<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Miej wyjebane</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: wisznu</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12559</link>
		<dc:creator><![CDATA[wisznu]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Mar 2017 12:12:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12559</guid>
		<description><![CDATA[Kim bym był gdybym wszystko stracił? 
Bezdomnym menelem... A kimże innym?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kim bym&nbsp;był gdybym&nbsp;wszystko stracił?<br />
Bezdomnym menelem&#8230; A&nbsp;kimże innym?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marcus1a</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12448</link>
		<dc:creator><![CDATA[marcus1a]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2017 08:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12448</guid>
		<description><![CDATA[Niedaleko jesteś od królestwa Bożego...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niedaleko jesteś od&nbsp;królestwa Bożego&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kobieta w e-biznesie.pl</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12447</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kobieta w e-biznesie.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2017 19:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12447</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Ucinam z ojcem kontakt, bo nie aprobuje wyborów&quot;. To nie jest wybór świadczący o akceptacji siebie, ale próbie ochrony od jego nieakceptacji za wszelką cenę, w obawie o siebie. Znam ten temat, ale z mamą. Po roku terapii potrafię przebywać w 1 pomieszczeniu, patrzeć, jak spędza czas z moimi dziećmi i obserwować bez oczekiwania, że mnie zaakceptuje, co z jej strony nigdy nie było i pewnie nie będzie możliwe. Nauczyłam się akceptować jej nieakceptację, a w odcinaniu się jest tyle samo zależności, co w braniu wszystkiego do siebie. Chyba że powody są zgoła inne, ale to już inny temat.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Ucinam z&nbsp;ojcem kontakt, bo nie&nbsp;aprobuje wyborów&#8221;. To&nbsp;nie jest wybór świadczący o&nbsp;akceptacji siebie, ale&nbsp;próbie ochrony od&nbsp;jego nieakceptacji za&nbsp;wszelką cenę, w&nbsp;obawie o&nbsp;siebie. Znam ten temat, ale&nbsp;z&nbsp;mamą. Po&nbsp;roku terapii potrafię przebywać w&nbsp;1 pomieszczeniu, patrzeć, jak spędza czas z&nbsp;moimi dziećmi i&nbsp;obserwować bez&nbsp;oczekiwania, że&nbsp;mnie zaakceptuje, co z&nbsp;jej strony nigdy nie&nbsp;było i&nbsp;pewnie nie&nbsp;będzie możliwe. Nauczyłam się akceptować jej nieakceptację, a&nbsp;w&nbsp;odcinaniu się jest tyle samo zależności, co w&nbsp;braniu wszystkiego do&nbsp;siebie. Chyba że&nbsp;powody są zgoła inne, ale&nbsp;to już inny temat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dzieciok z technikum</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12433</link>
		<dc:creator><![CDATA[Dzieciok z technikum]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2017 22:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12433</guid>
		<description><![CDATA[Szczerze mówiąc, trudno mi uwierzyć, że można w 100% mieć wyjebane na ludzi. I nie chodzi mi o bycie bezczelnym czy podłym, po prostu nie wierzę, że ktoś podejmuje takie decyzje jak odcięcie się od rodziny, rzucenie długo zajmowanego stanowiska, rzucenie długoletniej pasji tak po prostu. Bez żadnych wątpliwości, bez żadnego żalu, bez żadnego wewnętrznego wahania. Ale jeśli są wątpliwości, jest żal i jest wewnętrzne wahanie to czy taki człowiek nadal ma zupełnie wyjebane? 
To wszystko brzmi ładnie, obiecująco, ale jednocześnie mam wrażenie, że to jest trochę... nieludzkie? To znaczy - mam wrażenie, że nakłanianie do dążenia do tego, żeby mieć stuprocentowo wyjebane na opinię innych ludzi, może być trochę krzywdzące. Nie żeby ta końcowa forma musiała być koniecznie zła, po prostu myślę, że jeśli wciąż się przejmujemy i pragniemy zewnętrznej akceptacji, ale nie jest to podstawa do podejmowanych przez nas decyzji też jest w porządku. To znaczy - myślę, że jeśli nagle założymy że sympatia, uznanie innych ludzi ma nie mieć dla nas żadnego znaczenia i że nie wolno nam się w żadnym wypadku przejmować tym, co pomyślą inni albo czy będą oni nas dalej lubić, to tylko się wkurzymy i nabawimy się kompleksów. A chyba nie o to chodzi. Myślę, że bardziej niż dążyć do tego, żeby mieć całkowicie wyjebane, powinno się dążyć do tego, żeby umieć samemu i świadomie podejmować decyzje. A jeśli nie wyjdzie nam to idealnie to nie musi być do końca przegrane życie i mózg podporządkowany społeczeństwu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczerze mówiąc, trudno mi uwierzyć, że&nbsp;można w&nbsp;100% mieć wyjebane na&nbsp;ludzi. I&nbsp;nie chodzi mi o&nbsp;bycie bezczelnym czy&nbsp;podłym, po&nbsp;prostu nie&nbsp;wierzę, że&nbsp;ktoś podejmuje takie decyzje jak odcięcie się od&nbsp;rodziny, rzucenie długo zajmowanego stanowiska, rzucenie długoletniej pasji tak&nbsp;po prostu. Bez&nbsp;żadnych wątpliwości, bez&nbsp;żadnego żalu, bez&nbsp;żadnego wewnętrznego wahania. Ale&nbsp;jeśli są wątpliwości, jest żal i&nbsp;jest wewnętrzne wahanie to&nbsp;czy taki człowiek nadal ma zupełnie wyjebane?<br />
To wszystko brzmi ładnie, obiecująco, ale&nbsp;jednocześnie mam wrażenie, że&nbsp;to jest trochę&#8230; nieludzkie? To&nbsp;znaczy &#8211; mam wrażenie, że&nbsp;nakłanianie do&nbsp;dążenia do&nbsp;tego, żeby&nbsp;mieć stuprocentowo wyjebane na&nbsp;opinię innych ludzi, może być trochę krzywdzące. Nie&nbsp;żeby ta końcowa forma musiała być koniecznie zła, po&nbsp;prostu myślę, że&nbsp;jeśli wciąż się przejmujemy i&nbsp;pragniemy zewnętrznej akceptacji, ale&nbsp;nie jest to&nbsp;podstawa do&nbsp;podejmowanych przez&nbsp;nas decyzji też jest w&nbsp;porządku. To&nbsp;znaczy &#8211; myślę, że&nbsp;jeśli nagle założymy że&nbsp;sympatia, uznanie innych ludzi ma nie&nbsp;mieć dla nas żadnego znaczenia i&nbsp;że nie&nbsp;wolno nam się w&nbsp;żadnym wypadku przejmować tym, co pomyślą inni albo&nbsp;czy będą oni nas dalej lubić, to&nbsp;tylko się wkurzymy i&nbsp;nabawimy się kompleksów. A&nbsp;chyba nie&nbsp;o&nbsp;to&nbsp;chodzi. Myślę, że&nbsp;bardziej niż dążyć do&nbsp;tego, żeby&nbsp;mieć całkowicie wyjebane, powinno się dążyć do&nbsp;tego, żeby&nbsp;umieć samemu i&nbsp;świadomie podejmować decyzje. A&nbsp;jeśli nie&nbsp;wyjdzie nam to&nbsp;idealnie to&nbsp;nie musi być do&nbsp;końca przegrane życie i&nbsp;mózg podporządkowany społeczeństwu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: A.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12432</link>
		<dc:creator><![CDATA[A.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2017 16:22:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12432</guid>
		<description><![CDATA[Masz rację.Tak właśnie się staram.Dziękuję.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację.Tak właśnie się staram.Dziękuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Natalia</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12429</link>
		<dc:creator><![CDATA[Natalia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2017 19:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12429</guid>
		<description><![CDATA[&quot;że nie mam zielonego pojęcia, kim jestem.&quot; od tego zacznij.. Skup sie na tym co masz a nie na tym co straciłaś !!! Przechodziłam przez to i wiem jake to trudne. Może to paradoskalnie proste ,ale życie masz jedno . To się dzieje tu i teraz , zrób coś z nim nie odkładaj na potem .]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;że nie&nbsp;mam zielonego pojęcia, kim jestem.&#8221; od&nbsp;tego zacznij.. Skup sie na&nbsp;tym co masz a&nbsp;nie na&nbsp;tym co straciłaś !!! Przechodziłam przez&nbsp;to i&nbsp;wiem jake to&nbsp;trudne. Może to&nbsp;paradoskalnie proste ,ale życie masz jedno . To&nbsp;się dzieje tu i&nbsp;teraz , zrób coś z&nbsp;nim nie&nbsp;odkładaj na&nbsp;potem .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: angela</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12428</link>
		<dc:creator><![CDATA[angela]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2017 11:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12428</guid>
		<description><![CDATA[a ja stwierdziłam własnie dziś że zabieram sie za De Mello I może w koncu rzuce moją gównianą prace :P]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a&nbsp;ja stwierdziłam własnie dziś że&nbsp;zabieram sie za&nbsp;De Mello I&nbsp;może w&nbsp;koncu rzuce moją gównianą prace :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Contempt</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12427</link>
		<dc:creator><![CDATA[Contempt]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2017 10:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12427</guid>
		<description><![CDATA[Od innych nic nie oczekuję, mimo, że ode mnie oczekuje się wiele. Od siebie wymagam, bo mnie tak książki nauczyły - że trzeba być fair i dążyć do czegoś. Tylko poprzeczkę też trzeba umieć zawieszać, bo dążenie do kupna własnego jachtu nie jest dla wszystkich i nikt mi nie wmówi, że jest.
Zazdroszczę, że odkrywasz w sobie i uczysz się czym jest szczęście. Ja swojego szukam i w utartych schematach i w zupełnie nowych pomysłach. I nie znajduję. Chyba za młoda jestem na to.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Od&nbsp;innych nic nie&nbsp;oczekuję, mimo, że&nbsp;ode mnie oczekuje się wiele. Od&nbsp;siebie wymagam, bo mnie tak&nbsp;książki nauczyły &#8211; że&nbsp;trzeba być fair i&nbsp;dążyć do&nbsp;czegoś. Tylko&nbsp;poprzeczkę też trzeba umieć zawieszać, bo dążenie do&nbsp;kupna własnego jachtu nie&nbsp;jest dla wszystkich i&nbsp;nikt mi nie&nbsp;wmówi, że&nbsp;jest.<br />
Zazdroszczę, że&nbsp;odkrywasz w&nbsp;sobie i&nbsp;uczysz się czym jest szczęście. Ja swojego szukam i&nbsp;w&nbsp;utartych schematach i&nbsp;w&nbsp;zupełnie nowych pomysłach. I&nbsp;nie znajduję. Chyba za&nbsp;młoda jestem na&nbsp;to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: angela</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12425</link>
		<dc:creator><![CDATA[angela]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2017 09:25:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12425</guid>
		<description><![CDATA[Malvina, przeczytałam kiedyś, dawno gdy rozstałam się z mężczyzną mojego zycia, post &quot;Związek to nie walka&quot; I zostałam juz u Ciebie, uwielbiam Twoje teksty :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Malvina, przeczytałam kiedyś, dawno gdy&nbsp;rozstałam się z&nbsp;mężczyzną mojego&nbsp;zycia, post &#8222;Związek to&nbsp;nie walka&#8221; I&nbsp;zostałam juz u&nbsp;Ciebie, uwielbiam Twoje&nbsp;teksty :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: A.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/miej-wyjebane#comment-12424</link>
		<dc:creator><![CDATA[A.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2017 09:18:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=102564#comment-12424</guid>
		<description><![CDATA[Wiesz, to ciekawy dla mnie tekst, bo właśnie ja jestem w sytuacji, którą Ty rozważasz i opisujesz, i to od bardzo dawna. Straciłam pracę, rozpadł mi się związek (okazało się, że byłam oszukiwana i zdradzana przez cały czas jego trwania- bagatela, 8 lat), musiałam się wyprowadzić z &quot;naszego&quot; mieszkania. Dalszy bieg wydarzeń nie przypominał romantycznej komedii: nie dostałam super pracy, nie poznałam księcia z bajki (mam psychozę i manię prześladowczą, i nie umiem sobie nawet wyobrazić kolejnego związku, nawet w hipotetycznym kiedyś.) Obecnie mam pracę nierozwojową i źle płatną, i mimo wieloletniego doświadczenia i dobrych kwalifikacji nie jestem w stanie znaleźć innej, póki co.  Mam poczucie, że wszystko co w życiu osiągnęłam/myślałam, że osiągnęłam/ wszystko w co wierzyłam/ co mnie definiowało- straciłam to. Nie ma już tego. Jest pustka. I powiem Ci, że nie mam zielonego pojęcia, kim jestem. Pracuję nad tym, wierzę, że się tego dowiem. Ale to jest naprawdę... koszmarnie trudne. Zwłaszcza, że to nawet nie chodzi, co myślą inni... ja się czuję przegrana sama przed sobą. I to jest największe wyzwanie, z jakim się muszę zmierzyć. P.S. Trzymam kciuki za Ciebie, od wielu lat, na każdym etapie Twoich poszukiwań.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz, to&nbsp;ciekawy dla mnie tekst, bo właśnie ja jestem w&nbsp;sytuacji, którą Ty rozważasz i&nbsp;opisujesz, i&nbsp;to od&nbsp;bardzo dawna. Straciłam pracę, rozpadł mi się związek (okazało się, że&nbsp;byłam oszukiwana i&nbsp;zdradzana przez&nbsp;cały czas jego trwania- bagatela, 8 lat), musiałam się wyprowadzić z&nbsp;&#8222;naszego&#8221; mieszkania. Dalszy bieg wydarzeń nie&nbsp;przypominał romantycznej komedii: nie&nbsp;dostałam super pracy, nie&nbsp;poznałam księcia z&nbsp;bajki (mam psychozę i&nbsp;manię prześladowczą, i&nbsp;nie umiem sobie nawet wyobrazić kolejnego związku, nawet w&nbsp;hipotetycznym kiedyś.) Obecnie mam pracę nierozwojową i&nbsp;źle płatną, i&nbsp;mimo wieloletniego doświadczenia i&nbsp;dobrych kwalifikacji nie&nbsp;jestem w&nbsp;stanie znaleźć innej, póki co.  Mam poczucie, że&nbsp;wszystko co w&nbsp;życiu osiągnęłam/myślałam, że&nbsp;osiągnęłam/ wszystko w&nbsp;co wierzyłam/ co mnie definiowało- straciłam to. Nie&nbsp;ma już tego. Jest pustka. I&nbsp;powiem Ci, że&nbsp;nie mam zielonego pojęcia, kim jestem. Pracuję nad&nbsp;tym, wierzę, że&nbsp;się tego dowiem. Ale&nbsp;to jest naprawdę&#8230; koszmarnie trudne. Zwłaszcza, że&nbsp;to nawet nie&nbsp;chodzi, co myślą inni&#8230; ja się czuję przegrana sama przed&nbsp;sobą. I&nbsp;to jest największe wyzwanie, z&nbsp;jakim się muszę zmierzyć. P.S. Trzymam kciuki za&nbsp;Ciebie, od&nbsp;wielu lat, na&nbsp;każdym etapie Twoich&nbsp;poszukiwań.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
