<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Chcesz mieć dobry związek? Wybierz feministę</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/dobry-zwiazek-tylko-z-feminista/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/dobry-zwiazek-tylko-z-feminista</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/dobry-zwiazek-tylko-z-feminista#comment-14441</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2020 22:54:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104713#comment-14441</guid>
		<description><![CDATA[Oj tak byczq, +1. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Jeden seksistwosko-dziaderski komentarz dyskwalifikuje gada i koniec. U kolegów mogę jakoś znieść &quot;drogie panie&quot;, &quot;piękniejsza płeć&quot;, &quot;ja to kobiet nie rozumiem&quot; i tym podobne &quot;przyjaźnie&quot; patriarchalne szambo, ale najbliższa osoba to nie może być ktoś, kto traktuje mnie jak istotę z innej planety, tylko jako partnerkę, osobę totalnie równą sobie, z którą dyskutuje na pełnej petardzie na wszystkie tematy, bez żadnej cenzury, nie traktuje mnie protekcjonalnie i nie ma jakichś dziwnych, płciowych resentymentów. I to nie powinno być coś godnego podziwu, to pierdolona normalność.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oj tak&nbsp;byczq, +1. Nie&nbsp;wyobrażam sobie, żeby&nbsp;było inaczej. Jeden seksistwosko-dziaderski komentarz dyskwalifikuje gada i&nbsp;koniec. U&nbsp;kolegów mogę jakoś znieść &#8222;drogie panie&#8221;, &#8222;piękniejsza płeć&#8221;, &#8222;ja to&nbsp;kobiet nie&nbsp;rozumiem&#8221; i&nbsp;tym podobne &#8222;przyjaźnie&#8221; patriarchalne szambo, ale&nbsp;najbliższa osoba to&nbsp;nie może być ktoś, kto traktuje mnie jak istotę z&nbsp;innej planety, tylko&nbsp;jako partnerkę, osobę totalnie równą sobie, z&nbsp;którą dyskutuje na&nbsp;pełnej petardzie na&nbsp;wszystkie tematy, bez&nbsp;żadnej cenzury, nie&nbsp;traktuje mnie protekcjonalnie i&nbsp;nie ma jakichś dziwnych, płciowych resentymentów. I&nbsp;to nie&nbsp;powinno być coś godnego podziwu, to&nbsp;pierdolona normalność.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
