<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: 10 pytań do&#160;blogerów. Część 1</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: lucy</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-109</link>
		<dc:creator><![CDATA[lucy]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Aug 2013 10:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-109</guid>
		<description><![CDATA[ja 1 - i sobie nie poodpowiadam - doświadczeń w tej dziedzinie brak i oby tak pozostało :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja 1 &#8211; i&nbsp;sobie nie&nbsp;poodpowiadam &#8211; doświadczeń w&nbsp;tej dziedzinie brak i&nbsp;oby tak&nbsp;pozostało :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel Bielecki</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-108</link>
		<dc:creator><![CDATA[Pawel Bielecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Aug 2013 11:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-108</guid>
		<description><![CDATA[AD1 

Dobre pytanie. Też chętnie o tym bym przeczytał, a także
chciałbym uzyskać odpowiedź na pytanie, co będzie kiedy ich dziecko dorośnie i
powie &quot;skasujcie to gówno, nie chcę w tym uczestniczyć, dla mnie to
przynosi wstyd&quot;.

AD2

Mam wrażenie, że mówisz tylko o hard-szafiarkach w tym
punkcie, tylko o kilku osobach. Tutaj mogę Ci chyba odpowiedzieć na zadane
pytanie, hard-szafiarki, które poświecają swoje życie dla bloga robią to od 4
do 8 godzin dziennie - nic dziwnego w końcu muszą się jakoś utrzymać, skoro
jest to ich główne źródło dochodów. Nazwijmy to &quot;normalne&quot; blogerki
modowe całą sesje zamykają w godzinę albo krócej, jeśli są na tyle świetne i
mają dobrego fotografa (mnie) :).

AD3

Pisałem bloga podróżniczego, więc znów mogę się
wypowiedzieć. Nigdy nie dostałem robaka w podzięce, ale jeśli bym dostał, cóż,
zjadłbym go. Może by mi zasmakował? Nigdy nie poznasz, dopóki nie spróbujesz.
Zdarzało mi się przechodzić &quot;ludzkie pojęcia&quot;, więc nie zawahałbym
się żeby coś innego zrobić, ale z drugiej strony, nie ma tu sytuacji w której
&quot;przechodzimy ludzkie pojęcie&quot; w końcu wszystko dzieje się wśród
ludzi, jeśli dla nich jest to normalne, to na pewno by mnie nie zabiło.
Wszystko - dopóki sytuacje nie zmuszają do ingerencji w ciało tzn. przekłucia
etc.


AD4

-
 
AD5

Mniej więcej:
http://socialpress.pl/2013/08/facebook-wyjasnia-jak-dziala-edgerank-i-daje-drugie-zycie-starszym-wpisom/]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>AD1 </p>
<p>Dobre pytanie. Też chętnie o&nbsp;tym bym&nbsp;przeczytał, a&nbsp;także<br />
chciałbym uzyskać odpowiedź na&nbsp;pytanie, co będzie kiedy ich dziecko dorośnie i<br />
powie &#8222;skasujcie to&nbsp;gówno, nie&nbsp;chcę w&nbsp;tym uczestniczyć, dla mnie to<br />
przynosi wstyd&#8221;.</p>
<p>AD2</p>
<p>Mam wrażenie, że&nbsp;mówisz tylko&nbsp;o&nbsp;hard-szafiarkach w&nbsp;tym<br />
punkcie, tylko&nbsp;o&nbsp;kilku osobach. Tutaj mogę Ci chyba odpowiedzieć na&nbsp;zadane<br />
pytanie, hard-szafiarki, które poświecają swoje życie dla bloga robią to&nbsp;od 4<br />
do 8 godzin dziennie &#8211; nic dziwnego w&nbsp;końcu muszą się jakoś utrzymać, skoro<br />
jest to&nbsp;ich główne źródło dochodów. Nazwijmy to&nbsp;&#8222;normalne&#8221; blogerki<br />
modowe całą sesje zamykają w&nbsp;godzinę albo&nbsp;krócej, jeśli są na&nbsp;tyle świetne i<br />
mają dobrego fotografa (mnie) :).</p>
<p>AD3</p>
<p>Pisałem bloga podróżniczego, więc&nbsp;znów mogę się<br />
wypowiedzieć. Nigdy nie&nbsp;dostałem robaka w&nbsp;podzięce, ale&nbsp;jeśli bym&nbsp;dostał, cóż,<br />
zjadłbym go. Może by&nbsp;mi zasmakował? Nigdy nie&nbsp;poznasz, dopóki nie&nbsp;spróbujesz.<br />
Zdarzało mi się przechodzić &#8222;ludzkie pojęcia&#8221;, więc&nbsp;nie zawahałbym<br />
się żeby&nbsp;coś innego zrobić, ale&nbsp;z&nbsp;drugiej strony, nie&nbsp;ma tu sytuacji w&nbsp;której<br />
&#8222;przechodzimy ludzkie pojęcie&#8221; w&nbsp;końcu wszystko dzieje się wśród<br />
ludzi, jeśli dla nich jest to&nbsp;normalne, to&nbsp;na pewno by&nbsp;mnie nie&nbsp;zabiło.<br />
Wszystko &#8211; dopóki sytuacje nie&nbsp;zmuszają do&nbsp;ingerencji w&nbsp;ciało tzn. przekłucia<br />
etc.</p>
<p>AD4</p>
<p>&#8211;</p>
<p>AD5</p>
<p>Mniej więcej:<br />
<a href="http://socialpress.pl/2013/08/facebook-wyjasnia-jak-dziala-edgerank-i-daje-drugie-zycie-starszym-wpisom/" rel="nofollow">http://socialpress.pl/2013/08/facebook-wyjasnia-jak-dziala-edgerank-i-daje-drugie-zycie-starszym-wpisom/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-106</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2013 00:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-106</guid>
		<description><![CDATA[Ad. 3: mieć robaka czy zjeść robaka... 

Zdarzyło nam się, że w Mołdawii przemiły winiarz postanowił nas uraczyć obiadem. Akurat trafiliśmy tam w okolicy prawosławnego święta zmarłych, zwanego prawody, więc chciał okazać gościnność. Na obiad był m. in. kogut. Smakołykiem nad smakołyki w opinii gospodarza był czubek koguciej głowy wraz z grzebieniem. W naszej opinii lepsza była już jego domowa miętówkowa nalewka o mocy chyba 70% robiona z cukierków rozpuszczanych w spirytusie :) więc co gospodarz chciał komuś wdusić ten smakołyk (nabił go na widelec i zachwalał), to my toast za gospodarza. W końcu gościu przekąsił tym kogucim grzebieniem, zreflektował się i zaczął przepraszać :) Ulżyło nam, przyjęliśmy przeprosiny, impreza rozwijała się pokojowo dalej. Z ulgi kupiliśmy kilka butelek jego domowego wina. Degustacja odbywała się przy suszonej rybie przypominającej dostępne u nas wieprzowe uszy dla psów ras większych. Trzeba było zjeść jednak ten grzebień.

Udało mi się raz odmówić jedzenia sało - słoniny w czekoladzie, także jako przekąski do wódki, specjalności jeśli dobrze pamiętam ukraińskiej. Powiedziałam, że nie lubię mięsa na słodko, że albo tort albo szynka. Zadziałało:)))

A odpowiadając wprost na pytanie: w znakomitej większości przypadków zjadam robaka :) albo chociaż nadgryzam. Z grzeczności lub ciekawości. Głównie dlatego, że trudno jest skutecznie i nieobraźliwie dla gospodarzy odmówić, gdy się nie zna ich języka albo mówi w obcym dla obu stron, a liczy na dalszą gościnność. Często bierze się, co dają i nie wybrzydza. Czasem nawet się nie wie, co jest na talerzu:) Taki poczęstunek to zawsze wyraz gościnności, a nie złośliwa próba wkręcenia. Dają to, co mają najlepszego. A że smak inny niż u nas... No cóż, u nas też są hardkorowe dla obcokrajowców dania, choćby ogórek małosolny, golonka ze skórą czy solony śledź w śmietanie. Albo zupy: czernina, flaki. Można się zemścić :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ad. 3: mieć robaka czy&nbsp;zjeść robaka&#8230; </p>
<p>Zdarzyło nam się, że&nbsp;w&nbsp;Mołdawii przemiły winiarz postanowił nas uraczyć obiadem. Akurat trafiliśmy tam w&nbsp;okolicy prawosławnego święta zmarłych, zwanego prawody, więc&nbsp;chciał okazać gościnność. Na&nbsp;obiad był m. in. kogut. Smakołykiem nad&nbsp;smakołyki w&nbsp;opinii gospodarza był czubek koguciej głowy wraz z&nbsp;grzebieniem. W&nbsp;naszej opinii lepsza była już jego domowa miętówkowa nalewka o&nbsp;mocy chyba 70% robiona z&nbsp;cukierków rozpuszczanych w&nbsp;spirytusie :) więc&nbsp;co gospodarz chciał komuś wdusić ten smakołyk (nabił go na&nbsp;widelec i&nbsp;zachwalał), to&nbsp;my toast za&nbsp;gospodarza. W&nbsp;końcu gościu przekąsił tym kogucim grzebieniem, zreflektował się i&nbsp;zaczął przepraszać :) Ulżyło nam, przyjęliśmy przeprosiny, impreza rozwijała się pokojowo dalej. Z&nbsp;ulgi kupiliśmy kilka butelek jego domowego wina. Degustacja odbywała się przy suszonej rybie przypominającej dostępne u&nbsp;nas wieprzowe uszy dla psów ras większych. Trzeba było zjeść jednak ten grzebień.</p>
<p>Udało mi się raz odmówić jedzenia sało &#8211; słoniny w&nbsp;czekoladzie, także jako przekąski do&nbsp;wódki, specjalności jeśli dobrze pamiętam ukraińskiej. Powiedziałam, że&nbsp;nie lubię mięsa na&nbsp;słodko, że&nbsp;albo tort albo&nbsp;szynka. Zadziałało:)))</p>
<p>A odpowiadając wprost na&nbsp;pytanie: w&nbsp;znakomitej większości przypadków zjadam robaka :) albo&nbsp;chociaż nadgryzam. Z&nbsp;grzeczności lub ciekawości. Głównie dlatego, że&nbsp;trudno jest skutecznie i&nbsp;nieobraźliwie dla gospodarzy odmówić, gdy&nbsp;się nie&nbsp;zna ich języka albo&nbsp;mówi w&nbsp;obcym dla obu stron, a&nbsp;liczy na&nbsp;dalszą gościnność. Często bierze się, co dają i&nbsp;nie wybrzydza. Czasem nawet się nie&nbsp;wie, co jest na&nbsp;talerzu:) Taki poczęstunek to&nbsp;zawsze wyraz gościnności, a&nbsp;nie złośliwa próba wkręcenia. Dają to, co mają najlepszego. A&nbsp;że smak inny niż u&nbsp;nas&#8230; No cóż, u&nbsp;nas też są hardkorowe dla obcokrajowców dania, choćby ogórek małosolny, golonka ze&nbsp;skórą czy&nbsp;solony śledź w&nbsp;śmietanie. Albo&nbsp;zupy: czernina, flaki. Można się zemścić :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nuxy</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-79</link>
		<dc:creator><![CDATA[nuxy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Aug 2013 09:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-79</guid>
		<description><![CDATA[sorry że kompletnie nie na temat, ale wkurza mnie jak nasz pies na nas patrzy w wiadomych chwilach ;) albo jak zaczyna ciamkać... makabra.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>sorry że&nbsp;kompletnie nie&nbsp;na temat, ale&nbsp;wkurza mnie jak nasz pies na&nbsp;nas patrzy w&nbsp;wiadomych chwilach ;) albo&nbsp;jak zaczyna ciamkać&#8230; makabra.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wkurzony</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-78</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wkurzony]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Aug 2013 15:12:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-78</guid>
		<description><![CDATA[Już się cieszę na ciąg dalszy. Będzie pytanie do tego z paleniskiem? :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już się cieszę na&nbsp;ciąg dalszy. Będzie pytanie do&nbsp;tego z&nbsp;paleniskiem? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rykoszetka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-77</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rykoszetka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Aug 2013 10:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-77</guid>
		<description><![CDATA[Odpowiadam na pytanie do blogerki modowej (a właświwie szafiarki) - nie ma jednej odpowiedzi :D


Naprawdę zależy, czy specjalnie przygotowujemy stylizację do zdjęć i wychodzimy tylko po co, żeby zrobić posta, albo nawet fotografie do kilku postów w czasie jednej sesji (strasznie nie podoba mi się ta opcja, wydaje mi się wtedy wszystko takie sztuczne, bo ubierane tylko do zdjęć). Inaczej to wygląda, kiedy fotografujemy to, co faktycznie na co dzień nosimy i fotografujemy strój np po zajęciach na uczelni. Mi zdarzają się i szybkie &quot;focie&quot; w drodze do domu jak i bardziej profesjonalne sesje, kiedy koleżanka mnie maluje i zdjęcia trwają wtedy dłużej - ale też zazwyczaj wychodzą lepsze, są też bardziej różnorodne, a nie tylko portret, cała sylwetka, detale, zdjęcie z boku.


W przygotowaniu samego wpisu najtrudniej jest coś napisać. Zależy, czy chcemy napisać, co na sobie mamy, dlaczego to ubraliśmy, chcemy opisać jakieś wydarzenie (trzeba po 3 razy sprawdzać wszystkie fakty i nazwiska), a może mamy jakieś przemyślenia i strój tylko jakoś koresponduje z przesłaniem tekstu. Ostatnio lubię takie popkulturalne powiązania.


Jeśli chce się napisać coś o modzie, to wtedy więcej czasu zajmuje jeszcze zebranie informacji, bo kiedy już coś piszemy, przydałoby się, żeby było to spójne i zgodne z faktami.


Do tego dochodzi - jak w przypadku innych blogów - dodanie etykiek, podlinkowanie posta na facebooku, promocja na różnych portalach jak lookbook czy modnapolka - to też zajmuje trochę czasu.


Jeśli chodzi o płacenie fotografom - zazwyczaj wymieniamy się na zasadzie &quot;zdjęcia za zdjęcia&quot; albo odwdzięczam się fotografom w jakiś inny sposób (słodycze, biżuteria, zabieram przyjaciółkę na różne wydarzenia, jeśli dostaję podwójne zaproszenia, dzielę się #daramilosu) i na razie to działa, ale gdybym zależało mi na współpracy z profesjonalnym fotografem to wiem, że wtedy taki barter raczej nie wchodziłby w grę. 


Pozdrawiam! :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odpowiadam na&nbsp;pytanie do&nbsp;blogerki modowej (a&nbsp;właświwie szafiarki) &#8211; nie&nbsp;ma jednej odpowiedzi :D</p>
<p>Naprawdę zależy, czy&nbsp;specjalnie przygotowujemy stylizację do&nbsp;zdjęć i&nbsp;wychodzimy tylko&nbsp;po co, żeby&nbsp;zrobić posta, albo&nbsp;nawet fotografie do&nbsp;kilku postów w&nbsp;czasie jednej sesji (strasznie nie&nbsp;podoba mi się ta opcja, wydaje mi się wtedy wszystko takie sztuczne, bo ubierane tylko&nbsp;do zdjęć). Inaczej to&nbsp;wygląda, kiedy fotografujemy to, co faktycznie na&nbsp;co dzień nosimy i&nbsp;fotografujemy strój np po&nbsp;zajęciach na&nbsp;uczelni. Mi zdarzają się i&nbsp;szybkie &#8222;focie&#8221; w&nbsp;drodze do&nbsp;domu jak i&nbsp;bardziej profesjonalne sesje, kiedy koleżanka mnie maluje i&nbsp;zdjęcia trwają wtedy dłużej &#8211; ale&nbsp;też zazwyczaj wychodzą lepsze, są też bardziej różnorodne, a&nbsp;nie tylko&nbsp;portret, cała sylwetka, detale, zdjęcie z&nbsp;boku.</p>
<p>W przygotowaniu samego wpisu najtrudniej jest coś napisać. Zależy, czy&nbsp;chcemy napisać, co na&nbsp;sobie mamy, dlaczego to&nbsp;ubraliśmy, chcemy opisać jakieś wydarzenie (trzeba po&nbsp;3 razy sprawdzać wszystkie fakty i&nbsp;nazwiska), a&nbsp;może mamy jakieś przemyślenia i&nbsp;strój tylko&nbsp;jakoś koresponduje z&nbsp;przesłaniem tekstu. Ostatnio lubię takie popkulturalne powiązania.</p>
<p>Jeśli chce się napisać coś o&nbsp;modzie, to&nbsp;wtedy więcej czasu zajmuje jeszcze zebranie informacji, bo kiedy już coś piszemy, przydałoby się, żeby&nbsp;było to&nbsp;spójne i&nbsp;zgodne z&nbsp;faktami.</p>
<p>Do tego dochodzi &#8211; jak w&nbsp;przypadku innych blogów &#8211; dodanie etykiek, podlinkowanie posta na&nbsp;facebooku, promocja na&nbsp;różnych portalach jak lookbook czy&nbsp;modnapolka &#8211; to&nbsp;też zajmuje trochę czasu.</p>
<p>Jeśli chodzi o&nbsp;płacenie fotografom &#8211; zazwyczaj wymieniamy się na&nbsp;zasadzie &#8222;zdjęcia za&nbsp;zdjęcia&#8221; albo&nbsp;odwdzięczam się fotografom w&nbsp;jakiś inny sposób (słodycze, biżuteria, zabieram przyjaciółkę na&nbsp;różne wydarzenia, jeśli dostaję podwójne zaproszenia, dzielę się #daramilosu) i&nbsp;na razie to&nbsp;działa, ale&nbsp;gdybym zależało mi na&nbsp;współpracy z&nbsp;profesjonalnym fotografem to&nbsp;wiem, że&nbsp;wtedy taki barter raczej nie&nbsp;wchodziłby w&nbsp;grę. </p>
<p>Pozdrawiam! :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-76</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wojciech]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2013 20:16:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-76</guid>
		<description><![CDATA[Jako Anna Mucha - mucha nie siada :/]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jako Anna Mucha &#8211; mucha nie&nbsp;siada :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lubię Czerń</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-75</link>
		<dc:creator><![CDATA[Lubię Czerń]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2013 19:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-75</guid>
		<description><![CDATA[Zgłasza się blogerka &quot;modowa&quot; :)
U mnie to wygląda tak: chodzę na zakupy jak każdy normalny człowiek, kupuję co mi się podoba, dostaję oczopląsu na wyprzedażach (ale ostatnio nie miewam wiele forsy, więc mało kupuję, w ogóle jak tak pomyślę, to rocznie wydaję na ubrania jakieś 300 zł, więcej jak potrzebuję jakiegoś obuwia czy kurtki na zimę).
Jeśli chodzi o &quot;proces dodawania posta&quot;, który u sławnych blogerek trwa jakieś 8 godzin, u mnie wygląda to tak, że robię fotki najczęściej kiedy gdzieś idę (na zakupy, na spacer), czy tam jadę, zatrzymuję się po drodze w jakimś ustronnym miejscu, cykam parę fotek i spadam (najlepiej robić to przed wyprawą, bo jak wracam to juz mejkap mi spłynął i włosy się poplątały). Potem wybieram kilka (nie mam dużego wyboru, bo robię jakieś 50 zdjęć, w przeciwieństwie do np. Karoliny z Charlize mistery, która robi ok 400...), obrabiam je w 15 minut bez kanapki/30 minut z kanapką i wrzucam na bloga, do tego piszę kilka zdań i mam posta :) Pewnie dlatego dziewczyny, które tym &quot;żyją&quot; zarabiają grube tysie na kampaniach reklamowych, a ja gówno zarabiam :D ale mam frajdę :)
Aha i nie płacę fotografowi, przynajmniej nie pieniędzmi :D czasem mu coś ugotuję, czy coś :P (to mój facet)
:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgłasza się blogerka &#8222;modowa&#8221; :)<br />
U mnie to&nbsp;wygląda tak: chodzę na&nbsp;zakupy jak każdy normalny człowiek, kupuję co mi się podoba, dostaję oczopląsu na&nbsp;wyprzedażach (ale&nbsp;ostatnio nie&nbsp;miewam wiele forsy, więc&nbsp;mało kupuję, w&nbsp;ogóle jak tak&nbsp;pomyślę, to&nbsp;rocznie wydaję na&nbsp;ubrania jakieś 300 zł, więcej jak potrzebuję jakiegoś obuwia czy&nbsp;kurtki na&nbsp;zimę).<br />
Jeśli chodzi o&nbsp;&#8222;proces dodawania posta&#8221;, który&nbsp;u&nbsp;sławnych blogerek trwa jakieś 8 godzin, u&nbsp;mnie wygląda to&nbsp;tak, że&nbsp;robię fotki najczęściej kiedy gdzieś idę (na&nbsp;zakupy, na&nbsp;spacer), czy&nbsp;tam jadę, zatrzymuję się po&nbsp;drodze w&nbsp;jakimś ustronnym miejscu, cykam parę fotek i&nbsp;spadam (najlepiej robić to&nbsp;przed wyprawą, bo jak wracam to&nbsp;juz mejkap mi spłynął i&nbsp;włosy się poplątały). Potem wybieram kilka (nie&nbsp;mam dużego wyboru, bo robię jakieś 50 zdjęć, w&nbsp;przeciwieństwie do&nbsp;np. Karoliny z&nbsp;Charlize mistery, która&nbsp;robi ok 400&#8230;), obrabiam je w&nbsp;15 minut bez&nbsp;kanapki/30 minut z&nbsp;kanapką i&nbsp;wrzucam na&nbsp;bloga, do&nbsp;tego piszę kilka zdań i&nbsp;mam posta :) Pewnie dlatego dziewczyny, które tym &#8222;żyją&#8221; zarabiają grube tysie na&nbsp;kampaniach reklamowych, a&nbsp;ja gówno zarabiam :D ale&nbsp;mam frajdę :)<br />
Aha i&nbsp;nie płacę fotografowi, przynajmniej nie&nbsp;pieniędzmi :D czasem mu coś ugotuję, czy&nbsp;coś :P (to&nbsp;mój facet)<br />
:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: limonka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-73</link>
		<dc:creator><![CDATA[limonka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2013 18:42:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-73</guid>
		<description><![CDATA[A niech sobie przyłapuje na seksie! Ma 3 miesiące, jeszcze nic nie kuma :DDD]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A&nbsp;niech sobie przyłapuje na&nbsp;seksie! Ma 3 miesiące, jeszcze nic nie&nbsp;kuma :DDD</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa Mu</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/122-10-pytan-do-blogerow-czesc-1#comment-72</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Mu]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2013 18:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=427#comment-72</guid>
		<description><![CDATA[jako parentingowa (ochydne słowo, wolę per blogerka rodzicielski) odpowiadam. Nigdy nie widziałam moich rodziców uprawiających sex, moje dzieci póki co też się na taką sytuację nie &#039;załamały&#039;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jako parentingowa (ochydne słowo, wolę per blogerka rodzicielski) odpowiadam. Nigdy nie&nbsp;widziałam moich&nbsp;rodziców uprawiających sex, moje&nbsp;dzieci póki co też się na&nbsp;taką sytuację nie&nbsp;‚załamały&#8217;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
