<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Grobbing</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/grobbing/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Kamil</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9247</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2015 15:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9247</guid>
		<description><![CDATA[Malvino! Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga, cofnąłem się trochę do początku i zacząłem od nowa -  tak jakby przeżyć każdą historię w określonej chronologii ale po mojemu, z własnymi emocjami.. Jestem Twoim fanem, lubię Ciebie czytać, jesteś tak &quot;prosto życiowa&quot;, nazywasz rzeczy po imieniu i wydaje mi się, że jesteś prawdziwa w tym co piszesz. Cenię Twój krytycyzm i lekkość mówienia o sprawach ciężkich.
Po przeczytaniu tego wpisu miałem mieszane uczucia, nigdy na to tak nie patrzyłem, ale zwróciłaś mi uwagę na pewną kwestię jakie maski ludzie zakładają zależnie od sytuacji. Akurat 1 listopada mam urodziny, sztucznie jest gdy przy grobie każdy składa uścisk dłoni i składa życzenia, za plecami szydząc.
Tekst w 100%  popieram i mogę się pod Nim podpisać ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Malvino! Od&nbsp;jakiegoś czasu czytam Twojego&nbsp;bloga, cofnąłem się trochę do&nbsp;początku i&nbsp;zacząłem od&nbsp;nowa &#8211;  tak&nbsp;jakby przeżyć każdą historię w&nbsp;określonej chronologii ale&nbsp;po mojemu, z&nbsp;własnymi emocjami.. Jestem Twoim fanem, lubię Ciebie czytać, jesteś tak&nbsp;&#8222;prosto życiowa&#8221;, nazywasz rzeczy po&nbsp;imieniu i&nbsp;wydaje mi się, że&nbsp;jesteś prawdziwa w&nbsp;tym co piszesz. Cenię Twój&nbsp;krytycyzm i&nbsp;lekkość mówienia o&nbsp;sprawach ciężkich.<br />
Po przeczytaniu tego wpisu miałem mieszane uczucia, nigdy na&nbsp;to tak&nbsp;nie patrzyłem, ale&nbsp;zwróciłaś mi uwagę na&nbsp;pewną kwestię jakie maski ludzie zakładają zależnie od&nbsp;sytuacji. Akurat 1 listopada mam urodziny, sztucznie jest gdy&nbsp;przy grobie każdy składa uścisk dłoni i&nbsp;składa życzenia, za&nbsp;plecami szydząc.<br />
Tekst w&nbsp;100%  popieram i&nbsp;mogę się pod&nbsp;Nim podpisać ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nikano</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9022</link>
		<dc:creator><![CDATA[Nikano]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 19:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9022</guid>
		<description><![CDATA[Czytasz mi w myślach, droga Pani :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytasz mi w&nbsp;myślach, droga Pani :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: POJEDYNCZA pojedyncza.blog.pl</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9019</link>
		<dc:creator><![CDATA[POJEDYNCZA pojedyncza.blog.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 10:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9019</guid>
		<description><![CDATA[Każdy ma prawo wspominać bliskich zmarłych tak, jak mu się podoba. Jeden woli pomilczeć nad grobem, drugi woli posiedzieć w domu i wziąć do ręki przedmioty należące do Zmarłego albo pójść na spacer w jego ulubione miejsca, a inny odwiedza zmarłych w swoim sercu, nawet gdy właśnie jedzie tramwajem. Nie warto dywagować, czyj sposób jest lepszy, bo to osobista sprawa.
Inna kwestia to fakt, że to, co się dzieje 1-2 listopada, ma w sobie nieprzyzwoicie dużo z komercji i lansu. Już samo rozpaczliwe i nerwowe szukanie miejsca parkingowego wśród tysięcy aut skutecznie zabija wszelką zadumę i refleksję. A potem okazuje się, że ktoś przez noc gwizdnął piękny wieniec, zapałki nie chcą się zapalić i w ogóle zimno okrutnie. I do tego kuzynka ma modniejszy płaszcz. Więc zmarli schodzą na dalszy plan całej imprezy...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy ma prawo wspominać bliskich zmarłych tak, jak mu się podoba. Jeden woli pomilczeć nad&nbsp;grobem, drugi woli posiedzieć w&nbsp;domu i&nbsp;wziąć do&nbsp;ręki przedmioty należące do&nbsp;Zmarłego albo&nbsp;pójść na&nbsp;spacer w&nbsp;jego ulubione miejsca, a&nbsp;inny odwiedza zmarłych w&nbsp;swoim sercu, nawet gdy&nbsp;właśnie jedzie tramwajem. Nie&nbsp;warto dywagować, czyj sposób jest lepszy, bo to&nbsp;osobista sprawa.<br />
Inna kwestia to&nbsp;fakt, że&nbsp;to, co się dzieje 1-2 listopada, ma w&nbsp;sobie nieprzyzwoicie dużo z&nbsp;komercji i&nbsp;lansu. Już samo rozpaczliwe i&nbsp;nerwowe szukanie miejsca parkingowego wśród tysięcy aut skutecznie zabija wszelką zadumę i&nbsp;refleksję. A&nbsp;potem okazuje się, że&nbsp;ktoś przez&nbsp;noc gwizdnął piękny wieniec, zapałki nie&nbsp;chcą się zapalić i&nbsp;w&nbsp;ogóle zimno okrutnie. I&nbsp;do tego kuzynka ma modniejszy płaszcz. Więc&nbsp;zmarli schodzą na&nbsp;dalszy plan całej imprezy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Rajecka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9018</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Rajecka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 10:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9018</guid>
		<description><![CDATA[P.s. Dane mi było kilka dni temu natrafić przypadkowo na piękny poniemiecki cmentarz. Niektóre nagrobki nad wyraz dobrze zachowane. Nie znałam tych osób, ale zatrzymałam się podumałam nad ich życiem szczęściem nieszczęściem, pomodliłam. Bo cmentarz to miejsce pamięci również i tych których nie ma już kto wspominać z żywych....]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>P.s. Dane mi było kilka dni temu natrafić przypadkowo na&nbsp;piękny poniemiecki cmentarz. Niektóre nagrobki nad&nbsp;wyraz dobrze zachowane. Nie&nbsp;znałam tych osób, ale&nbsp;zatrzymałam się podumałam nad&nbsp;ich życiem szczęściem nieszczęściem, pomodliłam. Bo cmentarz to&nbsp;miejsce pamięci również i&nbsp;tych których&nbsp;nie ma już kto wspominać z&nbsp;żywych&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Rajecka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9017</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Rajecka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 10:14:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9017</guid>
		<description><![CDATA[Podstawowe pytanie jakie każdy powinien sobie zadać to czy bliski zmarły chciałby aby odwiedzać jego grób. Skoro dziadek, babcia, tato, ciocia odwiedzali groby swoich bliskich było to dla nich ważne, to dla mnie to oznacza, że również odwiedzanie dziś ich grobów byłoby dla nich ważne. To po pierwsze. A skoro lubisz sama szwendać się wieczorem po cmentarzu i myślisz o  tych z przypadkowo spotkanych grobów to sama sobie odpowiedziałaś na pytanie: &quot;po co ?&quot;. Nie wszyscy pamiętają Twojego dziadka jak Ty, ale przyjdzie kiedyś ktoś obcy pomyśli o nim jak Ty o tych obcych osobach, których groby napotykasz. Pomyśli może zapali świecę może pomodli się. Cmentarz jako miejsce pamięci jest bardzo potrzebny,  Ty wspomnisz dziadka nad pomidorówką a ktoś inny idąc na spacer napotykając jego grób. Jakby tak patrzeć w sposób w  jaki Ty to opisujesz to wszytko można by negować i zasadność Wigilii- gdzie na co dzień się kłócą nie mają czasu za to ze sztucznymi uśmiechami 24.12 siadają do kolacji  na prezenty kasę wywalają, i zasadność Walentynek Wielkanocy 1 maja itd....]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podstawowe pytanie jakie każdy powinien sobie zadać to&nbsp;czy bliski zmarły chciałby aby odwiedzać jego grób. Skoro dziadek, babcia, tato, ciocia odwiedzali groby swoich bliskich było to&nbsp;dla nich ważne, to&nbsp;dla mnie to&nbsp;oznacza, że&nbsp;również odwiedzanie dziś ich grobów byłoby dla nich ważne. To&nbsp;po pierwsze. A&nbsp;skoro lubisz sama szwendać się wieczorem po&nbsp;cmentarzu i&nbsp;myślisz o&nbsp;tych z&nbsp;przypadkowo spotkanych grobów to&nbsp;sama sobie odpowiedziałaś na&nbsp;pytanie: &#8222;po co ?&#8221;. Nie&nbsp;wszyscy pamiętają Twojego&nbsp;dziadka jak Ty, ale&nbsp;przyjdzie kiedyś ktoś obcy pomyśli o&nbsp;nim jak Ty o&nbsp;tych obcych osobach, których&nbsp;groby napotykasz. Pomyśli może zapali świecę może pomodli się. Cmentarz jako miejsce pamięci jest bardzo potrzebny,  Ty wspomnisz dziadka nad&nbsp;pomidorówką a&nbsp;ktoś inny idąc na&nbsp;spacer napotykając jego grób. Jakby tak&nbsp;patrzeć w&nbsp;sposób w&nbsp;jaki Ty to&nbsp;opisujesz to&nbsp;wszytko można by&nbsp;negować i&nbsp;zasadność Wigilii- gdzie na&nbsp;co dzień się kłócą nie&nbsp;mają czasu za&nbsp;to ze&nbsp;sztucznymi uśmiechami 24.12 siadają do&nbsp;kolacji  na&nbsp;prezenty kasę wywalają, i&nbsp;zasadność Walentynek Wielkanocy 1 maja itd&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aneczka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9016</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aneczka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 09:18:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9016</guid>
		<description><![CDATA[Malwina, zupełnie nie  w temacie wpisu, ale taki pomysł mi przyszedł do głowy, takie pragnienie, hehe. Wiem, że jesteś blogerką; piszesz, Pisarką. 
Ale... myślałaś, żeby robić vlogi? Serio, z Twoim charakterem/charyzmą vlogi robiłyby większą robotę niż blog no i mogą być świetnym uzupełnieniem. pozdro 1000]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Malwina, zupełnie nie&nbsp;w&nbsp;temacie wpisu, ale&nbsp;taki pomysł mi przyszedł do&nbsp;głowy, takie pragnienie, hehe. Wiem, że&nbsp;jesteś blogerką; piszesz, Pisarką.<br />
Ale&#8230; myślałaś, żeby&nbsp;robić vlogi? Serio, z&nbsp;Twoim charakterem/charyzmą vlogi robiłyby większą robotę niż blog no i&nbsp;mogą być świetnym uzupełnieniem. pozdro 1000</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: litermatka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9014</link>
		<dc:creator><![CDATA[litermatka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2015 16:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9014</guid>
		<description><![CDATA[Malvina, ja rozumiem,
co chciałaś powiedzieć, tworząc ten tekst (jak zawsze pięknie napisane) więc mój komentarz
będzie bardziej ogólny, odnoszący się do wszystkich &#039;a po co?&#039;
Mnie też rażą pewne rzeczy dziejące się na cmentarzach 1
listopada. Zawsze mnie raziły. Ale to tylko od nas zależy, jaki
wymiar będzie miało to święto dla nas. Prawda jest taka, że nie
zawsze potrafiłam skupić się nad grobami bliskich tego dnia (piszę
w czasie przeszłym, bo o 4 lat mieszkam w UK i nie jeżdżę do
Polski na Święto Zmarłych). Czasem było za zimno, czasem
denerwował mnie gwar rozmów (tak, gwar rozmów w ten niby pełen
zadumy dzień), a czasem po prostu myślami byłam gdzie indziej.
Ale... Ten dzień ma sens. Tak samo jak Dzień Matki, Ojca, Święta
Bożego Narodzenia (czy nawet niech będą te Walentynki, co tam).
Nie cierpię kiczu i komercji, których w te dni pełno, ale
przymykam na to oko, bo czasem człowiek potrzebuje sobie
&#039;przypomnieć&#039;. Że warto byłoby spędzić trochę czasu z bliskimi,
kupić kwiatek, prezent, odgrzebać te zdjęcia bliskich, którzy
odeszli. To tradycja, a przecież tradycja buduje też nasze
wspomnienia z dzieciństwa, które tak pielęgnujemy (wiem, nie
wszystkie i nie wszyscy), a potem dalej chcemy przekazywać dzieciom,
przynajmniej część znich. Gdyby powyrzucać wszystko, co nam się
zrobiło komercyjne, to niewiele by tego zostało. Jeśli więc kogoś
rażą kosmiczne wieńce (mnie), to niech stara się na nie nie
patrzeć (ja tak robiłam, albo miałam z nich ubaw). Jestem
przekonana, że dziadek, babcia, czy inny ktoś bliski, kto kiedyś
też być może śmiał się z oczojebnych zniczy tego dnia,
doceniłby nasz wysiłek i fakt, że przyszliśmy. Mimo, że nam
zimno, burczy w brzuchu, czy ciocia Zosia piszczy, że &#039;taki kawaler
się z ciebie zrobił&#039;....]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Malvina, ja rozumiem,<br />
co chciałaś powiedzieć, tworząc ten tekst (jak zawsze pięknie napisane) więc&nbsp;mój komentarz<br />
będzie bardziej ogólny, odnoszący się do&nbsp;wszystkich ‚a po&nbsp;co?&#8217;<br />
Mnie też rażą pewne rzeczy dziejące się na&nbsp;cmentarzach 1<br />
listopada. Zawsze mnie raziły. Ale&nbsp;to tylko&nbsp;od nas zależy, jaki<br />
wymiar będzie miało to&nbsp;święto dla nas. Prawda jest taka, że&nbsp;nie<br />
zawsze potrafiłam skupić się nad&nbsp;grobami bliskich tego dnia (piszę<br />
w czasie przeszłym, bo o&nbsp;4 lat mieszkam w&nbsp;UK i&nbsp;nie jeżdżę do<br />
Polski na&nbsp;Święto Zmarłych). Czasem było za&nbsp;zimno, czasem<br />
denerwował mnie gwar rozmów (tak, gwar rozmów w&nbsp;ten niby pełen<br />
zadumy dzień), a&nbsp;czasem po&nbsp;prostu myślami byłam gdzie indziej.<br />
Ale&#8230; Ten dzień ma sens. Tak&nbsp;samo jak Dzień Matki, Ojca, Święta<br />
Bożego Narodzenia (czy&nbsp;nawet niech&nbsp;będą te Walentynki, co tam).<br />
Nie cierpię kiczu i&nbsp;komercji, których&nbsp;w&nbsp;te dni pełno, ale<br />
przymykam na&nbsp;to oko, bo czasem człowiek potrzebuje sobie<br />
‚przypomnieć&#8217;. Że warto byłoby spędzić trochę czasu z&nbsp;bliskimi,<br />
kupić kwiatek, prezent, odgrzebać te zdjęcia bliskich, którzy<br />
odeszli. To&nbsp;tradycja, a&nbsp;przecież tradycja buduje też nasze<br />
wspomnienia z&nbsp;dzieciństwa, które tak&nbsp;pielęgnujemy (wiem, nie<br />
wszystkie i&nbsp;nie wszyscy), a&nbsp;potem dalej chcemy przekazywać dzieciom,<br />
przynajmniej część znich. Gdyby&nbsp;powyrzucać wszystko, co nam się<br />
zrobiło komercyjne, to&nbsp;niewiele by&nbsp;tego zostało. Jeśli więc&nbsp;kogoś<br />
rażą kosmiczne wieńce (mnie), to&nbsp;niech stara się na&nbsp;nie nie<br />
patrzeć (ja tak&nbsp;robiłam, albo&nbsp;miałam z&nbsp;nich ubaw). Jestem<br />
przekonana, że&nbsp;dziadek, babcia, czy&nbsp;inny ktoś bliski, kto kiedyś<br />
też być może śmiał się z&nbsp;oczojebnych zniczy tego dnia,<br />
doceniłby nasz wysiłek i&nbsp;fakt, że&nbsp;przyszliśmy. Mimo, że&nbsp;nam<br />
zimno, burczy w&nbsp;brzuchu, czy&nbsp;ciocia Zosia piszczy, że&nbsp;‚taki kawaler<br />
się z&nbsp;ciebie zrobił&#8217;&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dominika Dobrowolska</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9012</link>
		<dc:creator><![CDATA[Dominika Dobrowolska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2015 15:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9012</guid>
		<description><![CDATA[Zazwyczaj chodzę na cmentarz samotnie, ewentualnie przyjmuję do towarzystwa przyjaciółkę, która pomilczy razem ze mną. Robię to po siedemnastej, gdy nad cmentarzem unosi się łuna, którą widzę z daleka. Tym razem było inaczej. Moja babcia zawsze punkt czternasta musi być na cmentarzu, bo wtedy przechodzi procesja, podczas której ksiądz święci groby. Sama nie rozumiem tego zwyczaju, ale obiecałam babci, że w tym roku wybiorę się razem z nią. Ma troje dzieci, ale żadne z nich nie pokwapiło się, by zapytać mamę, czy nie pragnie towarzystwa. Poszłyśmy, zmarzłam okrutnie, gdy przez półtora godziny byłam tłem dla granitowej płyty. Byłam na grobie dziadka, którego kochałam ponad życie, którego wspomnienie blaknie w mojej pamięci i wiesz co? Jedyne, o czym myślałam, to by w końcu dać mi chwilę ciszy. Bo siostra dziadka z mężem siostrzenicy szwagra dyskutowała, kiedy to zmarła wnuczka pani sąsiadki. &quot;W listopadzie?&quot; &quot;Helena, co Ty gadasz?! W grudniu przecież! Najpierw Agnieszkę pochowali!&quot;. Myślałam wtedy o tandecie płynącej zewsząd. Na to, kto lepiej przystroi grób i postawi lepszy nagrobek. Trochę jak z Walentynkami. O zmarłych powinno się dbać cały rok, nie tylko raz, od święta. W tamtym momencie powinnam przecież myśleć o dziadku. Nie potrafiłam tego zrobić. Poświęciłam mu myśli dzień wcześniej, gdy samotnie z babcią wyciągnęłyśmy pudła pełne czarno-białych zdjęć. Wspominałyśmy, usłyszałam kolejne rodzinne historie, milczałam razem z babcią ze łzami w oczach. I myślę, że to o wiele piękniejsze, niż postawienie pustego znicza.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zazwyczaj chodzę na&nbsp;cmentarz samotnie, ewentualnie przyjmuję do&nbsp;towarzystwa przyjaciółkę, która&nbsp;pomilczy razem ze&nbsp;mną. Robię to&nbsp;po siedemnastej, gdy&nbsp;nad cmentarzem unosi się łuna, którą widzę z&nbsp;daleka. Tym razem było inaczej. Moja babcia zawsze punkt czternasta musi być na&nbsp;cmentarzu, bo wtedy przechodzi procesja, podczas której&nbsp;ksiądz święci groby. Sama nie&nbsp;rozumiem tego zwyczaju, ale&nbsp;obiecałam babci, że&nbsp;w&nbsp;tym roku wybiorę się razem z&nbsp;nią. Ma troje dzieci, ale&nbsp;żadne z&nbsp;nich nie&nbsp;pokwapiło się, by&nbsp;zapytać mamę, czy&nbsp;nie pragnie towarzystwa. Poszłyśmy, zmarzłam okrutnie, gdy&nbsp;przez półtora godziny byłam tłem dla granitowej płyty. Byłam na&nbsp;grobie dziadka, którego&nbsp;kochałam ponad życie, którego&nbsp;wspomnienie blaknie w&nbsp;mojej pamięci i&nbsp;wiesz co? Jedyne, o&nbsp;czym myślałam, to&nbsp;by w&nbsp;końcu dać mi chwilę ciszy. Bo siostra dziadka z&nbsp;mężem siostrzenicy szwagra dyskutowała, kiedy to&nbsp;zmarła wnuczka pani sąsiadki. &#8222;W listopadzie?&#8221; &#8222;Helena, co Ty gadasz?! W&nbsp;grudniu przecież! Najpierw Agnieszkę pochowali!&#8221;. Myślałam wtedy o&nbsp;tandecie płynącej zewsząd. Na&nbsp;to, kto lepiej przystroi grób i&nbsp;postawi lepszy nagrobek. Trochę jak z&nbsp;Walentynkami. O&nbsp;zmarłych powinno się dbać cały rok, nie&nbsp;tylko raz, od&nbsp;święta. W&nbsp;tamtym momencie powinnam przecież myśleć o&nbsp;dziadku. Nie&nbsp;potrafiłam tego zrobić. Poświęciłam mu myśli dzień wcześniej, gdy&nbsp;samotnie z&nbsp;babcią wyciągnęłyśmy pudła pełne czarno-białych zdjęć. Wspominałyśmy, usłyszałam kolejne rodzinne historie, milczałam razem z&nbsp;babcią ze&nbsp;łzami w&nbsp;oczach. I&nbsp;myślę, że&nbsp;to o&nbsp;wiele piękniejsze, niż postawienie pustego znicza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Salvado</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9011</link>
		<dc:creator><![CDATA[Salvado]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2015 14:51:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9011</guid>
		<description><![CDATA[święto bigotów nic więcej, może brzoskwinie do tego?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>święto bigotów nic więcej, może brzoskwinie do&nbsp;tego?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: animus</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/grobbing#comment-9010</link>
		<dc:creator><![CDATA[animus]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2015 14:14:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100913#comment-9010</guid>
		<description><![CDATA[A moim zdaniem ludzie za bardzo przeżywają innych i to co kto robi.  To zawsze było dla mnie np. najzabawniejsze. Co mnie obchodzi kto jaki wieniec niesie? A niech niesie i największą wiechieć jaką dostał na rynku, skoro to go uszczęśliwi. To samo co kto założył. Czy nowe, czy stare, po co zwracać uwagę na tak bezsensowne rzeczy? Ty jesteś z tych, dla których nagrobek nie jest istotny i mogłabyś mieć dziadka rozsypanego po łące i było by ok. A widzisz niektórzy chcą chociażby odnaleźć ciało zaginionego, by móc go pochować i zapalić świeczkę. Ile ludzi tyle opinii, jednakże Twoją wypowiedź odbieram za zbyt złośliwą. Dlatego, że przecież ludzie się spotykają rodzinnie w ten dzień i to nie jest nic niezwykłego. I wyobraź sobie, że są osoby, które dbają o nagrobki również w ciągu roku. Doglądają, czyszczą, bo jest to dla nich ważne. I nie powinno się z tego kpić. A Ty to robisz.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A&nbsp;moim zdaniem ludzie za&nbsp;bardzo przeżywają innych i&nbsp;to co kto robi.  To&nbsp;zawsze było dla mnie np.&nbsp;najzabawniejsze. Co mnie obchodzi kto jaki wieniec niesie? A&nbsp;niech niesie i&nbsp;największą wiechieć jaką dostał na&nbsp;rynku, skoro to&nbsp;go uszczęśliwi. To&nbsp;samo co kto założył. Czy&nbsp;nowe, czy&nbsp;stare, po&nbsp;co zwracać uwagę na&nbsp;tak bezsensowne rzeczy? Ty jesteś z&nbsp;tych, dla których&nbsp;nagrobek nie&nbsp;jest istotny i&nbsp;mogłabyś mieć dziadka rozsypanego po&nbsp;łące i&nbsp;było by&nbsp;ok. A&nbsp;widzisz niektórzy chcą chociażby odnaleźć ciało zaginionego, by&nbsp;móc go pochować i&nbsp;zapalić świeczkę. Ile ludzi tyle opinii, jednakże Twoją wypowiedź odbieram za&nbsp;zbyt złośliwą. Dlatego, że&nbsp;przecież ludzie się spotykają rodzinnie w&nbsp;ten dzień i&nbsp;to nie&nbsp;jest nic niezwykłego. I&nbsp;wyobraź sobie, że&nbsp;są osoby, które dbają o&nbsp;nagrobki również w&nbsp;ciągu roku. Doglądają, czyszczą, bo jest to&nbsp;dla nich ważne. I&nbsp;nie powinno się z&nbsp;tego kpić. A&nbsp;Ty to&nbsp;robisz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
