<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nic nie&#160;muszę. Rozmowa z&#160;Krystyną Zrażewską</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Igor Mróz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2534</link>
		<dc:creator><![CDATA[Igor Mróz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2014 15:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2534</guid>
		<description><![CDATA[Dear Pająk, przepraszam, że odkopuję taki tekst, ale jakoś mi się klikł. Nie napiszę &quot;dziękuję za...&quot;, bo mię takie wyznania mierżą, niemniej - fajnie było przeczytać. 


A jeśli chodzi o te wypowiedzi trochę wyżej... jakoś tak kurcze jest, że zawsze się ludzie dowalają do tych zdrowych o to, że nie są &quot;flawless&quot;. Podejrzewam, że odwodnienie przed zawodami można spokojnie porównać do kilku porządnych kaców po ostrym piciu. Studia, anyone? A cheat meal... raz nie zawsze i polecam sprawdzić dokładnie skład swojego &quot;zdrowego razowego chleba fit&quot; zanim zaczniemy gęgać o chemii...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dear Pająk, przepraszam, że&nbsp;odkopuję taki tekst, ale&nbsp;jakoś mi się klikł. Nie&nbsp;napiszę &#8222;dziękuję za&#8230;&#8221;, bo mię takie wyznania mierżą, niemniej &#8211; fajnie było przeczytać. </p>
<p>A jeśli chodzi o&nbsp;te wypowiedzi trochę wyżej&#8230; jakoś tak&nbsp;kurcze jest, że&nbsp;zawsze się ludzie dowalają do&nbsp;tych zdrowych o&nbsp;to, że&nbsp;nie są &#8222;flawless&#8221;. Podejrzewam, że&nbsp;odwodnienie przed&nbsp;zawodami można spokojnie porównać do&nbsp;kilku porządnych kaców po&nbsp;ostrym piciu. Studia, anyone? A&nbsp;cheat meal&#8230; raz nie&nbsp;zawsze i&nbsp;polecam sprawdzić dokładnie skład swojego &#8222;zdrowego razowego chleba fit&#8221; zanim zaczniemy gęgać o&nbsp;chemii&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2433</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Dec 2013 20:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2433</guid>
		<description><![CDATA[Ja również mam ambiwalentny stosunek do wywiadu... z jednej strony Krystyna mówi o sfiksowaniu sportem i zdrowym odżywianiem, a z drugiej jest pasjonatką sportu, który ze zdrowym lifestyle jest trochę na bakier - w końcu odwodnienie organizmu na potrzeby konkursu nie ma ze zdrowym zyciem nic wspolnego.
Co do cheat day... sam w sobie może być naprawdę świetną sprawą dla osób np. na diecie, pomaga utrzymac się w ryzach, dając pewną odskocznię, jednak w ustach osóby, która mówi o zdrowym odżywianiu, McDonald&#039;s brzmi co najmniej niepokojąco... tu nie chodzi nawet o kwestię diety, ale chemikaliow, którymi naładowane jest &quot;jedzenie&quot; z tego przybytku.
Też jestem pasjonatka sportu i właśnie zdrowego odzywiania i miewam cheat days, w których pozwalam sobie na ciacho, pizzę czy zapiekankę, jednak pochodzą one ze zdrowych składników, nie laboratorium i myślę, że tutaj jest różnica.


Abstrahując od tego wszystkiego, twoja rozmowczyni ma świetne ciało i tego jej gratuluję!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja również mam ambiwalentny stosunek do&nbsp;wywiadu&#8230; z&nbsp;jednej strony Krystyna mówi o&nbsp;sfiksowaniu sportem i&nbsp;zdrowym odżywianiem, a&nbsp;z&nbsp;drugiej jest pasjonatką sportu, który&nbsp;ze zdrowym lifestyle jest trochę na&nbsp;bakier &#8211; w&nbsp;końcu odwodnienie organizmu na&nbsp;potrzeby konkursu nie&nbsp;ma ze&nbsp;zdrowym zyciem nic wspolnego.<br />
Co do&nbsp;cheat day&#8230; sam w&nbsp;sobie może być naprawdę świetną sprawą dla osób np.&nbsp;na diecie, pomaga utrzymac się w&nbsp;ryzach, dając pewną odskocznię, jednak w&nbsp;ustach osóby, która&nbsp;mówi o&nbsp;zdrowym odżywianiu, McDonald&#8217;s brzmi co najmniej niepokojąco&#8230; tu nie&nbsp;chodzi nawet o&nbsp;kwestię diety, ale&nbsp;chemikaliow, którymi naładowane jest &#8222;jedzenie&#8221; z&nbsp;tego przybytku.<br />
Też jestem pasjonatka sportu i&nbsp;właśnie zdrowego odzywiania i&nbsp;miewam cheat days, w&nbsp;których pozwalam sobie na&nbsp;ciacho, pizzę czy&nbsp;zapiekankę, jednak pochodzą one ze&nbsp;zdrowych składników, nie&nbsp;laboratorium i&nbsp;myślę, że&nbsp;tutaj jest różnica.</p>
<p>Abstrahując od&nbsp;tego wszystkiego, twoja rozmowczyni ma świetne ciało i&nbsp;tego jej gratuluję!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nuxy</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2332</link>
		<dc:creator><![CDATA[nuxy]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Oct 2013 09:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2332</guid>
		<description><![CDATA[powinni przeorganizować te całe zawody, bo nie widzę w tym sensu- na scenie babeczka wygląda jak potwór, a na co dzień taka piękna kobieta że aż miło patrzeć! Na scenie powinny prezentować się w bardziej naturalnej formie. No, ale wtedy to byłyby wybory miss, a nie fitness.. Dobrze że zapytałaś o biust ;) co prawda widać, że jest zrobiony, bo nie ma szans na taakie piersi przy takim maciupkim bf, ale jest zrobiony bardzo naturalnie i proporcjonalnie. Ja też ćwiczę na siłowni, widzę że jest to popularniejsze niż np. 4-5 lat temu, kiedy byłam jedyną dziewczyną na sali i wszyscy wywalali gały. Ale właśnie ta kwestia biustu jest niesprawiedliwa, wkurza mnie to że faceci mogą się ciąć w opór, a dziewczyny muszą pilnować uciekających piersi ;) życie.. Odnośnie robienia sobie krzywdy - chyba lepiej się &#039;krzywdzić&#039; takim trybem życia niż wpierniczać czipsy i panierowanego schabowego siedząc na kanapie i czytając gazetę..]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>powinni przeorganizować te całe zawody, bo nie&nbsp;widzę w&nbsp;tym sensu- na&nbsp;scenie babeczka wygląda jak potwór, a&nbsp;na co dzień taka piękna kobieta że&nbsp;aż miło patrzeć! Na&nbsp;scenie powinny prezentować się w&nbsp;bardziej naturalnej formie. No, ale&nbsp;wtedy to&nbsp;byłyby wybory miss, a&nbsp;nie fitness.. Dobrze że&nbsp;zapytałaś o&nbsp;biust ;) co prawda widać, że&nbsp;jest zrobiony, bo nie&nbsp;ma szans na&nbsp;taakie piersi przy takim maciupkim bf, ale&nbsp;jest zrobiony bardzo naturalnie i&nbsp;proporcjonalnie. Ja też ćwiczę na&nbsp;siłowni, widzę że&nbsp;jest to&nbsp;popularniejsze niż np.&nbsp;4-5 lat temu, kiedy byłam jedyną dziewczyną na&nbsp;sali i&nbsp;wszyscy wywalali gały. Ale&nbsp;właśnie ta kwestia biustu jest niesprawiedliwa, wkurza mnie to&nbsp;że faceci mogą się ciąć w&nbsp;opór, a&nbsp;dziewczyny muszą pilnować uciekających piersi ;) życie.. Odnośnie robienia sobie krzywdy &#8211; chyba lepiej się ‚krzywdzić&#8217; takim trybem życia niż wpierniczać czipsy i&nbsp;panierowanego schabowego siedząc na&nbsp;kanapie i&nbsp;czytając gazetę..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malvina Pe.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2331</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malvina Pe.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2013 10:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2331</guid>
		<description><![CDATA[Poznałam Krystynę i uwierz mi - ona nie pachnie obsesją, ale pasją i bardzo zdroworozsądkowym podejściem. Po pierwsze, doskonale wie, co robi. Ćwiczy pod okiem trenera, korzysta z porad dietetyka. Jej cheat day, czy też, jak wolisz binge day, obowiązuje ją wyłącznie przed zawodami, w okresie redukcji i jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż codzienne podjadanie chipsów/słodyczy/fast-foodów. To raz. 


Dwa - białko w postaci chudego kurczaka + zdrowe węglowodany w ryżu i warzywach to jeden z najlepszych posiłków dla sportowców, zwłaszcza tych intensywnie spalających tkankę tłuszczową i budujących masę mięśniową. 


Trzy - Krystyna jest wykształconą kobietą i posiada doświadczenie zawodowe. Myślę, że w przypadku kontuzji świetnie poradziłaby sobie w życiu, nawet jeśli nie mogłaby już brać udziału w zawodach, ani nawet pracować jako trener personalny.

Łatwo jest ferować wyroki, trudniej zmienić perspektywę i spróbować zrozumieć, że czasami nasza pasja czy zawód bardzo mocno weryfikują nasz styl życia.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poznałam Krystynę i&nbsp;uwierz mi &#8211; ona nie&nbsp;pachnie obsesją, ale&nbsp;pasją i&nbsp;bardzo zdroworozsądkowym podejściem. Po&nbsp;pierwsze, doskonale wie, co robi. Ćwiczy pod&nbsp;okiem trenera, korzysta z&nbsp;porad dietetyka. Jej cheat day, czy&nbsp;też, jak wolisz binge day, obowiązuje ją wyłącznie przed&nbsp;zawodami, w&nbsp;okresie redukcji i&nbsp;jest o&nbsp;wiele lepszym rozwiązaniem niż codzienne podjadanie chipsów/słodyczy/fast-foodów. To&nbsp;raz. </p>
<p>Dwa &#8211; białko w&nbsp;postaci chudego kurczaka + zdrowe węglowodany w&nbsp;ryżu i&nbsp;warzywach to&nbsp;jeden z&nbsp;najlepszych posiłków dla sportowców, zwłaszcza tych intensywnie spalających tkankę tłuszczową i&nbsp;budujących masę mięśniową. </p>
<p>Trzy &#8211; Krystyna jest wykształconą kobietą i&nbsp;posiada doświadczenie zawodowe. Myślę, że&nbsp;w&nbsp;przypadku kontuzji świetnie poradziłaby sobie w&nbsp;życiu, nawet jeśli nie&nbsp;mogłaby już brać udziału w&nbsp;zawodach, ani nawet pracować jako trener personalny.</p>
<p>Łatwo jest ferować wyroki, trudniej zmienić perspektywę i&nbsp;spróbować zrozumieć, że&nbsp;czasami nasza pasja czy&nbsp;zawód bardzo mocno weryfikują nasz styl życia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: aniaja</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2330</link>
		<dc:creator><![CDATA[aniaja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2013 08:49:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2330</guid>
		<description><![CDATA[nie mogłam się zdecydować czy napisać tu, czy do Ciebie prywatnie, entliczek-pentliczek, wypadło tu. Odczuwam jakiś dziwny dysonans po przeczytaniu tego wywiadu. Z jednej strony podziwiam te kobiete za samozaparcie, zaangażowanie, obstawanie przy swoim wyborze i samodyscyplinę (moze dlatego, że u mnie z tym różnie :). Na coś się w życiu zdecydowała i przy tym trwa, odnosi sukcesy i wydaje sie być szczęśliwa. I super, niech jej się dobrze dzieje.
A jednak z drugiej strony jakoś mnie ten wywiad &quot;uwiera&quot;. Zaskoczona jestem, że po tekście o prawidłowym odżywianiu i dbaniu o siebie w rozsądny sposób, publikujesz wywiad z kimś, kto tak naprawdę (w długiej perspektywie) świadomie szkodzi swojemu zdrowiu. Pięć razy dziennie kurczak z ryżem? Jeden dzień w tygodniu &quot;binge day&quot;? Z tego co mi wiadomo o zdrowym odżywianiu Pani Krystyna robi sobie niezłe kuku. I ona nie robi tego przez tydzień czy dwa, czy nawet miesiąc, by schudnąćczy wyrzeźbić się, ona tak żyje. 
Ma obsesję na punkcie swojego ciała, bo to jej sposób na życie. Jednak z mojej perspektywy &quot;zafiksowanie&quot; na jednej tylko dziedzinie i rezygnacja z innych, może skończyc się bolesnym upadkiem i potłuczeniem nie tylko &quot;pupy&quot;, ale też głowy. Jedna kontuzja i Pani Krystyna nie ma w życiu nic. Może być trenerem, ale z tego co mówi, to jakieś działanie uboczne. Nie mogąc startować w zawodach i prezentować swojego pięknego ciała, praca nad którym wydaje się być całym jej życiem, co jej pozostanie? Pamiętam Twoje wkurwienie z powodu zaprzestania biegania, wyobrażasz sobie, jak ona by sie czuła? 
No uwiera mnie ten wywiad tutaj, Pani pachnie obsesją, bynajmniej nie Calvina Kleina. Sorry, Malvina, ale pierwszy raz żałuję, że się skusiłam na przeczytanie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie&nbsp;mogłam się zdecydować czy&nbsp;napisać tu, czy&nbsp;do Ciebie prywatnie, entliczek-pentliczek, wypadło tu. Odczuwam jakiś dziwny dysonans po&nbsp;przeczytaniu tego wywiadu. Z&nbsp;jednej strony podziwiam te kobiete za&nbsp;samozaparcie, zaangażowanie, obstawanie przy swoim wyborze i&nbsp;samodyscyplinę (moze dlatego, że&nbsp;u&nbsp;mnie z&nbsp;tym różnie :). Na&nbsp;coś się w&nbsp;życiu zdecydowała i&nbsp;przy tym trwa, odnosi sukcesy i&nbsp;wydaje sie być szczęśliwa. I&nbsp;super, niech&nbsp;jej się dobrze dzieje.<br />
A jednak z&nbsp;drugiej strony jakoś mnie ten wywiad &#8222;uwiera&#8221;. Zaskoczona jestem, że&nbsp;po tekście o&nbsp;prawidłowym odżywianiu i&nbsp;dbaniu o&nbsp;siebie w&nbsp;rozsądny sposób, publikujesz wywiad z&nbsp;kimś, kto tak&nbsp;naprawdę (w&nbsp;długiej perspektywie) świadomie szkodzi swojemu zdrowiu. Pięć razy dziennie kurczak z&nbsp;ryżem? Jeden dzień w&nbsp;tygodniu &#8222;binge day&#8221;? Z&nbsp;tego co mi wiadomo o&nbsp;zdrowym odżywianiu Pani Krystyna robi sobie niezłe kuku. I&nbsp;ona nie&nbsp;robi tego przez&nbsp;tydzień czy&nbsp;dwa, czy&nbsp;nawet miesiąc, by&nbsp;schudnąćczy wyrzeźbić się, ona tak&nbsp;żyje.<br />
Ma obsesję na&nbsp;punkcie swojego ciała, bo to&nbsp;jej sposób na&nbsp;życie. Jednak z&nbsp;mojej perspektywy &#8222;zafiksowanie&#8221; na&nbsp;jednej tylko&nbsp;dziedzinie i&nbsp;rezygnacja z&nbsp;innych, może skończyc się bolesnym upadkiem i&nbsp;potłuczeniem nie&nbsp;tylko &#8222;pupy&#8221;, ale&nbsp;też głowy. Jedna kontuzja i&nbsp;Pani Krystyna nie&nbsp;ma w&nbsp;życiu nic. Może być trenerem, ale&nbsp;z&nbsp;tego co mówi, to&nbsp;jakieś działanie uboczne. Nie&nbsp;mogąc startować w&nbsp;zawodach i&nbsp;prezentować swojego pięknego ciała, praca nad&nbsp;którym wydaje się być całym jej życiem, co jej pozostanie? Pamiętam Twoje&nbsp;wkurwienie z&nbsp;powodu zaprzestania biegania, wyobrażasz sobie, jak ona by&nbsp;sie czuła?<br />
No uwiera mnie ten wywiad tutaj, Pani pachnie obsesją, bynajmniej nie&nbsp;Calvina Kleina. Sorry, Malvina, ale&nbsp;pierwszy raz żałuję, że&nbsp;się skusiłam na&nbsp;przeczytanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2329</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Oct 2013 09:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2329</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo fajny wywiad ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny wywiad ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sceptyczna Jadźka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/150-nic-nie-musze-rozmowa-z-krystyna-zrazewska#comment-2328</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sceptyczna Jadźka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Oct 2013 04:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=492#comment-2328</guid>
		<description><![CDATA[Piękna kobieta totalnie zaangażowana w swoją pasję. Czego można chcieć więcej od życia? ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piękna kobieta totalnie zaangażowana w&nbsp;swoją pasję. Czego można chcieć więcej od&nbsp;życia? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
