<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: No i&#160;co się cieszysz?</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marek Paweł</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-6475</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2014 09:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-6475</guid>
		<description><![CDATA[Nie potrafimy sie cieszyc, bo trauma wojen, komunizmu, mordowanie Polakow caly XX wiek (z przerwami), to tez. Ale przede wszystkim (no, jesli masz 30+ lat, to zaraz po komunie;): brak kasy i &quot;mozliwosci&quot;. Dlaczego taki popieprzony uklad jest w Polsce? Po co psuc blog, ktory nie jest o tym.
Ja jednak mysle, ze ludzie, Polacy, ciesza sie z zycia; z malych rzeczy; ze slonce swieci; czy spadl snieg na Swieta. Maja tylko gorsze chwile, kiedy &quot;zycie&quot; sie dzieje.
Chociaz pewnie ulegam stereotypowemu mysleniu, ze mieszkajac we Wloszech, jadlbym pysznie, plywal w morzu, chlonal slonce i spotykal sie z usmiechnietymi ludzmi. Ale to chyba dobre na krotka mete. Wczoraj ogladalem zdjecia z niemal bezludnych atoli na Pacyfiku i owszem, fajnie bylo by tam byc, ale ciekawe jak szybko dopadla by mnie tam nuda? Nawet taki raj moze sie znudzic. Jednak obecnosc ludzi jest nam potrzebna i nawet ci wszyscy &quot;idioci&quot;, tez po cos sa.
Ps.: Wyobraz sobie, doplywasz do rajskiej wyspy, palmy, bialy piasek, szafirowa woda, wiec  z szerokim usmiechem i blaskiem w oczach wyskakujesz na lad, a tam lezy spalony sloncem facet i ma ten caly widok w dupie. (No, chociaz widok kobiety moglby go ozywic).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie&nbsp;potrafimy sie cieszyc, bo trauma wojen, komunizmu, mordowanie Polakow caly XX wiek (z&nbsp;przerwami), to&nbsp;tez. Ale&nbsp;przede wszystkim (no, jesli masz 30+ lat, to&nbsp;zaraz po&nbsp;komunie;): brak kasy i&nbsp;&#8222;mozliwosci&#8221;. Dlaczego taki popieprzony uklad jest w&nbsp;Polsce? Po&nbsp;co psuc blog, ktory nie&nbsp;jest o&nbsp;tym.<br />
Ja jednak mysle, ze&nbsp;ludzie, Polacy, ciesza sie z&nbsp;zycia; z&nbsp;malych rzeczy; ze&nbsp;slonce swieci; czy&nbsp;spadl snieg na&nbsp;Swieta. Maja tylko&nbsp;gorsze chwile, kiedy &#8222;zycie&#8221; sie dzieje.<br />
Chociaz pewnie ulegam stereotypowemu mysleniu, ze&nbsp;mieszkajac we&nbsp;Wloszech, jadlbym pysznie, plywal w&nbsp;morzu, chlonal slonce i&nbsp;spotykal sie z&nbsp;usmiechnietymi ludzmi. Ale&nbsp;to chyba dobre na&nbsp;krotka mete. Wczoraj ogladalem zdjecia z&nbsp;niemal bezludnych atoli na&nbsp;Pacyfiku i&nbsp;owszem, fajnie bylo by&nbsp;tam byc, ale&nbsp;ciekawe jak szybko dopadla by&nbsp;mnie tam nuda? Nawet taki raj moze sie znudzic. Jednak obecnosc ludzi jest nam potrzebna i&nbsp;nawet ci wszyscy &#8222;idioci&#8221;, tez po&nbsp;cos sa.<br />
Ps.: Wyobraz sobie, doplywasz do&nbsp;rajskiej wyspy, palmy, bialy piasek, szafirowa woda, wiec  z&nbsp;szerokim usmiechem i&nbsp;blaskiem w&nbsp;oczach wyskakujesz na&nbsp;lad, a&nbsp;tam lezy spalony sloncem facet i&nbsp;ma ten caly widok w&nbsp;dupie. (No, chociaz widok kobiety moglby go ozywic).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnieszka Z</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5821</link>
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Z]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jun 2014 23:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5821</guid>
		<description><![CDATA[Alez zajebisty i prawdziwy tekst! Mysle, ze jak sie jakis czas pomieszka za granica i ma stycznosc  z innymi ludzmi/kulturami/zwyczajami bardzo latwo jest zrozumiec i zobaczyc pewne rzeczy o naszej polskosci. ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alez zajebisty i&nbsp;prawdziwy tekst! Mysle, ze&nbsp;jak sie jakis czas pomieszka za&nbsp;granica i&nbsp;ma stycznosc  z&nbsp;innymi ludzmi/kulturami/zwyczajami bardzo latwo jest zrozumiec i&nbsp;zobaczyc pewne rzeczy o&nbsp;naszej polskosci. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5504</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2014 10:49:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5504</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkam w Hiszpanii i to co opisałas powyżej obserwuję przede wszystkim w sferze językowej. W Hiszpanii sa bardzo dobrze i naturalnie odbierane wszlekie przejawy euforii i pozytywnego opisywania zdarzeń i przeżyć. W Polsce natomiast często spotykam się z takim pobłażliwym uśmieszkiem co powoduje że mówiąc po polsku dobieram słowa zupełnie inaczej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkam w&nbsp;Hiszpanii i&nbsp;to co opisałas powyżej obserwuję przede wszystkim w&nbsp;sferze językowej. W&nbsp;Hiszpanii sa bardzo dobrze i&nbsp;naturalnie odbierane wszlekie przejawy euforii i&nbsp;pozytywnego opisywania zdarzeń i&nbsp;przeżyć. W&nbsp;Polsce natomiast często spotykam się z&nbsp;takim pobłażliwym uśmieszkiem co powoduje że&nbsp;mówiąc po&nbsp;polsku dobieram słowa zupełnie inaczej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marudna Królewna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5414</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marudna Królewna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 May 2014 17:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5414</guid>
		<description><![CDATA[Trochę z przekory ;) Marudzę głównie jak muszę zbyt wcześnie wstać, jak kończy się kawa i jak mówią &quot;nie pij więcej, idziemy do domu&quot; ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę z&nbsp;przekory ;) Marudzę głównie jak muszę zbyt wcześnie wstać, jak kończy się kawa i&nbsp;jak mówią &#8222;nie pij więcej, idziemy do&nbsp;domu&#8221; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gochu</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5413</link>
		<dc:creator><![CDATA[Gochu]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 May 2014 14:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5413</guid>
		<description><![CDATA[Wieczór. Ja, Big Brother i reszta stada przesuwamy się w kierunku domu. Idziemy lasem, bo u nas na wsi niespecjalnie miewa się inny wybór. Ciemno, chłodno, straszno. Deszcz coraz namiętniej leje nam się na głowę. 
- Cieszę się - mówię, a mój wyraz twarzy i sposób poruszania się (podskakiwanie) to potwierdza.
- Odbiło Ci? - Big Brother jest w wyraźnym szoku. - Niby z czego?
Patrzy na mnie. Na cienką, dżinsową kurtkę, która w zasadzie mogłaby się już rozpaść, na mokre włosy przylepione do czoła, wodę chlupoczącą w butach i pod butami, gdy wpadam w kałużę, gęsią skórkę na karku i szeroki uśmiech.
- Nie wiem. Ale to chyba najszczęśliwszy dzień mojego życia. - odpowiadam zupełnie bez sensu i znów wybijam się ku górze.
Big Brother puka się w czoło. A ja myślę, że cieszenie się z byle pierdoły jest bardziej praktycznie niż narzekanie na byle pierdołę :). Pozdrawiam z psychiatryka.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wieczór. Ja, Big Brother i&nbsp;reszta stada przesuwamy się w&nbsp;kierunku domu. Idziemy lasem, bo u&nbsp;nas na&nbsp;wsi niespecjalnie miewa się inny wybór. Ciemno, chłodno, straszno. Deszcz coraz namiętniej leje nam się na&nbsp;głowę.<br />
&#8211; Cieszę się &#8211; mówię, a&nbsp;mój wyraz twarzy i&nbsp;sposób poruszania się (podskakiwanie) to&nbsp;potwierdza.<br />
&#8211; Odbiło Ci? &#8211; Big Brother jest w&nbsp;wyraźnym szoku. &#8211; Niby z&nbsp;czego?<br />
Patrzy na&nbsp;mnie. Na&nbsp;cienką, dżinsową kurtkę, która&nbsp;w&nbsp;zasadzie mogłaby się już rozpaść, na&nbsp;mokre włosy przylepione do&nbsp;czoła, wodę chlupoczącą w&nbsp;butach i&nbsp;pod butami, gdy&nbsp;wpadam w&nbsp;kałużę, gęsią skórkę na&nbsp;karku i&nbsp;szeroki uśmiech.<br />
&#8211; Nie&nbsp;wiem. Ale&nbsp;to chyba najszczęśliwszy dzień mojego&nbsp;życia. &#8211; odpowiadam zupełnie bez&nbsp;sensu i&nbsp;znów wybijam się ku górze.<br />
Big Brother puka się w&nbsp;czoło. A&nbsp;ja myślę, że&nbsp;cieszenie się z&nbsp;byle pierdoły jest bardziej praktycznie niż narzekanie na&nbsp;byle pierdołę :). Pozdrawiam z&nbsp;psychiatryka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ana</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5412</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ana]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 May 2014 14:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5412</guid>
		<description><![CDATA[A w Hiszpanii to, przepraszam, jaka religia dominuje? Więc z religią bym tego tak mocno nie wiązała. Z religią w połączeniu z historią i polityką - już bardziej. W każdym razie, od religii bym nie zaczynała. Bo oto taka ja: wychowana w duchu dominującej w naszym kraju religii, która wbrew pozorom nie opiera się na samym suchym żalu za grzechy, odkupieniu win czy bojaźni. Ja tam się swojego Boga nie boję, bo ten mój jest miłością, radością, jest mi przyjacielem. Cieszę życiem i światem, który wokół mnie, oczywiście, ponarzekam sobie na pracę i los, ale zaraz zakładam na ryj uśmiech niczym hamak. I nie wiem, dlaczego potem mi trochę głupio, gdy mijani szarzy ludzie jakoś dziwnie na mnie patrzą... Ale kto mi zabroni się cieszyć, nawet jeśli nie mam z czego? Od zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej śmiać się niż płakać.

Mam wrażenie, że to polskie maruderstwo i pociąg do wstrzemięźliwej radości wynika głównie z historycznej martyrologii narodu polskiego utrwalanej w literaturze, którą nas w szkole najbardziej maltretują (radosne treści - jakiekolwiek - na placach jednej ręki można policzyć. Jeżeli takie w ogóle w naszych szkołach są. Trudno mi sobie przypomnieć lekturę od a do z optymistyczną). Także roli religii bym tu nie przeceniała. Wkładanie nam do głowy takich treści od maleńkości, sprawia, że gdzieś tam w głowach Polaków gnieździ się stereotyp natury Polaka, który wiecznie ma pod górkę, jest skazany na porażkę, nic mu nigdy łatwo nie przyjdzie, musi smęcić, nędzić, cierpieć, bo przecież innym to wszystko ot tak, z płatka przychodzi. Mam wrażenie, że Polak jak sobie nie ponarzeka, to zachoruje. A nie, sorry, Polak jest chyba też najbardziej chorowitym spośród narodów ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A&nbsp;w&nbsp;Hiszpanii to, przepraszam, jaka religia dominuje? Więc&nbsp;z&nbsp;religią bym&nbsp;tego tak&nbsp;mocno nie&nbsp;wiązała. Z&nbsp;religią w&nbsp;połączeniu z&nbsp;historią i&nbsp;polityką &#8211; już bardziej. W&nbsp;każdym razie, od&nbsp;religii bym&nbsp;nie zaczynała. Bo oto taka ja: wychowana w&nbsp;duchu dominującej w&nbsp;naszym kraju religii, która&nbsp;wbrew pozorom nie&nbsp;opiera się na&nbsp;samym suchym żalu za&nbsp;grzechy, odkupieniu win czy&nbsp;bojaźni. Ja tam się swojego Boga nie&nbsp;boję, bo ten mój&nbsp;jest miłością, radością, jest mi przyjacielem. Cieszę życiem i&nbsp;światem, który&nbsp;wokół mnie, oczywiście, ponarzekam sobie na&nbsp;pracę i&nbsp;los, ale&nbsp;zaraz zakładam na&nbsp;ryj uśmiech niczym hamak. I&nbsp;nie wiem, dlaczego potem mi trochę głupio, gdy&nbsp;mijani szarzy ludzie jakoś dziwnie na&nbsp;mnie patrzą&#8230; Ale&nbsp;kto mi zabroni się cieszyć, nawet jeśli nie&nbsp;mam z&nbsp;czego? Od&nbsp;zawsze wychodziłam z&nbsp;założenia, że&nbsp;lepiej śmiać się niż płakać.</p>
<p>Mam wrażenie, że&nbsp;to polskie maruderstwo i&nbsp;pociąg do&nbsp;wstrzemięźliwej radości wynika głównie z&nbsp;historycznej martyrologii narodu polskiego utrwalanej w&nbsp;literaturze, którą nas w&nbsp;szkole najbardziej maltretują (radosne treści &#8211; jakiekolwiek &#8211; na&nbsp;placach jednej ręki można policzyć. Jeżeli takie w&nbsp;ogóle w&nbsp;naszych szkołach są. Trudno mi sobie przypomnieć lekturę od&nbsp;a&nbsp;do&nbsp;z&nbsp;optymistyczną). Także roli religii bym&nbsp;tu nie&nbsp;przeceniała. Wkładanie nam do&nbsp;głowy takich treści od&nbsp;maleńkości, sprawia, że&nbsp;gdzieś tam w&nbsp;głowach Polaków gnieździ się stereotyp natury Polaka, który&nbsp;wiecznie ma pod&nbsp;górkę, jest skazany na&nbsp;porażkę, nic mu nigdy łatwo nie&nbsp;przyjdzie, musi smęcić, nędzić, cierpieć, bo przecież innym to&nbsp;wszystko ot tak, z&nbsp;płatka przychodzi. Mam wrażenie, że&nbsp;Polak jak sobie nie&nbsp;ponarzeka, to&nbsp;zachoruje. A&nbsp;nie, sorry, Polak jest chyba też najbardziej chorowitym spośród narodów ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: paranoJa</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5411</link>
		<dc:creator><![CDATA[paranoJa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 May 2014 15:34:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5411</guid>
		<description><![CDATA[chciałabym być przygłupem ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>chciałabym być przygłupem ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5410</link>
		<dc:creator><![CDATA[Krzysiek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 May 2014 08:18:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5410</guid>
		<description><![CDATA[to taki wyższy poziom frustracji ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>to&nbsp;taki wyższy poziom frustracji ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alexandra</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5409</link>
		<dc:creator><![CDATA[Alexandra]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 May 2014 19:18:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5409</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek zadowolony, uśmiechnięty, lub też zwyczajnie szczęśliwy to persona non grata narodu utrapionego. Cierpienie i lęk powinny płynąć w naszej krwii przez następne tysiąc lat, bo przecież to my - Polacy. A nasz kraj to cierpiętnica Polska a nie rezydencyjna Kanada. Wkurzające w całej teź &quot;bożej&quot; otoczce i przeświadczeniu bycia narodem wybranym jest to, że polskim sportem narodowym jest podcinanie skrzydeł innym. I nawet wszechobecny smutek i ciągłe narzekanie nie odbija się w świecie tak silnie jak prawdziwy dar wysysania z innych ludzi radości. No... bo jak to tak. Że niby masz mieć lepiej ode mnie? A z jakiej racji? ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Człowiek zadowolony, uśmiechnięty, lub też zwyczajnie szczęśliwy to&nbsp;persona non grata narodu utrapionego. Cierpienie i&nbsp;lęk powinny płynąć w&nbsp;naszej krwii przez&nbsp;następne tysiąc lat, bo przecież to&nbsp;my &#8211; Polacy. A&nbsp;nasz kraj to&nbsp;cierpiętnica Polska a&nbsp;nie rezydencyjna Kanada. Wkurzające w&nbsp;całej teź &#8222;bożej&#8221; otoczce i&nbsp;przeświadczeniu bycia narodem wybranym jest to, że&nbsp;polskim sportem narodowym jest podcinanie skrzydeł innym. I&nbsp;nawet wszechobecny smutek i&nbsp;ciągłe narzekanie nie&nbsp;odbija się w&nbsp;świecie tak&nbsp;silnie jak prawdziwy dar wysysania z&nbsp;innych ludzi radości. No&#8230; bo jak to&nbsp;tak. Że niby masz mieć lepiej ode mnie? A&nbsp;z&nbsp;jakiej racji? </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kasia muss sein</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/239-no-i-co-sie-cieszysz#comment-5408</link>
		<dc:creator><![CDATA[kasia muss sein]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 May 2014 16:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=224#comment-5408</guid>
		<description><![CDATA[ha! zapomnialam dopisac, co chcialam - o POCZUCIU HUMORU. Jako Polacy, z plastycznym slowianskim jezykiem - mamy wspaniale mozliwosci dowcipkowania. Generalizujac - Anglicy maja swoja ironie, ktora tez jest spoko, my mamy, podobnie jak Grecy, zabawy polslowkami, znaczeniami, kontekstami. Mamy o wiele wiecej mozliwosci zartowania niz Niemcy, tylko szkoda, ze tak czesto tego nie wykorzystujemy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ha! zapomnialam dopisac, co chcialam &#8211; o&nbsp;POCZUCIU HUMORU. Jako Polacy, z&nbsp;plastycznym slowianskim jezykiem &#8211; mamy wspaniale mozliwosci dowcipkowania. Generalizujac &#8211; Anglicy maja swoja ironie, ktora tez jest spoko, my mamy, podobnie jak Grecy, zabawy polslowkami, znaczeniami, kontekstami. Mamy o&nbsp;wiele wiecej mozliwosci zartowania niz Niemcy, tylko&nbsp;szkoda, ze&nbsp;tak czesto tego nie&nbsp;wykorzystujemy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
