<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pięć sposobów na&#160;permanentnego doła</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/piec-sposobow-permanentnego-dola/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/piec-sposobow-permanentnego-dola</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Malwina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/piec-sposobow-permanentnego-dola#comment-13968</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malwina]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Oct 2018 12:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103900#comment-13968</guid>
		<description><![CDATA[Świetny! Bez zbędnych słów, świetny i baaaardzo potrzebny wpis :) &#060;3]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny! Bez&nbsp;zbędnych słów, świetny i&nbsp;baaaardzo potrzebny wpis :) &lt;3</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalena G</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/piec-sposobow-permanentnego-dola#comment-13959</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena G]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Oct 2018 17:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103900#comment-13959</guid>
		<description><![CDATA[Ale mi dziś był potrzebny taki post! Super się czytało :)
https://okularnicawkapciach.wordpress.com/]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale&nbsp;mi dziś był potrzebny taki post! Super się czytało :)<br />
<a href="https://okularnicawkapciach.wordpress.com/" rel="nofollow">https://okularnicawkapciach.wordpress.com/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Gruszczak</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/piec-sposobow-permanentnego-dola#comment-13958</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Gruszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2018 13:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103900#comment-13958</guid>
		<description><![CDATA[Od kiedy pamiętam byłam melancholijnym odludkiem. Pierwsze mysli samobojcze w wieku 8 lat. Pierwsze załamanie nerwowe w wieku 25 lat ( pół roku leżenia na podłodze w pozycji embrionu). Przyczyna dla mnie wówczas kompletnie nieznana. Wieloletni związek, ani dobry, ani zły. Trafiłam na terapię mając 33 lata bo od dawna uwierało coś, niekreślonego. puszka Pandory została otwarta.. przez 6 lat dowiedziałam się o sobie aż nadto. Powiązałam fakty, znalazłam powody.. Rozwód rodziców, alkoholizm ojca, przemoc fizyczna i psychiczna w domu, toksyczna matka. W bonusie 7 lat molestowania seksualnego przez różnych panów. Jak ja to cudownie zagrzebałam w pamięci. Jak moje ciało i dusza wołały pomocy latami a ja miałam to w d.... Gdy skończyłam 6 lat terapii miałam za sobą już skończony 14-letni związek, i byłam w nowym związku i byłam w ciązy! Cud.. jak na osobę, która nienawidziła dzieci, bo w domu słyszała że bachory trzeba wyskrobac. Niestety... Gdy syn miał pół roku ja szykowałam sobie garść tabletek. 2 lata depresji poporodowej. Psycholog. Potem psychiatra. Pierwszy raz pozwoliłam zapisać sobie leki. Tam usłyszałam że mam przewlekłą depresję, prawdopodobnie od dziecka już. Przyczyny? Tam wyżej można sobie zsumować. Już nie biorę.. Dlaczego? Bo nie umiem być ze sobą gdy jestem otumaniona i bez emocji. Ja jednak juz nie umiem żyć bez sinusoidy co dnia. To jest moje. Psychiatra ostrzegał że nie lecząc się, zapewniam sobie kolejne napady depresji, każdy silniejszy, któryś może będzie śmiertelny. A mnie bardziej pomagała zawsze terapia. Ale teraz mnie nie stać. A na NFZ to się prędzej zostanie samobójcą niz pacjentem. Takie terminy. Mam jednak coś cennego, co zdobyłam przez ostatnie 10 lat naprawiania siebie. Świadomość. Wiem dokładnie co się dzieje, dlaczego, rozumiem swoje nastroje, nie walczę z nimi. One są już tak wtopione w moją dusze i ciało, że inna nie będę. Anja Orthodox, która ma nieuleczalną postać depresji powiedziała: mam dusze wyściełaną czarnym aksamitem. Tak.. ja też.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Od&nbsp;kiedy pamiętam byłam melancholijnym odludkiem. Pierwsze mysli samobojcze w&nbsp;wieku 8 lat. Pierwsze załamanie nerwowe w&nbsp;wieku 25 lat ( pół roku leżenia na&nbsp;podłodze w&nbsp;pozycji embrionu). Przyczyna dla mnie wówczas kompletnie nieznana. Wieloletni związek, ani dobry, ani zły. Trafiłam na&nbsp;terapię mając 33 lata bo od&nbsp;dawna uwierało coś, niekreślonego. puszka Pandory została otwarta.. przez&nbsp;6 lat dowiedziałam się o&nbsp;sobie aż nadto. Powiązałam fakty, znalazłam powody.. Rozwód rodziców, alkoholizm ojca, przemoc fizyczna i&nbsp;psychiczna w&nbsp;domu, toksyczna matka. W&nbsp;bonusie 7 lat molestowania seksualnego przez&nbsp;różnych panów. Jak ja to&nbsp;cudownie zagrzebałam w&nbsp;pamięci. Jak moje&nbsp;ciało i&nbsp;dusza wołały pomocy latami a&nbsp;ja miałam to&nbsp;w&nbsp;d&#8230;. Gdy&nbsp;skończyłam 6 lat terapii miałam za&nbsp;sobą już skończony 14-letni związek, i&nbsp;byłam w&nbsp;nowym związku i&nbsp;byłam w&nbsp;ciązy! Cud.. jak na&nbsp;osobę, która&nbsp;nienawidziła dzieci, bo w&nbsp;domu słyszała że&nbsp;bachory trzeba wyskrobac. Niestety&#8230; Gdy&nbsp;syn miał pół roku ja szykowałam sobie garść tabletek. 2 lata depresji poporodowej. Psycholog. Potem psychiatra. Pierwszy raz pozwoliłam zapisać sobie leki. Tam usłyszałam że&nbsp;mam przewlekłą depresję, prawdopodobnie od&nbsp;dziecka już. Przyczyny? Tam wyżej można sobie zsumować. Już nie&nbsp;biorę.. Dlaczego? Bo nie&nbsp;umiem być ze&nbsp;sobą gdy&nbsp;jestem otumaniona i&nbsp;bez emocji. Ja jednak juz nie&nbsp;umiem żyć bez&nbsp;sinusoidy co dnia. To&nbsp;jest moje. Psychiatra ostrzegał że&nbsp;nie lecząc się, zapewniam sobie kolejne napady depresji, każdy silniejszy, któryś może będzie śmiertelny. A&nbsp;mnie bardziej pomagała zawsze terapia. Ale&nbsp;teraz mnie nie&nbsp;stać. A&nbsp;na NFZ to&nbsp;się prędzej zostanie samobójcą niz pacjentem. Takie terminy. Mam jednak coś cennego, co zdobyłam przez&nbsp;ostatnie 10 lat naprawiania siebie. Świadomość. Wiem dokładnie co się dzieje, dlaczego, rozumiem swoje nastroje, nie&nbsp;walczę z&nbsp;nimi. One są już tak&nbsp;wtopione w&nbsp;moją dusze i&nbsp;ciało, że&nbsp;inna nie&nbsp;będę. Anja Orthodox, która&nbsp;ma nieuleczalną postać depresji powiedziała: mam dusze wyściełaną czarnym aksamitem. Tak.. ja też.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
