<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ojciec swojej córki</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Aaaa</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-9253</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aaaa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2015 19:14:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-9253</guid>
		<description><![CDATA[A ja dziękuję ojcu za to że mnie bił za oceny. Jestem kobietą bił za fizykę a byłam słabą gadalismy i mechanice i silnikach dostałam 1 jedynki on nie wiedział o jakich tematach gadslismy. Ale dostawalam 5 potem zawsxe. A zawsze gadał ze kobieta się nie nadaje do prowadzenia auta ze nie wie co to akumulator nawet. On nie wiedział że z tych tematów mam 1 nki. Bił do krwi . Teraz jestem obeznana w mechanice elektryce fizyce Itp Wszystkich męskich rzeczach. Mam firmę motoryzacyjną. I nie stoję przy garach jak kura domowa i nie niancze dxieci. A tata zawsze powtazal że kobieta to tylko do tego się nadaje. Po tym jak bił mnie za 1 jak ze szkoły wrucilam w ten dzień gadał z kolegą o mamie i żonie jego ze to durne baby do garów a oni się do wszystkiego nadaje. Wtedy postanowiłam w tajemnicy się uczyć o tych silnikach wszystkiego wzorów nawet całej fizyki z biblioteki książki na tematy różne czytać. Tak się zastanawiam co by było żeby WIEDZISL Z CZEGO JA WTEDY 1 DOSTSLAM a potem 5 i nawet gadał ze dobre oceny mam ale też nie wiedział że z tego z czego on się śmieje ze kobiety się nie znają. Ja się znam a mój brat nie . On po2 latach wtedy zmarł i KURWA nie widzi że ja kobieta się znam na męskich rzeczach ze nie stoję przy garach. Tylko jestem kobietą sukcesu z własną pasją. Ja byłam silna i się nie piddalam dla męskich przekonań o głupocie ze kobiety się na niczym nie znają. A inne co bite za męskie tematy w szkole aby dobre oceny miały no i mają ale tylko ocenę która została zdobyta przez uczenie się na pamięć bez zrozumienia tematu aby tatuś nie bił. One nie rozumiemy o co w tym chodzi i szkoda mi ich . I co przy garach stoją bite na darmo. Szkoda że tata imar i nie widzi że jego córka kobieta ma firmę związana z motoryzacją. NIENAWIDZE GO ZE GARDZIL KOBIETAMI]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A&nbsp;ja dziękuję ojcu za&nbsp;to że&nbsp;mnie bił za&nbsp;oceny. Jestem kobietą bił za&nbsp;fizykę a&nbsp;byłam słabą gadalismy i&nbsp;mechanice i&nbsp;silnikach dostałam 1 jedynki on nie&nbsp;wiedział o&nbsp;jakich tematach gadslismy. Ale&nbsp;dostawalam 5 potem zawsxe. A&nbsp;zawsze gadał ze&nbsp;kobieta się nie&nbsp;nadaje do&nbsp;prowadzenia auta ze&nbsp;nie wie co to&nbsp;akumulator nawet. On nie&nbsp;wiedział że&nbsp;z&nbsp;tych tematów mam 1 nki. Bił do&nbsp;krwi . Teraz jestem obeznana w&nbsp;mechanice elektryce fizyce Itp Wszystkich męskich rzeczach. Mam firmę motoryzacyjną. I&nbsp;nie stoję przy garach jak kura domowa i&nbsp;nie niancze dxieci. A&nbsp;tata zawsze powtazal że&nbsp;kobieta to&nbsp;tylko do&nbsp;tego się nadaje. Po&nbsp;tym jak bił mnie za&nbsp;1 jak ze&nbsp;szkoły wrucilam w&nbsp;ten dzień gadał z&nbsp;kolegą o&nbsp;mamie i&nbsp;żonie jego ze&nbsp;to durne baby do&nbsp;garów a&nbsp;oni się do&nbsp;wszystkiego nadaje. Wtedy postanowiłam w&nbsp;tajemnicy się uczyć o&nbsp;tych silnikach wszystkiego wzorów nawet całej fizyki z&nbsp;biblioteki książki na&nbsp;tematy różne czytać. Tak&nbsp;się zastanawiam co by&nbsp;było żeby&nbsp;WIEDZISL Z&nbsp;CZEGO JA WTEDY 1 DOSTSLAM a&nbsp;potem 5 i&nbsp;nawet gadał ze&nbsp;dobre oceny mam ale&nbsp;też nie&nbsp;wiedział że&nbsp;z&nbsp;tego z&nbsp;czego on się śmieje ze&nbsp;kobiety się nie&nbsp;znają. Ja się znam a&nbsp;mój brat nie&nbsp;. On po2 latach wtedy zmarł i&nbsp;KURWA nie&nbsp;widzi że&nbsp;ja kobieta się znam na&nbsp;męskich rzeczach ze&nbsp;nie stoję przy garach. Tylko&nbsp;jestem kobietą sukcesu z&nbsp;własną pasją. Ja byłam silna i&nbsp;się nie&nbsp;piddalam dla męskich przekonań o&nbsp;głupocie ze&nbsp;kobiety się na&nbsp;niczym nie&nbsp;znają. A&nbsp;inne co bite za&nbsp;męskie tematy w&nbsp;szkole aby dobre oceny miały no i&nbsp;mają ale&nbsp;tylko ocenę która&nbsp;została zdobyta przez&nbsp;uczenie się na&nbsp;pamięć bez&nbsp;zrozumienia tematu aby tatuś nie&nbsp;bił. One nie&nbsp;rozumiemy o&nbsp;co w&nbsp;tym chodzi i&nbsp;szkoda mi ich . I&nbsp;co przy garach stoją bite na&nbsp;darmo. Szkoda że&nbsp;tata imar i&nbsp;nie widzi że&nbsp;jego córka kobieta ma firmę związana z&nbsp;motoryzacją. NIENAWIDZE GO ZE&nbsp;GARDZIL KOBIETAMI</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dominika Dobrowolska</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-8114</link>
		<dc:creator><![CDATA[Dominika Dobrowolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2015 12:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-8114</guid>
		<description><![CDATA[Jestem małolatą. Jeszcze rok mi został do czasu, gdy dostanę magiczny kawałek plastiku i możliwość kupowania alkoholu legalnie. Więc czy dziwne wyda się, gdy powiem, że idealnie rozumiem?
Ostatni akapit to jedyne, za co mogę ojcu podziękować.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem małolatą. Jeszcze rok mi został do&nbsp;czasu, gdy&nbsp;dostanę magiczny kawałek plastiku i&nbsp;możliwość kupowania alkoholu legalnie. Więc&nbsp;czy dziwne wyda się, gdy&nbsp;powiem, że&nbsp;idealnie rozumiem?<br />
Ostatni akapit to&nbsp;jedyne, za&nbsp;co mogę ojcu podziękować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malwina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-7874</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malwina]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2015 09:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-7874</guid>
		<description><![CDATA[To prawda - to na jaką kobietę wyrośnie mała dziewczynka zależy bardzo od jej ojca. Pierwsze lata są najważniejsze. To ojciec powinien wpajać dziewczynce, że jest śliczna, mądra, że jest z niej dumny. Wymagać, pokazywać świat, ale wspierać i kochać. &quot;Tato, zobacz jak moja sukienka błyszczy i wiruje&quot;... Każda mała dziewczynka tak bardzo potrzebuje akceptacji ojca, jego uwagi i czasu. A i dorosła też. To jaką każda z nas jest kobietą, zależy w dużej mierze od tego, jakiego miała ojca... a też i od tego jak ten ojciec traktował matkę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To&nbsp;prawda &#8211; to&nbsp;na jaką kobietę wyrośnie mała dziewczynka zależy bardzo od&nbsp;jej ojca. Pierwsze lata są najważniejsze. To&nbsp;ojciec powinien wpajać dziewczynce, że&nbsp;jest śliczna, mądra, że&nbsp;jest z&nbsp;niej dumny. Wymagać, pokazywać świat, ale&nbsp;wspierać i&nbsp;kochać. &#8222;Tato, zobacz jak moja sukienka błyszczy i&nbsp;wiruje&#8221;&#8230; Każda mała dziewczynka tak&nbsp;bardzo potrzebuje akceptacji ojca, jego uwagi i&nbsp;czasu. A&nbsp;i&nbsp;dorosła też. To&nbsp;jaką każda z&nbsp;nas jest kobietą, zależy w&nbsp;dużej mierze od&nbsp;tego, jakiego miała ojca&#8230; a&nbsp;też i&nbsp;od tego jak ten ojciec traktował matkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: klaudia</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-3228</link>
		<dc:creator><![CDATA[klaudia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 21:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-3228</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy raz czytam Twojego bloga i wiem, że na tym się nie skończy! Czytając ten wpis popłakałam się. Mam 18 lat i dość ciężką sytuację z ojcem, to chyba dlatego ten post aż tak mnie poruszył. Jestem pod wrażeniem tego jak piszesz. Gratuluję i dziękuję, że mogę czytać Twojego bloga! :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy raz czytam Twojego&nbsp;bloga i&nbsp;wiem, że&nbsp;na tym się nie&nbsp;skończy! Czytając ten wpis popłakałam się. Mam 18 lat i&nbsp;dość ciężką sytuację z&nbsp;ojcem, to&nbsp;chyba dlatego ten post aż tak&nbsp;mnie poruszył. Jestem pod&nbsp;wrażeniem tego jak piszesz. Gratuluję i&nbsp;dziękuję, że&nbsp;mogę czytać Twojego&nbsp;bloga! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MadamSKI</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-2975</link>
		<dc:creator><![CDATA[MadamSKI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Dec 2014 16:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-2975</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo prawdziwy tekst. Sama bym chciała móc kiedyś podziękować ojcu za to, jakim jestem człowiekiem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo prawdziwy tekst. Sama bym&nbsp;chciała móc kiedyś podziękować ojcu za&nbsp;to, jakim jestem człowiekiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tygrys83</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-2971</link>
		<dc:creator><![CDATA[tygrys83]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2014 18:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-2971</guid>
		<description><![CDATA[Podczytuję, nie komentowałam do tej pory. 
Piękny tekst. 
Mój Tata od dwóch lat nie żyje, po kilku latach trudnej walki pokonał go rak. Krótko po jego śmierci skończyłam 30 lat, a czułam się wtedy jak zagubione dziecko...
Nigdy się nie pogodzę z tym, że odszedł tak wcześnie.
Był wzorem. Wzorem Człowieka, wzorem mężczyzny. Zawsze umiał mnie docenić, pochwalić, wiedział, na co mnie stać i zachęcał, by brać od życia więcej. Pokazywał jak brać się z życiem za bary, nauczył szanować ludzi, pracę, czas. Nauczył się nie poddawać. Choć mieliśmy wiele konfliktów, jak to w rodzinie, zawsze czułam, że kocha mnie bezwarunkowo. Że nie muszę nic robić, że kocha za to, że jestem. Pokazał mi, jak mąż może się odnosić do żony i widzę go teraz w moim mężu - znalazłam faceta, który jak Tata jest odpowiedzialny za rodzinę, potrafi zadbać o dom, uwielbia gotować i jest świetnym Ojcem. 
Brakuje mi Taty, bardzo. Nie mógłby być lepszy...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podczytuję, nie&nbsp;komentowałam do&nbsp;tej pory.<br />
Piękny tekst.<br />
Mój Tata od&nbsp;dwóch lat nie&nbsp;żyje, po&nbsp;kilku latach trudnej walki pokonał go rak. Krótko po&nbsp;jego śmierci skończyłam 30 lat, a&nbsp;czułam się wtedy jak zagubione dziecko&#8230;<br />
Nigdy się nie&nbsp;pogodzę z&nbsp;tym, że&nbsp;odszedł tak&nbsp;wcześnie.<br />
Był wzorem. Wzorem Człowieka, wzorem mężczyzny. Zawsze umiał mnie docenić, pochwalić, wiedział, na&nbsp;co mnie stać i&nbsp;zachęcał, by&nbsp;brać od&nbsp;życia więcej. Pokazywał jak brać się z&nbsp;życiem za&nbsp;bary, nauczył szanować ludzi, pracę, czas. Nauczył się nie&nbsp;poddawać. Choć mieliśmy wiele konfliktów, jak to&nbsp;w&nbsp;rodzinie, zawsze czułam, że&nbsp;kocha mnie bezwarunkowo. Że nie&nbsp;muszę nic robić, że&nbsp;kocha za&nbsp;to, że&nbsp;jestem. Pokazał mi, jak mąż może się odnosić do&nbsp;żony i&nbsp;widzę go teraz w&nbsp;moim mężu &#8211; znalazłam faceta, który&nbsp;jak Tata jest odpowiedzialny za&nbsp;rodzinę, potrafi zadbać o&nbsp;dom, uwielbia gotować i&nbsp;jest świetnym Ojcem.<br />
Brakuje mi Taty, bardzo. Nie&nbsp;mógłby być lepszy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Problematyczna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-2969</link>
		<dc:creator><![CDATA[Problematyczna]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Dec 2014 12:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-2969</guid>
		<description><![CDATA[Mój uciekł tydzień przed ślubem jak byłam w ciąży, więc akurat się nie trzeba było rozwodzić. Mimo wszystko &quot;walka&quot; o dziecko była dopiero gdy poznałam nowego partnera życiowego. Sam nie przychodził na 80% spotkań a mnie pozwał o utrudnianie kontaktu z dzieckiem. Przed sądem zrobił z siebie takiego idiotę, że myślałam, iż sędzia spadnie z krzesła. To on wykorzystał dziecko żeby &quot;dokopać byłej&quot; jak dotarło do niego, że nie wrócę do niego po tym wszystkim i nie będę jego służącą, która go utrzymuje. Sąd ustalił kontakty a on i tak ich nie odbywa. Co jest przerażające - muszę go prosić o zgodę na wakacje, prosić o zgodę na aparat ortodontyczny i innego typu rzeczy. Niedługo znów będą jakieś ferie i znów wszystko będzie na nie, pytanie gdzie jadę żeby mnie chyba upokorzyć, później brak zgody. Jestem za totalnym ograniczeniem władzy takim pseudo-ojcom... Bardzo mnie bolą akcję mające na celu podnoszenie ich praw do dziecka. Nie wyobrażam sobie tego... A to, że dziecko dostaje matka - może dlatego, że większość ojców się o to nie upomina? Mi tak powiedziała kiedyś mediatorka na spotkaniu. Mimo wszystko to jednak matka chodzi w ciąży, matka karmi piersią i jest na macierzyńskim. Wyobrażasz sobie, żeby matce która dopiero co niedawno skończyła karmić zabrać dziecko bo ojciec, który zostawił rodzinę &quot;ma lepsze warunki&quot;? Wiem, że nie każda sytuacja jest taka sama, ale tak wygląda miażdżąca większość. MÓWIĘ -NIE! NIE dla pseudo-ojców awanturujących się o prawa. Trzeba bronić tych nieszczęsnych kobiet przed awanturnikami, podłymi burakami, psychopatami czy mamisynkami nieliczącymi się z nikim i niczym. Mam 4 koleżanki - po rozwodzie... Zawsze schemat podobny... A dziecko? Tak! Chciał wziąć jeden - faktycznie. Dopiero jak się ogarną, że musi byłej żonie i dziecku płacić alimenty. W ten czas rodzicielstwa się mu zachciało :) ŻYCIE!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój&nbsp;uciekł tydzień przed&nbsp;ślubem jak byłam w&nbsp;ciąży, więc&nbsp;akurat się nie&nbsp;trzeba było rozwodzić. Mimo wszystko &#8222;walka&#8221; o&nbsp;dziecko była dopiero gdy&nbsp;poznałam nowego partnera życiowego. Sam nie&nbsp;przychodził na&nbsp;80% spotkań a&nbsp;mnie pozwał o&nbsp;utrudnianie kontaktu z&nbsp;dzieckiem. Przed&nbsp;sądem zrobił z&nbsp;siebie takiego idiotę, że&nbsp;myślałam, iż sędzia spadnie z&nbsp;krzesła. To&nbsp;on wykorzystał dziecko żeby&nbsp;&#8222;dokopać byłej&#8221; jak dotarło do&nbsp;niego, że&nbsp;nie wrócę do&nbsp;niego po&nbsp;tym wszystkim i&nbsp;nie będę jego służącą, która&nbsp;go utrzymuje. Sąd ustalił kontakty a&nbsp;on i&nbsp;tak ich nie&nbsp;odbywa. Co jest przerażające &#8211; muszę go prosić o&nbsp;zgodę na&nbsp;wakacje, prosić o&nbsp;zgodę na&nbsp;aparat ortodontyczny i&nbsp;innego typu rzeczy. Niedługo znów będą jakieś ferie i&nbsp;znów wszystko będzie na&nbsp;nie, pytanie gdzie jadę żeby&nbsp;mnie chyba upokorzyć, później brak zgody. Jestem za&nbsp;totalnym ograniczeniem władzy takim pseudo-ojcom&#8230; Bardzo mnie bolą akcję mające na&nbsp;celu podnoszenie ich praw do&nbsp;dziecka. Nie&nbsp;wyobrażam sobie tego&#8230; A&nbsp;to, że&nbsp;dziecko dostaje matka &#8211; może dlatego, że&nbsp;większość ojców się o&nbsp;to nie&nbsp;upomina? Mi tak&nbsp;powiedziała kiedyś mediatorka na&nbsp;spotkaniu. Mimo wszystko to&nbsp;jednak matka chodzi w&nbsp;ciąży, matka karmi piersią i&nbsp;jest na&nbsp;macierzyńskim. Wyobrażasz sobie, żeby&nbsp;matce która&nbsp;dopiero co niedawno skończyła karmić zabrać dziecko bo ojciec, który&nbsp;zostawił rodzinę &#8222;ma lepsze warunki&#8221;? Wiem, że&nbsp;nie każda sytuacja jest taka sama, ale&nbsp;tak wygląda miażdżąca większość. MÓWIĘ -NIE! NIE&nbsp;dla pseudo-ojców awanturujących się o&nbsp;prawa. Trzeba bronić tych nieszczęsnych kobiet przed&nbsp;awanturnikami, podłymi burakami, psychopatami czy&nbsp;mamisynkami nieliczącymi się z&nbsp;nikim i&nbsp;niczym. Mam 4 koleżanki &#8211; po&nbsp;rozwodzie&#8230; Zawsze schemat podobny&#8230; A&nbsp;dziecko? Tak! Chciał wziąć jeden &#8211; faktycznie. Dopiero jak się ogarną, że&nbsp;musi byłej żonie i&nbsp;dziecku płacić alimenty. W&nbsp;ten czas rodzicielstwa się mu zachciało :) ŻYCIE!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Guest</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-2965</link>
		<dc:creator><![CDATA[Guest]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Dec 2014 07:14:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-2965</guid>
		<description><![CDATA[Współczuję, ale weź pod uwagę to że w życiu na ogół jest tak, że jeśli rodzice się rozchodzą w niezgodzie i biją się o dzieci, to zwykle dostaje je matka a ojciec jest na weekendy i niewiele ma do gadania, nawet jeżeli jest taka sytuacja, że to matka jest osobą problematyczną. Wiele kobiet (nie mówię o twoim przypadku) wykorzystuje takie coś - zgrywa pokrzywdzone, chociaż tak naprawdę są totalnymi sukami i co gorsza, odebranie znienawidzonemu byłemu dzieci, to tylko część zabawy pt. &quot;Dojebać byłemu&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Współczuję, ale&nbsp;weź pod&nbsp;uwagę to&nbsp;że w&nbsp;życiu na&nbsp;ogół jest tak, że&nbsp;jeśli rodzice się rozchodzą w&nbsp;niezgodzie i&nbsp;biją się o&nbsp;dzieci, to&nbsp;zwykle dostaje je matka a&nbsp;ojciec jest na&nbsp;weekendy i&nbsp;niewiele ma do&nbsp;gadania, nawet jeżeli jest taka sytuacja, że&nbsp;to matka jest osobą problematyczną. Wiele kobiet (nie&nbsp;mówię o&nbsp;twoim przypadku) wykorzystuje takie coś &#8211; zgrywa pokrzywdzone, chociaż tak&nbsp;naprawdę są totalnymi sukami i&nbsp;co gorsza, odebranie znienawidzonemu byłemu dzieci, to&nbsp;tylko część zabawy pt.&nbsp;&#8222;Dojebać byłemu&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: karolajn</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-2964</link>
		<dc:creator><![CDATA[karolajn]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2014 21:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-2964</guid>
		<description><![CDATA[Moim zdaniem rola ojca w budowaniu osobowości każdego dziecka jest niezwykle ważna...Niestety moje relacje z ojcem były bardzo trudne. Ojciec od zawsze był &quot;Piotrusiem Panem&quot;, nigdy nie był dla mnie autorytetem. Był strasznie niedojrzały do ojcostwa, zresztą do małżeństwa także, gdyż mama się z nim rozwiodła. Wiem, że mnie kochał i nadal tak jest, ale niestety jako ojciec poległ na stu frontach. Nigdy nie przeprowadził ze mną jakiejkolwiek ważnej rozmowy o tak zwanym &quot;życiu&quot;. Nie udzielił mi żadnych rad jak mam postępować, nie mówiąc już o jakimkolwiek wsparciu psychicznym, a jego egoizm i hulaszczy tryb życia wiele razy doprowadził mnie do łez. Nadal będąc już młodą kobietą mam wrażenie, że to ja jestem w tej relacji &quot;rodzicem&quot;. Jako osoba świadoma pewnych psychologicznych zależności wiem, że takie rzeczy nie wynikają samoistnie. Nikt go nie nauczył jak być w ogóle &quot;OJCEM&quot;. On sam miał ojczyma, u którego musiał &quot;żebrać&quot; o miłość...Najgorsze jest, to że jeżeli człowiek sam nie zrozumie, że takie emocjonalne niedostatki przedkładają się na późniejsze życie i relacje z bliskimi i nie spróbuje tego naprawić, to potem jego własne dzieci niestety tak samo cierpią.Tylko jak sobie poradzić z tym rozgoryczeniem z powodu świadomości niedostania tych dobrych wzorców i relacji?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem rola ojca w&nbsp;budowaniu osobowości każdego dziecka jest niezwykle ważna&#8230;Niestety moje&nbsp;relacje z&nbsp;ojcem były bardzo trudne. Ojciec od&nbsp;zawsze był &#8222;Piotrusiem Panem&#8221;, nigdy nie&nbsp;był dla mnie autorytetem. Był strasznie niedojrzały do&nbsp;ojcostwa, zresztą do&nbsp;małżeństwa także, gdyż&nbsp;mama się z&nbsp;nim rozwiodła. Wiem, że&nbsp;mnie kochał i&nbsp;nadal tak&nbsp;jest, ale&nbsp;niestety jako ojciec poległ na&nbsp;stu frontach. Nigdy nie&nbsp;przeprowadził ze&nbsp;mną jakiejkolwiek ważnej rozmowy o&nbsp;tak zwanym &#8222;życiu&#8221;. Nie&nbsp;udzielił mi żadnych rad jak mam postępować, nie&nbsp;mówiąc już o&nbsp;jakimkolwiek wsparciu psychicznym, a&nbsp;jego egoizm i&nbsp;hulaszczy tryb życia wiele razy doprowadził mnie do&nbsp;łez. Nadal będąc już młodą kobietą mam wrażenie, że&nbsp;to ja jestem w&nbsp;tej relacji &#8222;rodzicem&#8221;. Jako osoba świadoma pewnych psychologicznych zależności wiem, że&nbsp;takie rzeczy nie&nbsp;wynikają samoistnie. Nikt go nie&nbsp;nauczył jak być w&nbsp;ogóle &#8222;OJCEM&#8221;. On sam miał ojczyma, u&nbsp;którego musiał &#8222;żebrać&#8221; o&nbsp;miłość&#8230;Najgorsze jest, to&nbsp;że jeżeli człowiek sam nie&nbsp;zrozumie, że&nbsp;takie emocjonalne niedostatki przedkładają się na&nbsp;późniejsze życie i&nbsp;relacje z&nbsp;bliskimi i&nbsp;nie spróbuje tego naprawić, to&nbsp;potem jego własne dzieci niestety tak&nbsp;samo cierpią.Tylko jak sobie poradzić z&nbsp;tym rozgoryczeniem z&nbsp;powodu świadomości niedostania tych dobrych wzorców i&nbsp;relacji?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hej</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/307-ojciec-swojej-corki#comment-2962</link>
		<dc:creator><![CDATA[Hej]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Dec 2014 08:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=5#comment-2962</guid>
		<description><![CDATA[Super. prawda]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super. prawda</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
