<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pan i&#160;Pani Ex</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Ellen Plotkowiak</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-14375</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ellen Plotkowiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Feb 2020 23:12:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-14375</guid>
		<description><![CDATA[co za niesamowity dar od Boga. Jestem zaskoczony mocą, jaką posiada rzucający zaklęcia. chubygreat to bardzo dobry i zaufany Mag, który dokonał cudów i zmienił życie. pomógł wielu w ich związkach żyć i innych problemów zdrowotnych, a nawet społecznych, nazywam go lekarzem wszystkich. spotkałem go, gdy desperacko chciałem zwrócić męża, który zostawił mi parę miesięcy temu. udałem się w kilka miejsc w poszukiwaniu pomocy bezskutecznie, dopóki nie przeszedłem przez Google i spotkałem jego zeznanie, w jaki sposób pomógł komuś zdobyć pewną sumę pieniędzy, która była jego własnością przez jego poprzednią firmę. chociaż ten problem nie jest związany z moim, ale bazuję na tym, że robi cuda, postanowiłem się z nim skontaktować, ponieważ jego adres e-mail i numer WhatsApp zostały wyraźnie napisane. skontaktowałem się z nim i powiedziałem mu o moim problemie, a on obiecał mi pomóc. a kiedy zrobiłem wszystko, co powiedziałem, że powinienem zrobić i zapewnić, powiedział mi, że za dwa dni mój mąż wróci, ale wątpiłem, czy tak będzie. ale ku memu największemu zdziwieniu nadszedł dwa dni i w południe o godzinie 13, kiedy ktoś zapukał do moich drzwi i oto był to mój mąż Maxwell. możesz skontaktować się z tym wspaniałym człowiekiem za pomocą następującego ..... WhatsApp 2348165965904, możesz również wysłać e-mail na adres chubygreat@gmail.com.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>co za&nbsp;niesamowity dar od&nbsp;Boga. Jestem zaskoczony mocą, jaką posiada rzucający zaklęcia. chubygreat to&nbsp;bardzo dobry i&nbsp;zaufany Mag, który&nbsp;dokonał cudów i&nbsp;zmienił życie. pomógł wielu w&nbsp;ich związkach żyć i&nbsp;innych problemów zdrowotnych, a&nbsp;nawet społecznych, nazywam go lekarzem wszystkich. spotkałem go, gdy&nbsp;desperacko chciałem zwrócić męża, który&nbsp;zostawił mi parę miesięcy temu. udałem się w&nbsp;kilka miejsc w&nbsp;poszukiwaniu pomocy bezskutecznie, dopóki nie&nbsp;przeszedłem przez&nbsp;Google i&nbsp;spotkałem jego zeznanie, w&nbsp;jaki sposób pomógł komuś zdobyć pewną sumę pieniędzy, która&nbsp;była jego własnością przez&nbsp;jego poprzednią firmę. chociaż ten problem nie&nbsp;jest związany z&nbsp;moim, ale&nbsp;bazuję na&nbsp;tym, że&nbsp;robi cuda, postanowiłem się z&nbsp;nim skontaktować, ponieważ jego adres e-mail i&nbsp;numer WhatsApp zostały wyraźnie napisane. skontaktowałem się z&nbsp;nim i&nbsp;powiedziałem mu o&nbsp;moim problemie, a&nbsp;on obiecał mi pomóc. a&nbsp;kiedy zrobiłem wszystko, co powiedziałem, że&nbsp;powinienem zrobić i&nbsp;zapewnić, powiedział mi, że&nbsp;za dwa dni mój&nbsp;mąż wróci, ale&nbsp;wątpiłem, czy&nbsp;tak będzie. ale&nbsp;ku memu największemu zdziwieniu nadszedł dwa dni i&nbsp;w&nbsp;południe o&nbsp;godzinie 13, kiedy ktoś zapukał do&nbsp;moich drzwi i&nbsp;oto był to&nbsp;mój mąż Maxwell. możesz skontaktować się z&nbsp;tym wspaniałym człowiekiem za&nbsp;pomocą następującego &#8230;.. WhatsApp 2348165965904, możesz również wysłać e-mail na&nbsp;adres <a href="mailto:chubygreat@gmail.com">chubygreat@gmail.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karol Marksinski</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-14150</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karol Marksinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Apr 2019 14:44:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-14150</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem czy to jest tak, że facet pocierpi i zapomina. Myślę, że to nie jest takie oczywiste. W mojej ocenie, facet tak łatwo nie zapomina i uogólnianie tutaj nie jest wskazane. Owszem, są różnice w postępowaniu, ale chociażby &lt;a href=&quot;http://meskaenergia.pl/kiedy-mezczyzna-zaczyna-tesknic-po-rozstaniu-co-zrobic/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt; możecie przeczytać - kiedy zaczyna tęsknić facet? Bo to, że tęskni... jest oczywiste.

Jak komuś zależy, to... będzie tęsknić, płakać, wspominać - niezależnie od płci.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie&nbsp;wiem czy&nbsp;to jest tak, że&nbsp;facet pocierpi i&nbsp;zapomina. Myślę, że&nbsp;to nie&nbsp;jest takie oczywiste. W&nbsp;mojej ocenie, facet tak&nbsp;łatwo nie&nbsp;zapomina i&nbsp;uogólnianie tutaj nie&nbsp;jest wskazane. Owszem, są różnice w&nbsp;postępowaniu, ale&nbsp;chociażby <a href="http://meskaenergia.pl/kiedy-mezczyzna-zaczyna-tesknic-po-rozstaniu-co-zrobic/" rel="nofollow">tutaj</a> możecie przeczytać &#8211; kiedy zaczyna tęsknić facet? Bo to, że&nbsp;tęskni&#8230; jest oczywiste.</p>
<p>Jak komuś zależy, to&#8230; będzie tęsknić, płakać, wspominać &#8211; niezależnie od&nbsp;płci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: NO NAME</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-9396</link>
		<dc:creator><![CDATA[NO NAME]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2015 19:22:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-9396</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Pany&quot; nie ma co się nad sobą użalać, to jest właśnie bycie słabym, zaciskamy zęby, zamykamy &quot;tamte&quot; drzwi i uczymy się na nowo dostarczać sobie bodźców które sprawią, że czas w samotności też może być przyjemny ale i bardziej kreatywny. Nie ma co się mazać, każdy kiedyś będzie miał ucięte jaja i niektórym one odrosną. Będąc w podobnej sytuacji rzuciłem się w wir pracy i treningi na rowerze - 80km dziennie. Ponoć kiedy robi się coś co się uwielbia jest najlepsza szansa znaleźć kogoś ciekawego z kim już jakaś nuta nas połączy. A teraz otrzyjcie łzy, stańcie przed lustrem i powtarzacie sobie 100 razy - jestem zajebistym facetem, potrafię gotować, sprzątnąć, zrobić pranie (wybrać ulubione mocne cechy) i moja przyszła najlepsza kobieta będzie miała we mnie oparcie. Inaczej czas zamieni siusiaki na wisiorki i starzeć będziemy się w samotności. Ps. mam kumpla, który skacze za swoją żoną jak małpa po gałęziach, na zawołanie i w trybie domyślnym, nie wyjdzie nawet na piwo z kumplami, bo skoro żona jest w ciąży, to i on ma również &quot;wgranego trojana&quot; ;) tzn oni razem są w ciąży, teraz sobie wyobraźcie, jak może być zajebiście będąc samemu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Pany&#8221; nie&nbsp;ma co się nad&nbsp;sobą użalać, to&nbsp;jest właśnie bycie słabym, zaciskamy zęby, zamykamy &#8222;tamte&#8221; drzwi i&nbsp;uczymy się na&nbsp;nowo dostarczać sobie bodźców które sprawią, że&nbsp;czas w&nbsp;samotności też może być przyjemny ale&nbsp;i&nbsp;bardziej kreatywny. Nie&nbsp;ma co się mazać, każdy kiedyś będzie miał ucięte jaja i&nbsp;niektórym one odrosną. Będąc w&nbsp;podobnej sytuacji rzuciłem się w&nbsp;wir pracy i&nbsp;treningi na&nbsp;rowerze &#8211; 80km dziennie. Ponoć kiedy robi się coś co się uwielbia jest najlepsza szansa znaleźć kogoś ciekawego z&nbsp;kim już jakaś nuta nas połączy. A&nbsp;teraz otrzyjcie łzy, stańcie przed&nbsp;lustrem i&nbsp;powtarzacie sobie 100 razy &#8211; jestem zajebistym facetem, potrafię gotować, sprzątnąć, zrobić pranie (wybrać ulubione mocne cechy) i&nbsp;moja przyszła najlepsza kobieta będzie miała we&nbsp;mnie oparcie. Inaczej czas zamieni siusiaki na&nbsp;wisiorki i&nbsp;starzeć będziemy się w&nbsp;samotności. Ps. mam kumpla, który&nbsp;skacze za&nbsp;swoją żoną jak małpa po&nbsp;gałęziach, na&nbsp;zawołanie i&nbsp;w&nbsp;trybie domyślnym, nie&nbsp;wyjdzie nawet na&nbsp;piwo z&nbsp;kumplami, bo skoro żona jest w&nbsp;ciąży, to&nbsp;i&nbsp;on ma również &#8222;wgranego trojana&#8221; ;) tzn oni razem są w&nbsp;ciąży, teraz sobie wyobraźcie, jak może być zajebiście będąc samemu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malwina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-7677</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malwina]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2015 11:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-7677</guid>
		<description><![CDATA[...celebrują własny ból osiągając level high psychicznego masochizmu. Masz Przeteksty Malvina:D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;celebrują własny ból osiągając level high psychicznego masochizmu. Masz Przeteksty Malvina:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mr D</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-3325</link>
		<dc:creator><![CDATA[Mr D]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Mar 2015 08:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-3325</guid>
		<description><![CDATA[So true Malvina, każda pochopnie podejmowana decyzja skutkuje potem wątpliwościami ... może w tym problem a może jak napisał twój przyjaciel nr 2 ... chociaż nie wierzę w ogólniki ... sa zawsze wprawdziwe gdzieś jak nie u nas to u sąsiadów albo na Antarktydzie :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>So true Malvina, każda pochopnie podejmowana decyzja skutkuje potem wątpliwościami &#8230; może w&nbsp;tym problem a&nbsp;może jak napisał twój&nbsp;przyjaciel nr&nbsp;2 &#8230; chociaż nie&nbsp;wierzę w&nbsp;ogólniki &#8230; sa zawsze wprawdziwe gdzieś jak nie&nbsp;u&nbsp;nas to&nbsp;u&nbsp;sąsiadów albo&nbsp;na Antarktydzie :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemek Jażło</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-3235</link>
		<dc:creator><![CDATA[Przemek Jażło]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2015 22:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-3235</guid>
		<description><![CDATA[&quot;...kilkadziesiąt miliardów innych kobiet na świecie&quot; -  niestety obawiam się, że nie jest Was ślicznotek aż tak dużo na tym świecie ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;&#8230;kilkadziesiąt miliardów innych kobiet na&nbsp;świecie&#8221; &#8211;  niestety obawiam się, że&nbsp;nie jest Was ślicznotek aż tak&nbsp;dużo na&nbsp;tym świecie ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gabrysia</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-3232</link>
		<dc:creator><![CDATA[Gabrysia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 11:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-3232</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Najśmieszniejsze jest to, że chciałbym, tylko chyba już nie wiem jak to się robi&quot; --&#062; milion procent racji, 2 miliony zrozumienia. Niby człowiek bardzo chce, a jednak coś go blokuje. Niby dałby wszystko za to, żeby móc pokochać prawdziwie, szczerze, do końca życia, a jednak sam sobie na to nie pozwala. Niby jest się gotowym, ma się już tyle doświadczenia że nie sposób będzie coś zepsuć, a tu dalej nic...
Tylko nie rozumiem, dlaczego to musi być takie trudne.
&quot;- hej, szukam stałego związku i kogoś, przy kim będę czuła się bezpieczna
- o, ja też. To co, próbujemy?
- a nie spierdolisz?
- nie.
-ok&quot;

Nie byłoby łatwiej?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Najśmieszniejsze jest to, że&nbsp;chciałbym, tylko&nbsp;chyba już nie&nbsp;wiem jak to&nbsp;się robi&#8221; &#8211;&gt; milion procent racji, 2 miliony zrozumienia. Niby człowiek bardzo chce, a&nbsp;jednak coś go blokuje. Niby dałby wszystko za&nbsp;to, żeby&nbsp;móc pokochać prawdziwie, szczerze, do&nbsp;końca życia, a&nbsp;jednak sam sobie na&nbsp;to nie&nbsp;pozwala. Niby jest się gotowym, ma się już tyle doświadczenia że&nbsp;nie sposób będzie coś zepsuć, a&nbsp;tu dalej nic&#8230;<br />
Tylko nie&nbsp;rozumiem, dlaczego to&nbsp;musi być takie trudne.<br />
&#8222;- hej, szukam stałego związku i&nbsp;kogoś, przy kim będę czuła się bezpieczna<br />
&#8211; o, ja też. To&nbsp;co, próbujemy?<br />
&#8211; a&nbsp;nie spierdolisz?<br />
&#8211; nie.<br />
-ok&#8221;</p>
<p>Nie byłoby łatwiej?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba3</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-3182</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kuba3]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2015 22:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-3182</guid>
		<description><![CDATA[Specjalista od związków nie jestem ale po sobie widzę, że na sposób i długość przeżywania rozstania spory wpływ ma powód rozstania. 

Przypadek nr 1 - jeśli doszło do zdrady wydaje mi się, że wkurw... pozwala na szybsze pogodzenie się z rozstaniem. Obrzydzenie a czasami wręcz nienawiść potrafi szybko wyleczyć chyba, że osoba zdradzona jest ślepo zakochana i wybacza bez chwili namysłu.
Przypadek nr 2 - powodem rozstania jest wygaśniecie uczucia jednej ze stron lub powody, które dla osoby odrzuconej wydaja się być błahe. Osoba, która dalej coś czuje przeważnie nie potrafi pogodzić się z rozstaniem i długo męczy się z tym a przy okazji i otoczenie.

Dobrze ktoś z kolegów zauważył, że schemat przedstawiony przez Malwinę nie zawsze ma pokrycie z rzeczywistością i kobieta może zachowywać się jak opisany przez autorkę facet i odwrotnie.

Co do przemyśleń nad powrotami wydaje mi się, że zazwyczaj jest tak - na początku dochodzi do zachłyśnięcia się wolnością i jeśli w tym okresie poznamy kogoś ciekawego i godnego zainteresowania to przy mniejszej lub większej odrobinie szczęścia jesteśmy w nowym związku. Jeśli zaś nowe znajomości okazują się porażkami coraz częściej przechodzi nam przez myśl chęć powrotu do ex. Bo jednak nie był/była taka zła w porównaniu do tych, których w ostatnim czasie poznaliśmy.

życie jest przewrotne i nie przewidywalne.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Specjalista od&nbsp;związków nie&nbsp;jestem ale&nbsp;po sobie widzę, że&nbsp;na sposób i&nbsp;długość przeżywania rozstania spory wpływ ma powód rozstania. </p>
<p>Przypadek nr&nbsp;1 &#8211; jeśli doszło do&nbsp;zdrady wydaje mi się, że&nbsp;wkurw&#8230; pozwala na&nbsp;szybsze pogodzenie się z&nbsp;rozstaniem. Obrzydzenie a&nbsp;czasami wręcz nienawiść potrafi szybko wyleczyć chyba, że&nbsp;osoba zdradzona jest ślepo zakochana i&nbsp;wybacza bez&nbsp;chwili namysłu.<br />
Przypadek nr&nbsp;2 &#8211; powodem rozstania jest wygaśniecie uczucia jednej ze&nbsp;stron lub powody, które dla osoby odrzuconej wydaja się być błahe. Osoba, która&nbsp;dalej coś czuje przeważnie nie&nbsp;potrafi pogodzić się z&nbsp;rozstaniem i&nbsp;długo męczy się z&nbsp;tym a&nbsp;przy okazji i&nbsp;otoczenie.</p>
<p>Dobrze ktoś z&nbsp;kolegów zauważył, że&nbsp;schemat przedstawiony przez&nbsp;Malwinę nie&nbsp;zawsze ma pokrycie z&nbsp;rzeczywistością i&nbsp;kobieta może zachowywać się jak opisany przez&nbsp;autorkę facet i&nbsp;odwrotnie.</p>
<p>Co do&nbsp;przemyśleń nad&nbsp;powrotami wydaje mi się, że&nbsp;zazwyczaj jest tak&nbsp;&#8211; na&nbsp;początku dochodzi do&nbsp;zachłyśnięcia się wolnością i&nbsp;jeśli w&nbsp;tym okresie poznamy kogoś ciekawego i&nbsp;godnego zainteresowania to&nbsp;przy mniejszej lub większej odrobinie szczęścia jesteśmy w&nbsp;nowym związku. Jeśli zaś nowe znajomości okazują się porażkami coraz częściej przechodzi nam przez&nbsp;myśl chęć powrotu do&nbsp;ex. Bo jednak nie&nbsp;był/była taka zła w&nbsp;porównaniu do&nbsp;tych, których&nbsp;w&nbsp;ostatnim czasie poznaliśmy.</p>
<p>życie jest przewrotne i&nbsp;nie przewidywalne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Justyna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-3174</link>
		<dc:creator><![CDATA[Justyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2015 22:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-3174</guid>
		<description><![CDATA[Czy bycie cyborgiem z definicji nie mówi o niepłakaniu? ;))
Fajna babka z Ciebie, ot i wniosek.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy&nbsp;bycie cyborgiem z&nbsp;definicji nie&nbsp;mówi o&nbsp;niepłakaniu? ;))<br />
Fajna babka z&nbsp;Ciebie, ot i&nbsp;wniosek.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Darekkk</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/317-pan-i-pani-ex#comment-3173</link>
		<dc:creator><![CDATA[Darekkk]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2015 14:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=150#comment-3173</guid>
		<description><![CDATA[Czytając Twoje posty mam wrażenie jakbyś opisywał mnie. Jestem pół roku po takim właśnie rozstaniu. Tak jak nie wierzyłem nigdy w &quot;dwie połówki tego samego jabłka&quot;, tak wtedy myślałem, że jestem tym szczęściarzem, któremu przydarzyła się miłość z kinowego romansidła. Znajomi moi i jej twierdzili, że nigdy nie widzieli tak dobranej pary. Po ponad 2 latach związku, gdzie miałem już wybrany pierścionek, usłyszałem &quot;już Cię nie kocham...&quot;. Też bez większego czy mniejszego ostrzeżenia. Tak po prostu z dnia na dzień. Pierwszym etapem było tzw. &quot;warzywo&quot;. Przez tydzień nie wychodziłem w ogóle z domu (wziąłem zwolnienie z pracy) i patrzyłem w sufit. Po tygodniu rozkmin przyszedł czas na działanie. Z warzywa zrobiłem się robotem - 5 dni w tygodniu praca, 7 dni w tygodniu po kilka godzin trening na sali (jestem tancerzem). Do domu wracałem wtedy, kiedy wiedziałem, że nie mam siły nawet rozmyślać, tylko przybije gwoździa i obudze się rano. Tak, bałem się nawet siedzieć w domu. Wchodząc na sale zapominałem o bożym świecie. Skończyłem tak, że zamknąłem się emocjonalnie i do tej pory nikogo do siebie zbyt blisko nie dopuszczam. Najśmieszniejsze jest to, że chciałbym, tylko chyba już nie wiem jak to się robi. Z tego co widzę po komentarzach i po własnych znajomych, to dużo ludzi coś takiego przeżywało lub przeżywa. Myślę, że nie tylko liczy się to co mamy w głowie i przez co blokadę, ale liczy się też to, czy spotkamy osobę, która będzie potrafiła taką blokadę przełamać, aby każdy z nas znów mógł poczuć &quot; motyle w brzuchu&quot; :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytając Twoje&nbsp;posty mam wrażenie jakbyś opisywał mnie. Jestem pół roku po&nbsp;takim właśnie rozstaniu. Tak&nbsp;jak nie&nbsp;wierzyłem nigdy w&nbsp;&#8222;dwie połówki tego samego jabłka&#8221;, tak&nbsp;wtedy myślałem, że&nbsp;jestem tym szczęściarzem, któremu&nbsp;przydarzyła się miłość z&nbsp;kinowego romansidła. Znajomi moi i&nbsp;jej twierdzili, że&nbsp;nigdy nie&nbsp;widzieli tak&nbsp;dobranej pary. Po&nbsp;ponad 2 latach związku, gdzie miałem już wybrany pierścionek, usłyszałem &#8222;już Cię nie&nbsp;kocham&#8230;&#8221;. Też bez&nbsp;większego czy&nbsp;mniejszego ostrzeżenia. Tak&nbsp;po prostu z&nbsp;dnia na&nbsp;dzień. Pierwszym etapem było tzw. &#8222;warzywo&#8221;. Przez&nbsp;tydzień nie&nbsp;wychodziłem w&nbsp;ogóle z&nbsp;domu (wziąłem zwolnienie z&nbsp;pracy) i&nbsp;patrzyłem w&nbsp;sufit. Po&nbsp;tygodniu rozkmin przyszedł czas na&nbsp;działanie. Z&nbsp;warzywa zrobiłem się robotem &#8211; 5 dni w&nbsp;tygodniu praca, 7 dni w&nbsp;tygodniu po&nbsp;kilka godzin trening na&nbsp;sali (jestem tancerzem). Do&nbsp;domu wracałem wtedy, kiedy wiedziałem, że&nbsp;nie mam siły nawet rozmyślać, tylko&nbsp;przybije gwoździa i&nbsp;obudze się rano. Tak, bałem się nawet siedzieć w&nbsp;domu. Wchodząc na&nbsp;sale zapominałem o&nbsp;bożym świecie. Skończyłem tak, że&nbsp;zamknąłem się emocjonalnie i&nbsp;do tej&nbsp;pory nikogo do&nbsp;siebie zbyt blisko nie&nbsp;dopuszczam. Najśmieszniejsze jest to, że&nbsp;chciałbym, tylko&nbsp;chyba już nie&nbsp;wiem jak to&nbsp;się robi. Z&nbsp;tego co widzę po&nbsp;komentarzach i&nbsp;po własnych znajomych, to&nbsp;dużo ludzi coś takiego przeżywało lub przeżywa. Myślę, że&nbsp;nie tylko&nbsp;liczy się to&nbsp;co mamy w&nbsp;głowie i&nbsp;przez co blokadę, ale&nbsp;liczy się też to, czy&nbsp;spotkamy osobę, która&nbsp;będzie potrafiła taką blokadę przełamać, aby każdy z&nbsp;nas znów mógł poczuć &#8221; motyle w&nbsp;brzuchu&#8221; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
