<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dopóki fuckup nas nie&#160;rozłączy</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Madrala</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-10063</link>
		<dc:creator><![CDATA[Madrala]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2016 12:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-10063</guid>
		<description><![CDATA[90% ptaków łączy się w stałe pary, ale nie są sobie ani trochę wierne. Np 40% piskląt pochodzi ze zdrady samicy. U łabędzi zdrady i rozpady się zdarzają w 2% przypadków par - z powodu braku potomstwa lub śmierci partnera.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>90% ptaków łączy się w&nbsp;stałe pary, ale&nbsp;nie są sobie ani trochę wierne. Np 40% piskląt pochodzi ze&nbsp;zdrady samicy. U&nbsp;łabędzi zdrady i&nbsp;rozpady się zdarzają w&nbsp;2% przypadków par &#8211; z&nbsp;powodu braku potomstwa lub śmierci partnera.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Madrala</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-10062</link>
		<dc:creator><![CDATA[Madrala]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2016 12:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-10062</guid>
		<description><![CDATA[Pingwiny? Samice pingwinów się prostytuują za kamienie do gniazda.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pingwiny? Samice pingwinów się prostytuują za&nbsp;kamienie do&nbsp;gniazda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adresspamowy.wordpress.com</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1448</link>
		<dc:creator><![CDATA[Adresspamowy.wordpress.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2015 08:11:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1448</guid>
		<description><![CDATA[Prawie sobie podciąłem żyły. gdyby nieostatni akapit :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawie sobie podciąłem żyły. gdyby&nbsp;nieostatni akapit :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ullalala</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1447</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ullalala]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2015 23:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1447</guid>
		<description><![CDATA[http://youtu.be/uf7g7oriuXM?t=23m50s
:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://youtu.be/uf7g7oriuXM?t=23m50s" rel="nofollow">http://youtu.be/uf7g7oriuXM?t=23m50s</a><br />
:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: xyz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1440</link>
		<dc:creator><![CDATA[xyz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Dec 2014 00:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1440</guid>
		<description><![CDATA[Muszę przyznać że zaintrygował mnie ten tekst . Może jestem jeszcze młoda i niedoświadczona , może moje zdanie na ten temat zmieni się za kilka lat ale jak na dzień dzisiejszy wierze w prawdziwa miłość . Mam prawie 20 lat i jestem z chłopakiem od 5 lat bywało rożnie między nami wiadomo jak w każdym związku no ale po każdej burzy przychodzi słońce. Miałam kilka razy sytuacje kiedy pisałam z innymi chłopakami parę razy umówiliśmy się na kawę żeby porozmawiać ale nie doszło do jakiś zbliżeń traktowałam to raczej jako przyjaźń ,chłopak oczywiście zakochał się we mnie chciał bym zerwała ze swoim obecnym chłopakiem dla niego ,na początku byłam gotowa to zrobić bo w końcu poczułam coś do tego chłopaka więc to musiało coś znaczyć , czytałam gdzieś cytat Johny Deppa kochając jednocześnie dwie osoby wybierz tę drugą bo jeżeli naprawdę kochałbyś pierwszą ,nie zakochałbyś sie w drugiej i nagle przez moja głowę  przebija się tysiąc myśli ,co by było gdyby ....I nagle pukam się w głowę i mówię ,,kurwa  gówno prawda , przecież masz świetnego faceta który świata poza tobą nie widzi , a ty chcesz to wszystko schrzanić by spróbować jak by to było z innym &quot; . Uświadomiłam sobie że to było tylko czasowe zauroczenie i dobrze że nie spróbowałam bo ie było by warto . Nie wiem może wydawać się to śmieszne ale mój facet jest naprawdę jakimś fenomenem uważam że nigdzie bym takiego nie znalazła ,po 5 latach razem nie przestaje mnie zaskakiwać z dnia na dzień coraz bardziej mnie kocha zresztą ze wzajemnością , daje mi tyle radości że do szczęścia nic więcej mi nie potrzeba .]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Muszę przyznać że&nbsp;zaintrygował mnie ten tekst . Może jestem jeszcze młoda i&nbsp;niedoświadczona , może moje&nbsp;zdanie na&nbsp;ten temat zmieni się za&nbsp;kilka lat ale&nbsp;jak na&nbsp;dzień dzisiejszy wierze w&nbsp;prawdziwa miłość . Mam prawie 20 lat i&nbsp;jestem z&nbsp;chłopakiem od&nbsp;5 lat bywało rożnie między nami wiadomo jak w&nbsp;każdym związku no ale&nbsp;po każdej burzy przychodzi słońce. Miałam kilka razy sytuacje kiedy pisałam z&nbsp;innymi chłopakami parę razy umówiliśmy się na&nbsp;kawę żeby&nbsp;porozmawiać ale&nbsp;nie doszło do&nbsp;jakiś zbliżeń traktowałam to&nbsp;raczej jako przyjaźń ,chłopak oczywiście zakochał się we&nbsp;mnie chciał bym&nbsp;zerwała ze&nbsp;swoim obecnym chłopakiem dla niego ,na początku byłam gotowa to&nbsp;zrobić bo w&nbsp;końcu poczułam coś do&nbsp;tego chłopaka więc&nbsp;to musiało coś znaczyć , czytałam gdzieś cytat Johny Deppa kochając jednocześnie dwie osoby wybierz tę drugą bo jeżeli naprawdę kochałbyś pierwszą ,nie zakochałbyś sie w&nbsp;drugiej i&nbsp;nagle przez&nbsp;moja głowę  przebija się tysiąc myśli ,co by&nbsp;było gdyby&nbsp;&#8230;.I nagle pukam się w&nbsp;głowę i&nbsp;mówię ,,kurwa  gówno prawda , przecież masz świetnego faceta który&nbsp;świata poza tobą nie&nbsp;widzi , a&nbsp;ty chcesz to&nbsp;wszystko schrzanić by&nbsp;spróbować jak by&nbsp;to było z&nbsp;innym &#8221; . Uświadomiłam sobie że&nbsp;to było tylko&nbsp;czasowe zauroczenie i&nbsp;dobrze że&nbsp;nie spróbowałam bo ie było by&nbsp;warto . Nie&nbsp;wiem może wydawać się to&nbsp;śmieszne ale&nbsp;mój facet jest naprawdę jakimś fenomenem uważam że&nbsp;nigdzie bym&nbsp;takiego nie&nbsp;znalazła ,po 5 latach razem nie&nbsp;przestaje mnie zaskakiwać z&nbsp;dnia na&nbsp;dzień coraz bardziej mnie kocha zresztą ze&nbsp;wzajemnością , daje mi tyle radości że&nbsp;do szczęścia nic więcej mi nie&nbsp;potrzeba .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: AlexWro</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1431</link>
		<dc:creator><![CDATA[AlexWro]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2014 11:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1431</guid>
		<description><![CDATA[z takim typem miałam do czynienia - teraz mamy &quot;nasze wspólne życie&quot; (zwał jak zwał). Było różnie, ale on za mną i ja za nim murem, jak się cos spierdoli to któreś znajdzie siłę żeby to dźwignąć, a jak są w &quot;brzuchu motylki&quot; to oboje mamy pierdolca. Wartości te same, różne sposoby - byle nie po trupach ale zawsze w tym samym kierunku.
Obyś i Ty znalazł takie o COŚ.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>z&nbsp;takim typem miałam do&nbsp;czynienia &#8211; teraz mamy &#8222;nasze wspólne życie&#8221; (zwał jak zwał). Było różnie, ale&nbsp;on za&nbsp;mną i&nbsp;ja za&nbsp;nim murem, jak się cos spierdoli to&nbsp;któreś znajdzie siłę żeby&nbsp;to dźwignąć, a&nbsp;jak są w&nbsp;&#8222;brzuchu motylki&#8221; to&nbsp;oboje mamy pierdolca. Wartości te same, różne sposoby &#8211; byle nie&nbsp;po trupach ale&nbsp;zawsze w&nbsp;tym samym kierunku.<br />
Obyś i&nbsp;Ty znalazł takie o&nbsp;COŚ.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wisznu</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1422</link>
		<dc:creator><![CDATA[wisznu]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2014 11:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1422</guid>
		<description><![CDATA[Ty też terefere ;P


Owszem, zapomniałem o nudzie, 20 stopniu zasilania i metodzie pary i światła. No i braku internetu, któy powoduje, że ludzie po nocach siedzą przy kompie zamiast w łóżkach ;)
Resztę podtrzymuję.
Jak pogadasz z ludźmi, co ich powstrzymuje przed dorabianiem się dzieci, czemu ciagle odkładają na później, czemu posiadanie więcej niż 2 dzieci to szaleństwo - powody są te same:
- brak własnego mieszkania
- brak pewności pracy, umowy czasowe/śmieciowe
- brak żłobków, przedszkoli, żeby można było wrócić do pracy i nie podpaść szefowi ciągłymi nieobecnościami.


To wszystko w PRLu było. Pogadaj z poprzednim pokoleniem. Szału nie było, wszystko siermiężne, ale:
- Nie trzeba było mieć kredytu na 30 lat, wystarczyło wpłacić w spółdzielni 10% wartości mieszkania, żeby mieć pewność, że mieszkanie (lokatorskie) dostaniesz. Może za parę lat, ale będzie na pewno.
- w pracy - wystarczyło nie podpaść. Nie dać się przyłapać kradnąc towar po pijaku, a nikt Cię nie zwolnił. Nie to co teraz, gdzie wystarczy, że szefowi czapka krzywo stoi...
- żłobki, przedszkola były wszędzie. Teraz się z nich robi domy starców, pizzerie. Teraz w 100 tysięcznym mieście są 3 żłobki państwowe. A prywatne są poza zasięgiem przeciętnej rodziny. 


To są sprawy, które mają znaczenie


Podam mój ulubiony przykład - Wałęsa. 
Za PRLu jeden prosty elektryk, po zawodówce był w stanie utrzymać 8 dzieci, niepracującą żonę i mieszkanie, w którym się wszyscy mieścili. Uwierz, nie były to 3 pokolenia na 40 m2, jak to się teraz zdarza. 
Nie miał powodu się powstrzymywać przed robieniem dzieci.


A do tego zakłady pracy jeszcze umożliwiały wyjazd na kolonie dla dzieci, wczasy dla rodziców. Wtedy to była norma, teraz to rzadkość. Nawet jak się uda jakimś cudem wziąć wolne w tym samym czasie, to i tak mało kogo stać na wyjazd gdzieś indziej, jak odwiedzenie rodziny w innym mieście.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ty też terefere ;P</p>
<p>Owszem, zapomniałem o&nbsp;nudzie, 20 stopniu zasilania i&nbsp;metodzie pary i&nbsp;światła. No i&nbsp;braku internetu, któy powoduje, że&nbsp;ludzie po&nbsp;nocach siedzą przy kompie zamiast w&nbsp;łóżkach ;)<br />
Resztę podtrzymuję.<br />
Jak pogadasz z&nbsp;ludźmi, co ich powstrzymuje przed&nbsp;dorabianiem się dzieci, czemu ciagle odkładają na&nbsp;później, czemu posiadanie więcej niż 2 dzieci to&nbsp;szaleństwo &#8211; powody są te same:<br />
&#8211; brak własnego mieszkania<br />
&#8211; brak pewności pracy, umowy czasowe/śmieciowe<br />
&#8211; brak żłobków, przedszkoli, żeby&nbsp;można było wrócić do&nbsp;pracy i&nbsp;nie podpaść szefowi ciągłymi nieobecnościami.</p>
<p>To wszystko w&nbsp;PRLu było. Pogadaj z&nbsp;poprzednim pokoleniem. Szału nie&nbsp;było, wszystko siermiężne, ale:<br />
&#8211; Nie&nbsp;trzeba było mieć kredytu na&nbsp;30 lat, wystarczyło wpłacić w&nbsp;spółdzielni 10% wartości mieszkania, żeby&nbsp;mieć pewność, że&nbsp;mieszkanie (lokatorskie) dostaniesz. Może za&nbsp;parę lat, ale&nbsp;będzie na&nbsp;pewno.<br />
&#8211; w&nbsp;pracy &#8211; wystarczyło nie&nbsp;podpaść. Nie&nbsp;dać się przyłapać kradnąc towar po&nbsp;pijaku, a&nbsp;nikt Cię nie&nbsp;zwolnił. Nie&nbsp;to co teraz, gdzie wystarczy, że&nbsp;szefowi czapka krzywo stoi&#8230;<br />
&#8211; żłobki, przedszkola były wszędzie. Teraz się z&nbsp;nich robi domy starców, pizzerie. Teraz w&nbsp;100 tysięcznym mieście są 3 żłobki państwowe. A&nbsp;prywatne są poza zasięgiem przeciętnej rodziny. </p>
<p>To są sprawy, które mają znaczenie</p>
<p>Podam mój&nbsp;ulubiony przykład &#8211; Wałęsa.<br />
Za PRLu jeden prosty elektryk, po&nbsp;zawodówce był w&nbsp;stanie utrzymać 8 dzieci, niepracującą żonę i&nbsp;mieszkanie, w&nbsp;którym się wszyscy mieścili. Uwierz, nie&nbsp;były to&nbsp;3 pokolenia na&nbsp;40 m2, jak to&nbsp;się teraz zdarza.<br />
Nie miał powodu się powstrzymywać przed&nbsp;robieniem dzieci.</p>
<p>A do&nbsp;tego zakłady pracy jeszcze umożliwiały wyjazd na&nbsp;kolonie dla dzieci, wczasy dla rodziców. Wtedy to&nbsp;była norma, teraz to&nbsp;rzadkość. Nawet jak się uda jakimś cudem wziąć wolne w&nbsp;tym samym czasie, to&nbsp;i&nbsp;tak&nbsp;mało kogo stać na&nbsp;wyjazd gdzieś indziej, jak odwiedzenie rodziny w&nbsp;innym mieście.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wisznu</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1421</link>
		<dc:creator><![CDATA[wisznu]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2014 11:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1421</guid>
		<description><![CDATA[wiesz,  to o czym piszesz, to tzw. wielka polityka. Bo to się działo daleko. Konflikt ZSRR-USA, czy strajki to przeciętnego Kowalskiego nie dotyczyło. Tak jak teraz nas nie rusza wojna w Afganistanie, czy miasteczka namiotowe albo palenie opon przez górników. Rusza nas dopiero konflikt Rosja-Ukraina. Bo się dzieje relatywnie blisko.
Poza tym ile było tych strajków na przestrzeni 40 lat PRLu? Już tak ich nie demonizuj. (Zwłaszcza, że wtedy władza jakoś częściej słuchała strajkujących, niż teraz. Ludzie mieli poczucie, że jest po co strajkować. Ale to już zupełnie inna historia)
Znaczenie miały inne sprawy, tak jak teraz. Piszę o tym wyżej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wiesz,  to&nbsp;o&nbsp;czym piszesz, to&nbsp;tzw. wielka polityka. Bo to&nbsp;się działo daleko. Konflikt ZSRR-USA, czy&nbsp;strajki to&nbsp;przeciętnego Kowalskiego nie&nbsp;dotyczyło. Tak&nbsp;jak teraz nas nie&nbsp;rusza wojna w&nbsp;Afganistanie, czy&nbsp;miasteczka namiotowe albo&nbsp;palenie opon przez&nbsp;górników. Rusza nas dopiero konflikt Rosja-Ukraina. Bo się dzieje relatywnie blisko.<br />
Poza tym ile było tych strajków na&nbsp;przestrzeni 40 lat PRLu? Już tak&nbsp;ich nie&nbsp;demonizuj. (Zwłaszcza, że&nbsp;wtedy władza jakoś częściej słuchała strajkujących, niż teraz. Ludzie mieli poczucie, że&nbsp;jest po&nbsp;co strajkować. Ale&nbsp;to już zupełnie inna historia)<br />
Znaczenie miały inne sprawy, tak&nbsp;jak teraz. Piszę o&nbsp;tym wyżej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Króliczek Doświadczalny</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1420</link>
		<dc:creator><![CDATA[Króliczek Doświadczalny]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2014 10:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1420</guid>
		<description><![CDATA[O ile proste może być znalezienie dwóch osób, które trafiają (w dowolnym rozumieniu) do Ciebie, do sprawienie, żeby trafiały też do siebie nawzajem jest już czymś w rodzaju zaawansowanej akrobacji.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O&nbsp;ile proste może być znalezienie dwóch osób, które trafiają (w&nbsp;dowolnym rozumieniu) do&nbsp;Ciebie, do&nbsp;sprawienie, żeby&nbsp;trafiały też do&nbsp;siebie nawzajem jest już czymś w&nbsp;rodzaju zaawansowanej akrobacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Konrad Boden</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/303-dopoki-fuckup-nas-nie-rozlaczy#comment-1419</link>
		<dc:creator><![CDATA[Konrad Boden]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2014 02:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=232#comment-1419</guid>
		<description><![CDATA[Niezmiennie jednak, od stuleci, łatwiej znajdować wymówki niż pielęgnować relacje.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niezmiennie jednak, od&nbsp;stuleci, łatwiej znajdować wymówki niż pielęgnować relacje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
