali mi się mężczyźni +185 cm.

  • Żaneta

    Można najzwyczajniej w świecie, klasycznie powiedzieć:
    Wybacz, ale nic z tego nie wyjdzie. To nie Twoja wina, tylko moja (koniecznie!), znajdziesz lepszą kobietę. Zostańmy przyjaciółmi (też koniecznie!).
    Można też ubierać szpilki i robić koki, aż facet patrząc z dołu, sam dojdzie do wniosku, że coś tu nie gra ;)
    Ewentualnie sposób 9 też powinien się sprawdzić :D

  • Adrian

    Dylemat w sam raz na nośną notkę z dziesiątkami, jeśli nie setkami, mądrych komentarzy.

    Moim zdaniem ten facet jest głupi. Zwyczajnie głupi.
    Gdyby był mądry, kobietę oceniającą po wzroście, wysłałby po pierwszej randce na drzewo.

    • Tak, tak. Bo mężczyźni, jak się umawiają z kobietami, to patrzą przede wszystkim na charakter i inteligencję :) Proszę Cię, stary…

      • wysoka

        no, wlasnie! Myslalam, ze moj wysoki maz na intelekt polecial, ale po slubie sie przyznal, ze nie mogl od moich piersi wzroku oderwac.

      • Adrian

        Współczuję zatem spotykanych mężczyzn.

        Tak… uroda może pomóc kobiecie, ale nie jest w stanie jej uratować, gd yw głowie woda lub siano.

  • areise

    Punkty 2 i 5 mnie rozwaliły ;) Tekst o dziewicy nie wiem czemu miałby zniechęcić… Ale coś jest na rzeczy z unikaniem niskich facetów do związku – nieważne jak świetny miałby charakter, i tak fizycznie nie ma mowy, żeby takowy mnie pociągał… Choć bez bicia przyznaję, że kilka razy mogłam w ten sposób stracić szansę na bardzo udaną znajomość (chociażby przyjaźń) z wartościowymi ludźmi.

  • Guest

    Mam dwa rowki – między piersiami i pośladkami, szkoda by było gdybyś mógł oglądać tylko ten drugi…

  • Ajka

    Mam dwa rowki – między piersiami i pośladkami, szkoda by było gdybyś mógł oglądać tylko ten drugi.

  • Ewa

    Punkt 9 poprawił mi humor na resztę dnia :)))))

  • Jeśli mężczyzna jest dla mnie za niski, to
    najprawdopodobniej bliższa znajomość z nim zakończyłaby się odsiadką, na co nie
    mam ochoty. Dawno nie spotkałam kogoś, kto byłby ode mnie niższy i miał więcej
    niż 13 lat.

  • nieważne jaki sposób wybierze, ważne żeby szybko to skończyć.
    zaryzykowałam kiedyś spotykanie się z niskim. przeszkadzało cały czas tak samo.
    popędź ją żeby jak najszybciej się z tego wyplątała.

  • Chyba należało by teraz zacząć działać na rzecz niskich facetów. Jak oni mają się rozmnażać skoro macie, dziewczyny, takie wygórowane wymagania?! A taki niski może być plusem np. jak spotkacie przystojniejszego faceta, zawsze możecie powiedzieć, że to wasz młodszy brat =D

    • Magdalena Achcińska

      Nie wszystkie mamy :)

  • nienawidzę takich sytuacji! ohhh pogadamy w pt!

  • Boruta

    Pozwólcie, że Wam zapodam prostą, męską definicję wzrostu: ‚wyższy jest ten, kto da radę urwać przeciwnikowi mordę obrotówką’ .Koleżanki twierdzą, że działa.;-)

  • Laloca

    jestem z facetem nizszym od siebie, to byl dramat! Poprosilam kolezanki ,zeby mi szczerze powiedzialy czy bardzo widac roznice:) a teraz sie z tego smieje razem z nim ,na pierwsze randki tak jak piszesz :buty obcas -zero. , troche ugieta w kolanach, lepiej rozmawiac siedziac niz stojac, i najbardziej co mi sie w nim podobalo to,ze nie má kompeksow pod tym wzgledem i jak cos trzeba sciagnac z polki to mnie wola len ,zamiast krzeslo wziasc.Sam mi kupuje buty na wysokim obcasie i kloci sie jak ich nie zakladam bo chce zeby wszyscy mysleli ,ze ” wyrwal modelke” aaaa i jest Hiszpanem i wiem jedno na zadnego wysokiego faceta bym go nie wymienila!

  • U mnie zawsze działaly szpilki 12 cm plus i w sytuacji spaceru dopytywanie po milion razy „co mowiles? Przepraszam, ze dosłyszałam” i schylanie sie do rzeczonego ;)

  • kuzu_kuzu

    trzeba być bogatym i mieć władzę wówczas wzrost kobiecie nie przeszkadza ;) Swoją drogą po co komplikować proste rzeczy ? Mówisz nie pasujemy do siebie, nie jesteś w moim typie i sprawa zakończona.

  • Angelika

    Ja mam niższego faceta i nie przeszkadza mi to ani trochę. Nie oceniam ludzi po wyglądzie, a już napewno nie po wzroście ;)

  • Daria

    11. Powiedz, że jesteś samotną matką z dzieckiem. Spierdoli szybciej niż mrugniemy :D

  • Jarek Kraśniewski

    Trochę spóźniony comment, ale dopiero teraz dokopałem się do tej rozprawki na temat spławiania niskich facetów. Zagadnienie raczej wiecznie żywe, zatem odświeżę dyskusję. W kwestii samego sposobu zwrócenia uwagi na wzrost, jako cechy, która całkowicie uniemożliwia dalszy rozwój znajomości to bolesne, acz szczere „nie potrafiłabym być z niższym facetem ode mnie, gdyż nie czułabym się wystarczająco komfortowo i bezpiecznie” jak dla mnie w zupełności wystarczające i co istotne DOJRZAŁE. Jeśli już koniecznie chcesz uniknąć zwracania uwagi na wzrost, to jest jeszcze jedno stwierdzenie, które jest dobre na każdą okazję: „jednak stwierdzam, że nie jesteś w moim typie i nie chcę Ci dawać złudnej nadziei”.
    Każdy inny sposób owijania w bawełnę i próby podejścia do tematu od „dupy strony” jest MOIM PRYWATNYM zdaniem żałosny.

    Sam jestem jak się okazuje w praktyce dosyć niskim osobnikiem płci męskiej, bo tylko 168cm, co sprawia, że często jestem obiektem dyskryminacji ze strony kobiet właśnie z tego powodu. Niestety nie mam wpływu na to i tym bardziej nie czuję się z tego powodu gorszy od innych, jestem świadomy tego faktu i stąd uważam, że jeśli już kobiecie to tak bardzo przeszkadza, że inne cechy jakie posiadam bledną w cieniu jaki sama rzuca przesłaniając mi słońce, to niech mówi otwarcie, a nie ściemnia marnując mój czas i obrażając moją inteligencję.

    Osobiście jeśli zdarza mi się umówić z wyższą kobietą ode mnie, to od razu w trakcie rozmowy wplatam pytanie, czy mój wzrost nie jest dla niej problemem, ale idąc za doświadczeniem skupiam się aktualnie na niższych kobietach, gdyż już trochę poznałem naturę kobiet i wiem, że mało która będzie czuła się komfortowo przy niższym mężczyźnie – takie już zaszyte w nas instrukcje, którym trudno się oprzeć, stąd kobiety szukają wysokich silnych, a mężczyźni zwracają uwagę na cechy związane z płodnością, a ogólnie szukamy odpowiedniego genetycznego dopasowania, którego nikt z nas do końca nie rozumie :)

    I tyle z mojej strony… pozdrawiam

  • k.

    Nr 9 rządzi :D

  • ka

    ps. niżsi (ale nie niscy!) faceci są lepsi w łóżku..