<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak spławić stalkera?</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Karolina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-4569</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karolina]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Feb 2014 11:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-4569</guid>
		<description><![CDATA[Niestety, znam to.

Kilka lat temu poznałam sympatycznego faceta. Nic nas nie łączyło, poza tym, że mieliśmy wspólnego znajomego z którym czasem razem wychodziliśmy na jakieś piwo czy spacer. Traktowałam Go jako kolegę, nic więcej. Niestety Pan sobie coś ubzdurał i zaczął mnie nękać. A chwytał się różnych sposobów.

Kiedyś odwiedził mnie w pracy, wraz z córką (7 letnią chyba). Dziewczynka od razu mnie polubiła, ale w trakcie spaceru, zaczęła rzucać do mnie tekstami w stylu: Lubisz mojego tatę? A może weźmiesz Go za rękę? Lubisz mojego tatę? A może Go przytulisz? itd... kiedy zaczęła mówić o tym, żebym Go pocałowała, stanęłam przed Nią i powiedziałam, że tak nie wolno. Jeśli kiedyś będę miała ochotę zrobić coś z powyższej listy, to zrobię to, bez proszenia przez kogokolwiek...

Synowi, który się urodził, dał na imię Kuba. Gdy zapytałam Jego córkę o imię braciszka, powiedziała: ma na imię &quot;Kubuś&quot; bo tatuś powiedział, że Ci się to imię bardzo podoba! Byłam w szoku.


Później wysyłał do mnie miliony sms`ów dziennie. Pod drzwiami zostawiał mi kwiaty. Jakimś cudem obserwował również, co robię w mieszkaniu (mieszkam na 5 piętrze, a w okolicy żadnych budynków z których mógłby to robić!) i zawsze dokładnie opisywał jak chodzę ubrana. Kiedy widział mnie z jakimś facetem, z którym szłam do domu - od razu mnie informował, że widział, że wie jakim samochodem przyjechał itp...

Porysowana karoseria, zaciągnięte na stałe rolety, drzwi zamknięte na wszystkie zamki. DRAMAT! Nie reagowałam na Jego smsy, ale każdy dźwięk telefonu wywoływał u mnie paniczny lęk, bałam się spojrzeć na wyświetlacz. Gdy zagroziłam policją, odpuścił. Odpukać, mam spokój od jakichś dwóch lat. Niestety, za każdym razem, gdy spotykam Go na mieście, spodziewam się smsa lub jakiegoś tekstu i cały dzień chodzę jak w transie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, znam to.</p>
<p>Kilka lat temu poznałam sympatycznego faceta. Nic nas nie&nbsp;łączyło, poza tym, że&nbsp;mieliśmy wspólnego znajomego z&nbsp;którym czasem razem wychodziliśmy na&nbsp;jakieś piwo czy&nbsp;spacer. Traktowałam Go jako kolegę, nic więcej. Niestety Pan sobie coś ubzdurał i&nbsp;zaczął mnie nękać. A&nbsp;chwytał się różnych sposobów.</p>
<p>Kiedyś odwiedził mnie w&nbsp;pracy, wraz z&nbsp;córką (7 letnią chyba). Dziewczynka od&nbsp;razu mnie polubiła, ale&nbsp;w&nbsp;trakcie spaceru, zaczęła rzucać do&nbsp;mnie tekstami w&nbsp;stylu: Lubisz mojego&nbsp;tatę? A&nbsp;może weźmiesz Go za&nbsp;rękę? Lubisz mojego&nbsp;tatę? A&nbsp;może Go przytulisz? itd&#8230; kiedy zaczęła mówić o&nbsp;tym, żebym Go pocałowała, stanęłam przed&nbsp;Nią i&nbsp;powiedziałam, że&nbsp;tak nie&nbsp;wolno. Jeśli kiedyś będę miała ochotę zrobić coś z&nbsp;powyższej listy, to&nbsp;zrobię to, bez&nbsp;proszenia przez&nbsp;kogokolwiek&#8230;</p>
<p>Synowi, który&nbsp;się urodził, dał na&nbsp;imię Kuba. Gdy&nbsp;zapytałam Jego córkę o&nbsp;imię braciszka, powiedziała: ma na&nbsp;imię &#8222;Kubuś&#8221; bo tatuś powiedział, że&nbsp;Ci się to&nbsp;imię bardzo podoba! Byłam w&nbsp;szoku.</p>
<p>Później wysyłał do&nbsp;mnie miliony sms`ów dziennie. Pod&nbsp;drzwiami zostawiał mi kwiaty. Jakimś cudem obserwował również, co robię w&nbsp;mieszkaniu (mieszkam na&nbsp;5 piętrze, a&nbsp;w&nbsp;okolicy żadnych budynków z&nbsp;których mógłby to&nbsp;robić!) i&nbsp;zawsze dokładnie opisywał jak chodzę ubrana. Kiedy widział mnie z&nbsp;jakimś facetem, z&nbsp;którym szłam do&nbsp;domu &#8211; od&nbsp;razu mnie informował, że&nbsp;widział, że&nbsp;wie jakim samochodem przyjechał itp&#8230;</p>
<p>Porysowana karoseria, zaciągnięte na&nbsp;stałe rolety, drzwi zamknięte na&nbsp;wszystkie zamki. DRAMAT! Nie&nbsp;reagowałam na&nbsp;Jego smsy, ale&nbsp;każdy dźwięk telefonu wywoływał u&nbsp;mnie paniczny lęk, bałam się spojrzeć na&nbsp;wyświetlacz. Gdy&nbsp;zagroziłam policją, odpuścił. Odpukać, mam spokój od&nbsp;jakichś dwóch lat. Niestety, za&nbsp;każdym razem, gdy&nbsp;spotykam Go na&nbsp;mieście, spodziewam się smsa lub jakiegoś tekstu i&nbsp;cały dzień chodzę jak w&nbsp;transie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mateusz Brykczyński</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3967</link>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Brykczyński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Oct 2013 15:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3967</guid>
		<description><![CDATA[Nie kuleje, a kulał. Czas przeszły. Przepisy dot. stalkingu weszły do kodeksu karnego już 2 lata temu. Te same sprawy, które kiedyś były przez policjantów obrzydzane zgłaszającym, są obecnie przyjmowane z otwartymi ramionami, bo są relatywnie łatwe i doskonale im podbijają statystyki.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie&nbsp;kuleje, a&nbsp;kulał. Czas przeszły. Przepisy dot. stalkingu weszły do&nbsp;kodeksu karnego już 2 lata temu. Te same sprawy, które kiedyś były przez&nbsp;policjantów obrzydzane zgłaszającym, są obecnie przyjmowane z&nbsp;otwartymi ramionami, bo są relatywnie łatwe i&nbsp;doskonale im podbijają statystyki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wet Smell Of Grass</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3891</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wet Smell Of Grass]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Sep 2013 19:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3891</guid>
		<description><![CDATA[Masakra... Są tacy faceci ?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masakra&#8230; Są tacy faceci ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Chica Mala</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3833</link>
		<dc:creator><![CDATA[Chica Mala]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Sep 2013 10:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3833</guid>
		<description><![CDATA[Zostałabym Twoją, ale jestem trochę zajęta ;-) Poza tym też czekam na jakiegoś swojego, więc będę potrzebować zapas czasu na odpędzenie go, jak się już pojawi ;-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zostałabym Twoją, ale&nbsp;jestem trochę zajęta ;-) Poza tym też czekam na&nbsp;jakiegoś swojego, więc&nbsp;będę potrzebować zapas czasu na&nbsp;odpędzenie go, jak się już pojawi ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Chica Mala</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3834</link>
		<dc:creator><![CDATA[Chica Mala]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Sep 2013 10:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3834</guid>
		<description><![CDATA[Mam taką jedną koleżankę, będzie się do tego doskonale nadawać ;-) Szybko i mocno się zakochuje, obiekt bez znaczenia, byle z penisem. Chcesz? ;-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam taką jedną koleżankę, będzie się do&nbsp;tego doskonale nadawać ;-) Szybko i&nbsp;mocno się zakochuje, obiekt bez&nbsp;znaczenia, byle z&nbsp;penisem. Chcesz? ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sceptyczna Jadźka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3818</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sceptyczna Jadźka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2013 13:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3818</guid>
		<description><![CDATA[„Jadźka, jak do mnie nie wrócisz w ciągu pięciu minut, zabiję się. Podaję swój nowy numer: 666 666 666. Jakby co, dzwoń po 17”
Cholercia, znasz mojego stalkera? :P 

A tak na poważnie - miałam raz taki przypadek. Główną bronią był właśnie telefon i kilogramy smsów oraz połączeń.W sumie niezbyt groźny i niezbyt długotrwały. Na szczęście.  Popłaciła moja wytrwałość w ignorowaniu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>„Jadźka, jak do&nbsp;mnie nie&nbsp;wrócisz w&nbsp;ciągu pięciu minut, zabiję się. Podaję swój nowy numer: 666 666 666. Jakby co, dzwoń po&nbsp;17”<br />
Cholercia, znasz mojego&nbsp;stalkera? :P </p>
<p>A tak&nbsp;na poważnie &#8211; miałam raz taki przypadek. Główną bronią był właśnie telefon i&nbsp;kilogramy smsów oraz&nbsp;połączeń.W sumie niezbyt groźny i&nbsp;niezbyt długotrwały. Na&nbsp;szczęście.  Popłaciła moja wytrwałość w&nbsp;ignorowaniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: magda na zimno</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3817</link>
		<dc:creator><![CDATA[magda na zimno]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2013 11:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3817</guid>
		<description><![CDATA[Miałam, chodził za mną do toalety na imprezach, bywał zawsze obok, słuchał, o czym mówię do koleżanki, a później na czacie fb komentował. Wiedział wszystko, więcej niż ja sama. Koochał mnie podobno. Co pomogło? Jak już przestali mnie zapraszać na imprezy było lepiej]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miałam, chodził za&nbsp;mną do&nbsp;toalety na&nbsp;imprezach, bywał zawsze obok, słuchał, o&nbsp;czym mówię do&nbsp;koleżanki, a&nbsp;później na&nbsp;czacie fb komentował. Wiedział wszystko, więcej niż ja sama. Koochał mnie podobno. Co pomogło? Jak już przestali mnie zapraszać na&nbsp;imprezy było lepiej</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malvina Pe.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3816</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malvina Pe.]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2013 08:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3816</guid>
		<description><![CDATA[Brawa za wytrwałość dla męża (musiał się nieźle wkurzyć;)) Natomiast Twoja historia pokazuje, że nasza policja generalnie bardziej interesuje się rowerzystami przejeżdżającymi przez pasy niż gnębionymi ludźmi, czy innymi ważnymi sprawami.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Brawa za&nbsp;wytrwałość dla męża (musiał się nieźle wkurzyć;)) Natomiast Twoja historia pokazuje, że&nbsp;nasza policja generalnie bardziej interesuje się rowerzystami przejeżdżającymi przez&nbsp;pasy niż gnębionymi ludźmi, czy&nbsp;innymi ważnymi sprawami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kel</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3815</link>
		<dc:creator><![CDATA[kel]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2013 07:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3815</guid>
		<description><![CDATA[Szczęśliwie (albo i nie, kto wie, może by mi się spodobało) nie miałem okazji doświadczyć na sobie. I swoją drogą, wydaje mi się, że mi, jako mężczyźnie, byłoby łatwiej taki stalking znieść. Do Barcisia mi daleko, więc ewentualną krzywdę raczej ciężko mi wyrządzić, odpada więc strach przed prześladowcą.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczęśliwie (albo&nbsp;i&nbsp;nie, kto wie, może by&nbsp;mi się spodobało) nie&nbsp;miałem okazji doświadczyć na&nbsp;sobie. I&nbsp;swoją drogą, wydaje mi się, że&nbsp;mi, jako mężczyźnie, byłoby łatwiej taki stalking znieść. Do&nbsp;Barcisia mi daleko, więc&nbsp;ewentualną krzywdę raczej ciężko mi wyrządzić, odpada więc&nbsp;strach przed&nbsp;prześladowcą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Małgorzata Zdziebko Zięba</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/134-jak-splawic-stalkera#comment-3814</link>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Zdziebko Zięba]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2013 07:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=236#comment-3814</guid>
		<description><![CDATA[Kilka lat temu miałam jedną z najgorszych opisanych sytuacji. Dzwonił i wysyłał sms-y do mnie facet, które nigdy nawet na oczy nie widziałam. Robił to kilkadziesiąt razy na dobę. Jak wyłączałam na noc telefon, to rano przychodziła informacja o kilkudziesięciu nieodebranych połączeniach. Zadzwoniłam na policję, dzwonił z niezastrzeżonego numeru, zatem miałam jego kontakt. Poradzono mi, żebym zmieniła numer, bo skoro mi nie grozi nic nie mogą zrobić (to był telefon służbowy - raczej nie wchodziła w grę zmiana numeru). Zapytałam, czy w takim razie jeśli ja tak zacznę do niego wydzwaniać, to będzie w porządku - policjant się wyłączył !!! Mój małżonek poświęcił jedną noc i od 22:00 do 5:00 (potem już sam padł) dzwonił do niego i wysyłał sms-y - też pewnie kilkadziesiąt razy. Od tej pory spokój...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka lat temu miałam jedną z&nbsp;najgorszych opisanych sytuacji. Dzwonił i&nbsp;wysyłał sms-y do&nbsp;mnie facet, które nigdy nawet na&nbsp;oczy nie&nbsp;widziałam. Robił to&nbsp;kilkadziesiąt razy na&nbsp;dobę. Jak wyłączałam na&nbsp;noc telefon, to&nbsp;rano przychodziła informacja o&nbsp;kilkudziesięciu nieodebranych połączeniach. Zadzwoniłam na&nbsp;policję, dzwonił z&nbsp;niezastrzeżonego numeru, zatem miałam jego kontakt. Poradzono mi, żebym zmieniła numer, bo skoro mi nie&nbsp;grozi nic nie&nbsp;mogą zrobić (to&nbsp;był telefon służbowy &#8211; raczej nie&nbsp;wchodziła w&nbsp;grę zmiana numeru). Zapytałam, czy&nbsp;w&nbsp;takim razie jeśli ja tak&nbsp;zacznę do&nbsp;niego wydzwaniać, to&nbsp;będzie w&nbsp;porządku &#8211; policjant się wyłączył !!! Mój&nbsp;małżonek poświęcił jedną noc i&nbsp;od 22:00 do&nbsp;5:00 (potem już sam padł) dzwonił do&nbsp;niego i&nbsp;wysyłał sms-y &#8211; też pewnie kilkadziesiąt razy. Od&nbsp;tej pory spokój&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
