<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nie&#160;miałam edukacji seksualnej &#8211; jak na&#160;tym wyszłam?</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: gałkers</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14289</link>
		<dc:creator><![CDATA[gałkers]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Oct 2019 10:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14289</guid>
		<description><![CDATA[U nas też były karteczki z pytaniami na katechezie. Pamiętam dwa: &quot;Czy plemnik ma duszę?&quot; i &quot;Czy spermą można się najeść?&quot;. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek kiedykolwiek na nie odpowiadał. Szczęście, że chociaż Bravo Girl nie było cenzurowane i można było sobie z tych skrawków wykroić jakiś obraz tego SEKSu!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U&nbsp;nas też były karteczki z&nbsp;pytaniami na&nbsp;katechezie. Pamiętam dwa: &#8222;Czy plemnik ma duszę?&#8221; i&nbsp;&#8222;Czy spermą można się najeść?&#8221;. Nie&nbsp;pamiętam, żeby&nbsp;ktokolwiek kiedykolwiek na&nbsp;nie odpowiadał. Szczęście, że&nbsp;chociaż Bravo Girl nie&nbsp;było cenzurowane i&nbsp;można było sobie z&nbsp;tych skrawków wykroić jakiś obraz tego SEKSu!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gałkers</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14288</link>
		<dc:creator><![CDATA[gałkers]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Oct 2019 10:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14288</guid>
		<description><![CDATA[U nas tez były pytania na kartkach na katechezie! Pamiętam dwa: &quot;Czy plemnik ma duszę?&quot; i &quot;Czy spermą można się najeść?&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U&nbsp;nas tez były pytania na&nbsp;kartkach na&nbsp;katechezie! Pamiętam dwa: &#8222;Czy plemnik ma duszę?&#8221; i&nbsp;&#8222;Czy spermą można się najeść?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: The God</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14287</link>
		<dc:creator><![CDATA[The God]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2019 19:55:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14287</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję za tę szczerość. Ostatnio miałam okazję czytać swoje stare pamiętniki, z czasów nastoletnich. Oczywiście obwiniam siebie o brak asertywności w tych czasach, choć mój naturalny wstyd bronił mnie przed seksem w wieku nastoletnim, to jednak miałam problemy z odrzucaniem chłopaków i kończeniem zbędnych znajomości. Wiedza o seksie też płynęła z gazet Bravo i rozmów z koleżankami, które uważały, że bycie dziewicą to powód do wstydu. Bardzo chciałabym mieć w tamtych czasach choć połowę tej wiedzy, którą mam teraz. Przede wszystkim wiedzy o seksizmie, o tym, że nie jestem nikomu nic winna i na nic nie muszę się zgadzać. O tym, że nie muszę się z niczym śpieszyć.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za&nbsp;tę szczerość. Ostatnio miałam okazję czytać swoje stare pamiętniki, z&nbsp;czasów nastoletnich. Oczywiście obwiniam siebie o&nbsp;brak asertywności w&nbsp;tych czasach, choć mój&nbsp;naturalny wstyd bronił mnie przed&nbsp;seksem w&nbsp;wieku nastoletnim, to&nbsp;jednak miałam problemy z&nbsp;odrzucaniem chłopaków i&nbsp;kończeniem zbędnych znajomości. Wiedza o&nbsp;seksie też płynęła z&nbsp;gazet Bravo i&nbsp;rozmów z&nbsp;koleżankami, które uważały, że&nbsp;bycie dziewicą to&nbsp;powód do&nbsp;wstydu. Bardzo chciałabym mieć w&nbsp;tamtych czasach choć połowę tej&nbsp;wiedzy, którą mam teraz. Przede wszystkim wiedzy o&nbsp;seksizmie, o&nbsp;tym, że&nbsp;nie jestem nikomu nic winna i&nbsp;na nic nie&nbsp;muszę się zgadzać. O&nbsp;tym, że&nbsp;nie muszę się z&nbsp;niczym śpieszyć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Jakowicka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14286</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Jakowicka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2019 13:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14286</guid>
		<description><![CDATA[U mnie zajęcia z wychowania do życia w rodzinie prowadziła pani od języka polskiego... W ogóle była osobą bardzo zasadniczą i w swoim mniemaniu nieomylną, w dodatku na zajęciach wdż była tak opryskliwa i czasem aż wredna, że nikt nie śmiał pytać o cokolwiek. Tych zajęć było może kilka, później całkiem z nich zrezygnowano. Myślę że masz całkowitą rację, edukacja seksualna jest wręcz niezbędna w dzisiejszych czasach... Seks się aż wylewa zewsząd, z teledysków, z plakatów, reklam... Większość dziesięciolatków ma własny telefon, w nim internet i tak naprawdę mogą oglądać co im się podoba. Dlatego tak ważne jest, żeby wiedziały, co jest dobre, co złe, z czym w ogóle mają do czynienia, jak się zachowywać w niektórych sytuacjach. Rodzice którzy nie mieli żadnej edukacji seksualnej, moim zdaniem tym bardziej powinni rozmawiać ze swoim dzieckiem na takie tematy, odpowiadać mu na pytania, bo sami wiedzą jak to jest być tej wiedzy pozbawionym.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U&nbsp;mnie zajęcia z&nbsp;wychowania do&nbsp;życia w&nbsp;rodzinie prowadziła pani od&nbsp;języka polskiego&#8230; W&nbsp;ogóle była osobą bardzo zasadniczą i&nbsp;w&nbsp;swoim mniemaniu nieomylną, w&nbsp;dodatku na&nbsp;zajęciach wdż była tak&nbsp;opryskliwa i&nbsp;czasem aż wredna, że&nbsp;nikt nie&nbsp;śmiał pytać o&nbsp;cokolwiek. Tych zajęć było może kilka, później całkiem z&nbsp;nich zrezygnowano. Myślę że&nbsp;masz całkowitą rację, edukacja seksualna jest wręcz niezbędna w&nbsp;dzisiejszych czasach&#8230; Seks się aż wylewa zewsząd, z&nbsp;teledysków, z&nbsp;plakatów, reklam&#8230; Większość dziesięciolatków ma własny telefon, w&nbsp;nim internet i&nbsp;tak naprawdę mogą oglądać co im się podoba. Dlatego tak&nbsp;ważne jest, żeby&nbsp;wiedziały, co jest dobre, co złe, z&nbsp;czym w&nbsp;ogóle mają do&nbsp;czynienia, jak się zachowywać w&nbsp;niektórych sytuacjach. Rodzice którzy&nbsp;nie mieli żadnej edukacji seksualnej, moim zdaniem tym bardziej powinni rozmawiać ze&nbsp;swoim dzieckiem na&nbsp;takie tematy, odpowiadać mu na&nbsp;pytania, bo sami wiedzą jak to&nbsp;jest być tej&nbsp;wiedzy pozbawionym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: JakSieTrzymac</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14285</link>
		<dc:creator><![CDATA[JakSieTrzymac]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2019 08:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14285</guid>
		<description><![CDATA[Malwina, fantastyczny tekst! Bardzo Ci dziękuję za szczerość. 
Ja pamiętam z &quot;wychowania...&quot; że jakaś nauczycielka próbowała objaśnić nam, garstce uczniów, którzy nie zdążyli uciec i którzy zmieścili się w niewielkiej salce bibliotecznej obrazki z owłosieniem męskim i damskim. Wielkie było moje zdziwienie gdy oglądałam je później na żywo bo wg niej były charakterystyczne (tu trójkącik, tam kółeczko). Na szczęście miałam mamę, która mówiła bez żenady o seksie, miłości i rodzeniu dzieci. Nigdy nikt mi nie wciskał, że urodziłam się w kapuście. Niestety ta sama mama powiedziała mi, że jestem dewiantką bo przyprowadziłam swoją dziewczynę do domu ale nic szczególnego nie powiedziała, gdy złapała mnie z facetem na zabawach w łóżku (a byłam wtedy niepełnoletnia). Ojciec zaś przedstawił mi metaforę rozładowanej broni, gdy dowiedział się, że straciłam dziewictwo (miał prawo być wściekły, byłam naprawdę bardzo młoda), ale byłam raczej sobie sama, więc sama sobie udzielałam najlepszej na tamten moment odpowiedzi co mam robić. Dzieci mam ekstremalnie świadomie,  pamiętam były takie książeczki &quot;koncepcja życia&quot; czy coś, wbiło mi się to do głowy i do tego tematu podeszłam bardzo świadomie i bardzo na serio. I już teraz, kiedy mają trzy lata (bo to bliźniaki - do tego mnie życie nie przygotowało!) mówię im to, co mnie mówiono: byli w brzuszku. Żadne kapusty, bociany. Nie wiem czy to jeszcze w ogóle w obiegu, może teraz dzieciom mówią, że znaleźli je między świeżakami w biedrze ;) zamierzam być z nimi maksymalnie szczera ale dostosowując wiedzę do ich wieku.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Malwina, fantastyczny tekst! Bardzo Ci dziękuję za&nbsp;szczerość.<br />
Ja pamiętam z&nbsp;&#8222;wychowania&#8230;&#8221; że&nbsp;jakaś nauczycielka próbowała objaśnić nam, garstce uczniów, którzy&nbsp;nie zdążyli uciec i&nbsp;którzy zmieścili się w&nbsp;niewielkiej salce bibliotecznej obrazki z&nbsp;owłosieniem męskim i&nbsp;damskim. Wielkie było moje&nbsp;zdziwienie gdy&nbsp;oglądałam je później na&nbsp;żywo bo wg&nbsp;niej były charakterystyczne (tu trójkącik, tam kółeczko). Na&nbsp;szczęście miałam mamę, która&nbsp;mówiła bez&nbsp;żenady o&nbsp;seksie, miłości i&nbsp;rodzeniu dzieci. Nigdy nikt mi nie&nbsp;wciskał, że&nbsp;urodziłam się w&nbsp;kapuście. Niestety ta sama mama powiedziała mi, że&nbsp;jestem dewiantką bo przyprowadziłam swoją dziewczynę do&nbsp;domu ale&nbsp;nic szczególnego nie&nbsp;powiedziała, gdy&nbsp;złapała mnie z&nbsp;facetem na&nbsp;zabawach w&nbsp;łóżku (a&nbsp;byłam wtedy niepełnoletnia). Ojciec zaś przedstawił mi metaforę rozładowanej broni, gdy&nbsp;dowiedział się, że&nbsp;straciłam dziewictwo (miał prawo być wściekły, byłam naprawdę bardzo młoda), ale&nbsp;byłam raczej sobie sama, więc&nbsp;sama sobie udzielałam najlepszej na&nbsp;tamten moment odpowiedzi co mam robić. Dzieci mam ekstremalnie świadomie,  pamiętam były takie książeczki &#8222;koncepcja życia&#8221; czy&nbsp;coś, wbiło mi się to&nbsp;do głowy i&nbsp;do tego tematu podeszłam bardzo świadomie i&nbsp;bardzo na&nbsp;serio. I&nbsp;już teraz, kiedy mają trzy lata (bo to&nbsp;bliźniaki &#8211; do&nbsp;tego mnie życie nie&nbsp;przygotowało!) mówię im to, co mnie mówiono: byli w&nbsp;brzuszku. Żadne kapusty, bociany. Nie&nbsp;wiem czy&nbsp;to jeszcze w&nbsp;ogóle w&nbsp;obiegu, może teraz dzieciom mówią, że&nbsp;znaleźli je między świeżakami w&nbsp;biedrze ;) zamierzam być z&nbsp;nimi maksymalnie szczera ale&nbsp;dostosowując wiedzę do&nbsp;ich wieku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ela Śmiech</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14284</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ela Śmiech]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2019 06:22:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14284</guid>
		<description><![CDATA[Świetny tekst . Niestety dla ciemnogrodu niezrozumiały . I dlatego nasze dzieci takim ciemnogrodem maja się stać . By nie potrafiły czytać ze zrozumieniem , by nie analizowały  i nie były krytyczne wobec świata i przypadkiem by nie chciały wiedzieć i umieć więcej ....]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst . Niestety dla ciemnogrodu niezrozumiały . I&nbsp;dlatego nasze dzieci takim ciemnogrodem maja się stać . By&nbsp;nie potrafiły czytać ze&nbsp;zrozumieniem , by&nbsp;nie analizowały  i&nbsp;nie były krytyczne wobec świata i&nbsp;przypadkiem by&nbsp;nie chciały wiedzieć i&nbsp;umieć więcej &#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pionierka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14283</link>
		<dc:creator><![CDATA[Pionierka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Oct 2019 21:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14283</guid>
		<description><![CDATA[Tak na marginesie - co miał we łbie autor pomysłu nazwania edukacji seksualnej wychowaniem do życia w rodzinie to nie wiem. Akurat do życia w rodzinie to się milion rzeczy zupełnie innych niż seks przydaje.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak&nbsp;na marginesie &#8211; co miał we&nbsp;łbie autor pomysłu nazwania edukacji seksualnej wychowaniem do&nbsp;życia w&nbsp;rodzinie to&nbsp;nie wiem. Akurat do&nbsp;życia w&nbsp;rodzinie to&nbsp;się milion rzeczy zupełnie innych niż seks przydaje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: eV</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/nie-mialam-edukacji-seksualnej-jak-na-tym-wyszlam#comment-14282</link>
		<dc:creator><![CDATA[eV]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Oct 2019 21:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=104475#comment-14282</guid>
		<description><![CDATA[Przeczytałam ten tekst w całości i naprawdę gratuluję odwagi w tym, co piszesz. Nasze pokolenie nie miało łatwo. Miało naprawdę przesrane. Ta garstka posiadająca progresywnych rodziców pewnie wiedziała, o co chodzi, ale cała reszta musiała się naprawdę wszystkiego domyślać. Ja również panicznie bałam się ciąży i również nie wiedziałam, jak się do niej dochodzi. Aż wstyd przyznać, w którym wieku dowiedziałam się, że nie można się zapłodnić poprzez ślinę, ale przez całą podstawówkę nie dawałam chłopcom napić się z mojej butelki. No bo przecież to prawie jak całowanie, a gdzieś mówili że jak mama i tata się całują to pojawia się dzidziuś, co nie? Wychowanie do życia w rodzinie? Także z katechetką. Problem, że kobietę lubiłam, więc starałam się wierzyć w to co mówi, nawet jeśli mi to zgrzytało z lekcjami biologii. Chociaż jakimś fartem przeszłam przez życie bez dramatów w tym temacie i skończyłam z jednym partnerem, który okazał się &quot;strzałem w dziesiątkę&quot;, wiem że to tylko kwestia głupiego szczęścia i gdyby odpowiednio wcześnie nadarzyła mi się okazja do toksycznego związku, to pewnie miałabym podobne &quot;przygody&quot; do Twoich. Swoją drogą naprawdę współczuję. Temu dałoby się zapobiec, gdyby zamiast traktować dzieci jak bezmózgi, które i tak nie powinny wiedzieć o co chodzi, wytłumaczyłoby się im temat jak dorosłemu człowiekowi. Potem pojawiają się depresje, nerwice, problemy z własną seksualnością, brak akceptacji siebie, własnego ciała. To akurat znam aż za dobrze. I dokładnie tak - trzeba przy okazji edukować i rodziców!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałam ten tekst w&nbsp;całości i&nbsp;naprawdę gratuluję odwagi w&nbsp;tym, co piszesz. Nasze pokolenie nie&nbsp;miało łatwo. Miało naprawdę przesrane. Ta garstka posiadająca progresywnych rodziców pewnie wiedziała, o&nbsp;co chodzi, ale&nbsp;cała reszta musiała się naprawdę wszystkiego domyślać. Ja również panicznie bałam się ciąży i&nbsp;również nie&nbsp;wiedziałam, jak się do&nbsp;niej dochodzi. Aż wstyd przyznać, w&nbsp;którym wieku dowiedziałam się, że&nbsp;nie można się zapłodnić poprzez ślinę, ale&nbsp;przez całą podstawówkę nie&nbsp;dawałam chłopcom napić się z&nbsp;mojej butelki. No bo przecież to&nbsp;prawie jak całowanie, a&nbsp;gdzieś mówili że&nbsp;jak mama i&nbsp;tata się całują to&nbsp;pojawia się dzidziuś, co nie? Wychowanie do&nbsp;życia w&nbsp;rodzinie? Także z&nbsp;katechetką. Problem, że&nbsp;kobietę lubiłam, więc&nbsp;starałam się wierzyć w&nbsp;to co mówi, nawet jeśli mi to&nbsp;zgrzytało z&nbsp;lekcjami biologii. Chociaż jakimś fartem przeszłam przez&nbsp;życie bez&nbsp;dramatów w&nbsp;tym temacie i&nbsp;skończyłam z&nbsp;jednym partnerem, który&nbsp;okazał się &#8222;strzałem w&nbsp;dziesiątkę&#8221;, wiem że&nbsp;to tylko&nbsp;kwestia głupiego szczęścia i&nbsp;gdyby odpowiednio wcześnie nadarzyła mi się okazja do&nbsp;toksycznego związku, to&nbsp;pewnie miałabym podobne &#8222;przygody&#8221; do&nbsp;Twoich. Swoją drogą naprawdę współczuję. Temu dałoby się zapobiec, gdyby&nbsp;zamiast traktować dzieci jak bezmózgi, które i&nbsp;tak nie&nbsp;powinny wiedzieć o&nbsp;co chodzi, wytłumaczyłoby się im temat jak dorosłemu człowiekowi. Potem pojawiają się depresje, nerwice, problemy z&nbsp;własną seksualnością, brak akceptacji siebie, własnego ciała. To&nbsp;akurat znam aż za&nbsp;dobrze. I&nbsp;dokładnie tak&nbsp;&#8211; trzeba przy okazji edukować i&nbsp;rodziców!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
