<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: A&#160;Ty, zdradzasz?</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: K.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2327</link>
		<dc:creator><![CDATA[K.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Sep 2013 10:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2327</guid>
		<description><![CDATA[A czemu nigdy mu o tym nie powiedziałaś? Piszesz nieraz o byciu szczerym jako o podstawie relacji, to jak to jest? Wiem, że pytanie ciężkie i sam długo nie znałem odpowiedzi po podobnym doświadczeniu...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A&nbsp;czemu nigdy mu o&nbsp;tym nie&nbsp;powiedziałaś? Piszesz nieraz o&nbsp;byciu szczerym jako o&nbsp;podstawie relacji, to&nbsp;jak to&nbsp;jest? Wiem, że&nbsp;pytanie ciężkie i&nbsp;sam długo nie&nbsp;znałem odpowiedzi po&nbsp;podobnym doświadczeniu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: m.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2309</link>
		<dc:creator><![CDATA[m.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Sep 2013 16:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2309</guid>
		<description><![CDATA[Przez jakiś czas obawiałam się, że już nie istnieją ludzie, którzy myślą podobnie jak ja. Dzięki za ten  tekst, jest szansa, że w takim razie znajdzie się ktoś jeszcze:).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przez&nbsp;jakiś czas obawiałam się, że&nbsp;już nie&nbsp;istnieją ludzie, którzy&nbsp;myślą podobnie jak ja. Dzięki za&nbsp;ten  tekst, jest szansa, że&nbsp;w&nbsp;takim razie znajdzie się ktoś jeszcze:).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: magda na zimno</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2307</link>
		<dc:creator><![CDATA[magda na zimno]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Aug 2013 16:48:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2307</guid>
		<description><![CDATA[Nie zdradzam. Mam ochotę zdradzić, to zrywam. Myślę, że 40% zdradza. Mama mówi mi, kto ze znajomych zdradza kogo. Jakoś wszystkie związki znajomych rodziców i te grille w ogródku wyglądają teraz dla mnie inaczej. Czyste szaleństwo, skupisko fałszu. Już żaden ładny obrazek mnie nie nabierze. Każdy może zdradzić, zwykli szarzy ludzie..]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie&nbsp;zdradzam. Mam ochotę zdradzić, to&nbsp;zrywam. Myślę, że&nbsp;40% zdradza. Mama mówi mi, kto ze&nbsp;znajomych zdradza kogo. Jakoś wszystkie związki znajomych rodziców i&nbsp;te grille w&nbsp;ogródku wyglądają teraz dla mnie inaczej. Czyste szaleństwo, skupisko fałszu. Już żaden ładny obrazek mnie nie&nbsp;nabierze. Każdy może zdradzić, zwykli szarzy ludzie..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malvina Pe.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2292</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malvina Pe.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2013 11:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2292</guid>
		<description><![CDATA[Prawda :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawda :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wkurzony</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2291</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wkurzony]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2013 09:47:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2291</guid>
		<description><![CDATA[Oczywiście nie umiałbym żyć z kobietą, która mnie zdradziła. Ba, nie umiałbym żyć w kłamstwie, a więc zdradzić i się nie przyznać, choć wielu twierdzi, że jeśli już się TO zdarzy, lepiej nie wyznawać, bo po co kogoś krzywdzić...


Rozumiem więc z naszej minirozmowy tyle: trzeba by może doprecyzować pojęcie zdrady bardziej jako oszukiwanie kogoś niż sam akt duchowego czy fizycznego wiarołomstwa. Wtedy oczywiście będziemy zgodni, że lepiej odejść niż oszukiwać, prawda?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście nie&nbsp;umiałbym żyć z&nbsp;kobietą, która&nbsp;mnie zdradziła. Ba, nie&nbsp;umiałbym żyć w&nbsp;kłamstwie, a&nbsp;więc zdradzić i&nbsp;się nie&nbsp;przyznać, choć wielu twierdzi, że&nbsp;jeśli już się TO&nbsp;zdarzy, lepiej nie&nbsp;wyznawać, bo po&nbsp;co kogoś krzywdzić&#8230;</p>
<p>Rozumiem więc&nbsp;z&nbsp;naszej minirozmowy tyle: trzeba by&nbsp;może doprecyzować pojęcie zdrady bardziej jako oszukiwanie kogoś niż sam akt duchowego czy&nbsp;fizycznego wiarołomstwa. Wtedy oczywiście będziemy zgodni, że&nbsp;lepiej odejść niż oszukiwać, prawda?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malvina Pe.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2290</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malvina Pe.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2013 09:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2290</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję za Twój komentarz. Masz rację, pisałam głównie z myślą o związkach nieformalnych, nie brałam też pod uwagę tak ekstremalnych sytuacji, jak ta przytoczona przez Ciebie. Choć uważam, że w przypadku, który opisujesz, nie mówimy o zdradzie, a o wzajemnym porozumieniu - żona szła do łóżka z innym za przyzwoleniem męża, który o wszystkim wiedział. To trochę inna sytuacja, której oboje byli świadomi.

Owszem, życie nie jest czarno-białe. Zdaję sobie też sprawę, że w małżeństwie funkcjonuje się inaczej niż w związku, w jakim np. ja jestem teraz. Ale pozostaję przy swoim zdaniu, że zdrada - ta, kiedy jedna osoba żyje w kompletnej nieświadomości, że jest zdradzana - to jedna z najgorszych rzeczy, jakie można wyrządzić drugiej osobie. To zburzenie fundamentu związku, jakim jest zaufanie. Potrafiłbyś być z kobietą, która Cię zdradziła? Ja nie mogłabym dotknąć swojego mężczyzny wiedząc, że gdy był ze mną, łączył go seks albo/i jakaś więź uczuciowa z inną kobietą.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za&nbsp;Twój komentarz. Masz rację, pisałam głównie z&nbsp;myślą o&nbsp;związkach nieformalnych, nie&nbsp;brałam też pod&nbsp;uwagę tak&nbsp;ekstremalnych sytuacji, jak ta przytoczona przez&nbsp;Ciebie. Choć uważam, że&nbsp;w&nbsp;przypadku, który&nbsp;opisujesz, nie&nbsp;mówimy o&nbsp;zdradzie, a&nbsp;o&nbsp;wzajemnym porozumieniu &#8211; żona szła do&nbsp;łóżka z&nbsp;innym za&nbsp;przyzwoleniem męża, który&nbsp;o&nbsp;wszystkim wiedział. To&nbsp;trochę inna sytuacja, której&nbsp;oboje byli świadomi.</p>
<p>Owszem, życie nie&nbsp;jest czarno-białe. Zdaję sobie też sprawę, że&nbsp;w&nbsp;małżeństwie funkcjonuje się inaczej niż w&nbsp;związku, w&nbsp;jakim np.&nbsp;ja jestem teraz. Ale&nbsp;pozostaję przy swoim zdaniu, że&nbsp;zdrada &#8211; ta, kiedy jedna osoba żyje w&nbsp;kompletnej nieświadomości, że&nbsp;jest zdradzana &#8211; to&nbsp;jedna z&nbsp;najgorszych rzeczy, jakie można wyrządzić drugiej osobie. To&nbsp;zburzenie fundamentu związku, jakim jest zaufanie. Potrafiłbyś być z&nbsp;kobietą, która&nbsp;Cię zdradziła? Ja nie&nbsp;mogłabym dotknąć swojego mężczyzny wiedząc, że&nbsp;gdy był ze&nbsp;mną, łączył go seks albo/i jakaś więź uczuciowa z&nbsp;inną kobietą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wkurzony</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2289</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wkurzony]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2013 08:34:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2289</guid>
		<description><![CDATA[Pozwól, Malvino, że będę się z Tobą &quot;pięknie różnił&quot; co do konkluzji tekstu. Rozumiem Cię, bo piszesz jako kobieta w związku, ale nieformalnym. Nie jesteś żoną i zwyczajnie nie znasz &quot;odmiennego stanu świadomości&quot;, jakim jest małżeństwo. Dla Ciebie związek to coś, co można zerwać z dnia na dzień - OK, ale w małżeństwie nie jest to już takie proste i to bynajmniej nie ze względu na formalności.


Czytałaś (a może oglądałaś) &quot;Fabrykę oficerów&quot; Kirsta? Jest tam adekwatna sytuacja. Akcja rozgrywa się w szkole oficerskiej Wehrmachtu, gdzie wykładowcami są frontowi weterani. Jeden z nich raz w tygodniu rozgrywa kilka partii szachów z innym. I wszyscy wiedzą, on też, że wtedy jego zona wpada w ramiona innego. Ale cóż zrobić, skoro jej mężowi granat urwał przyrodzenie? Ich małżeństwo to nie tylko seks, którego już być nie może. To także miłość, to także przyjaźń, to także założona rodzina, to także pewien status społeczny. Nie można tego zerwać ani też oni tego nie chcą. Zarazem mąż - kaleka, choć cierpi, to rozumie, że nie ma prawa pozbawiać żony prawa (wiem, powtarzam się) do czegoś, co stanowi jeden z ważnych elementów życia, więc jakoś godzi się z sytuacją. 



Życie nie jest czarno-białe. Zdrada nie zawsze jest wyłącznie wyborem. Mógłbym długo o tym pisać. Ale dodam tylko: nie zdradzam, nie mam takiej potrzeby, ponadto jestem świadom podjętych zobowiązań - także wtedy, gdy świat podsuwa mi uroki nie z tej ziemi...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwól, Malvino, że&nbsp;będę się z&nbsp;Tobą &#8222;pięknie różnił&#8221; co do&nbsp;konkluzji tekstu. Rozumiem Cię, bo piszesz jako kobieta w&nbsp;związku, ale&nbsp;nieformalnym. Nie&nbsp;jesteś żoną i&nbsp;zwyczajnie nie&nbsp;znasz &#8222;odmiennego stanu świadomości&#8221;, jakim jest małżeństwo. Dla Ciebie związek to&nbsp;coś, co można zerwać z&nbsp;dnia na&nbsp;dzień &#8211; OK, ale&nbsp;w&nbsp;małżeństwie nie&nbsp;jest to&nbsp;już takie proste i&nbsp;to bynajmniej nie&nbsp;ze względu na&nbsp;formalności.</p>
<p>Czytałaś (a&nbsp;może oglądałaś) &#8222;Fabrykę oficerów&#8221; Kirsta? Jest tam adekwatna sytuacja. Akcja rozgrywa się w&nbsp;szkole oficerskiej Wehrmachtu, gdzie wykładowcami są frontowi weterani. Jeden z&nbsp;nich raz w&nbsp;tygodniu rozgrywa kilka partii szachów z&nbsp;innym. I&nbsp;wszyscy wiedzą, on też, że&nbsp;wtedy jego zona wpada w&nbsp;ramiona innego. Ale&nbsp;cóż zrobić, skoro jej mężowi granat urwał przyrodzenie? Ich małżeństwo to&nbsp;nie tylko&nbsp;seks, którego&nbsp;już być nie&nbsp;może. To&nbsp;także miłość, to&nbsp;także przyjaźń, to&nbsp;także założona rodzina, to&nbsp;także pewien status społeczny. Nie&nbsp;można tego zerwać ani też oni tego nie&nbsp;chcą. Zarazem mąż &#8211; kaleka, choć cierpi, to&nbsp;rozumie, że&nbsp;nie ma prawa pozbawiać żony prawa (wiem, powtarzam się) do&nbsp;czegoś, co stanowi jeden z&nbsp;ważnych elementów życia, więc&nbsp;jakoś godzi się z&nbsp;sytuacją. </p>
<p>Życie nie&nbsp;jest czarno-białe. Zdrada nie&nbsp;zawsze jest wyłącznie wyborem. Mógłbym długo o&nbsp;tym pisać. Ale&nbsp;dodam tylko: nie&nbsp;zdradzam, nie&nbsp;mam takiej potrzeby, ponadto jestem świadom podjętych zobowiązań &#8211; także wtedy, gdy&nbsp;świat podsuwa mi uroki nie&nbsp;z&nbsp;tej&nbsp;ziemi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ross</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2288</link>
		<dc:creator><![CDATA[ross]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Aug 2013 22:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2288</guid>
		<description><![CDATA[Przyznam się, że byłem tym trzecim do trójkąta. Z tej perspektywy wyglądało to trochę inaczej... Zadawałem sobie pytanie: po co to, setki razy. I jak można wrócić i udawać, że wszystko jest ok. Całe mnóstwo pytań. Od których bolała głowa. Doszedłem do wniosku, że zdrada to wygoda, nie kryje się za nią żadna głębsza filozofia...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyznam się, że&nbsp;byłem tym trzecim do&nbsp;trójkąta. Z&nbsp;tej perspektywy wyglądało to&nbsp;trochę inaczej&#8230; Zadawałem sobie pytanie: po&nbsp;co to, setki razy. I&nbsp;jak można wrócić i&nbsp;udawać, że&nbsp;wszystko jest ok. Całe mnóstwo pytań. Od&nbsp;których bolała głowa. Doszedłem do&nbsp;wniosku, że&nbsp;zdrada to&nbsp;wygoda, nie&nbsp;kryje się za&nbsp;nią żadna głębsza filozofia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malvina Pe.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2287</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malvina Pe.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Aug 2013 07:34:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2287</guid>
		<description><![CDATA[:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anja Angelina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/127-ty-zdradzasz#comment-2286</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anja Angelina]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Aug 2013 07:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=81#comment-2286</guid>
		<description><![CDATA[Kocham Cię Malv :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kocham Cię Malv :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
