<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Retrospekcje</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Aleksandra - Lekcje Sukcesu</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8425</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra - Lekcje Sukcesu]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2015 12:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8425</guid>
		<description><![CDATA[Dla mnie natomiast jesień jest początkiem. Cały rok na nią czekam. Uwielbiam kolory, zapachy i tą smutną aurę :) nawet jak marznę w nos. Zakładam botki, duży sweter i wczuwam się w klimat. A dla odmiany w słuchawkach leci Sweather Weather :) kocham tę porę roku :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla mnie natomiast jesień jest początkiem. Cały rok na&nbsp;nią czekam. Uwielbiam kolory, zapachy i&nbsp;tą smutną aurę :) nawet jak marznę w&nbsp;nos. Zakładam botki, duży sweter i&nbsp;wczuwam się w&nbsp;klimat. A&nbsp;dla odmiany w&nbsp;słuchawkach leci Sweather Weather :) kocham tę porę roku :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: martyna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8365</link>
		<dc:creator><![CDATA[martyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 22:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8365</guid>
		<description><![CDATA[Czuję to samo... ale lubię tę melancholię i uczucie nostalgii. trochę leniwej i błogiej.. trochę smutnej.. 
ale nie można być w życiu cały czas na najwyższych obrotach. nie można cały czas być tryskającym energią optymistą, prawda..? mnie jesień pomaga - zatrzymać się na chwilę. uspokoić siebie, działać trochę wolniej. posiedzieć wieczorem z książką, herbą i wdychać ten specyficzny zapach dymu palonych liści (to na pewno to..?)
i choć jestem czasem wbrew pozorom nadwrażliwcem, i lubię te depresyjne nastroje, to myślę sobie, że ta jesienna aura sprzyja pobudzeniu artystycznemu. naprawdę, mam jakiś sentyment akurat do tej pory roku. uwielbiam się zaszyć w jakimś przytulnym miejscu, spoglądać przez okno na deszcz, smucić się i snuć historie. 

podoba mi się wpis, Mal. trochę smutny, ale tak, w moim guście.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję to&nbsp;samo&#8230; ale&nbsp;lubię tę melancholię i&nbsp;uczucie nostalgii. trochę leniwej i&nbsp;błogiej.. trochę smutnej..<br />
ale nie&nbsp;można być w&nbsp;życiu cały czas na&nbsp;najwyższych obrotach. nie&nbsp;można cały czas być tryskającym energią optymistą, prawda..? mnie jesień pomaga &#8211; zatrzymać się na&nbsp;chwilę. uspokoić siebie, działać trochę wolniej. posiedzieć wieczorem z&nbsp;książką, herbą i&nbsp;wdychać ten specyficzny zapach dymu palonych liści (to&nbsp;na pewno to..?)<br />
i choć jestem czasem wbrew pozorom nadwrażliwcem, i&nbsp;lubię te depresyjne nastroje, to&nbsp;myślę sobie, że&nbsp;ta jesienna aura sprzyja pobudzeniu artystycznemu. naprawdę, mam jakiś sentyment akurat do&nbsp;tej pory roku. uwielbiam się zaszyć w&nbsp;jakimś przytulnym miejscu, spoglądać przez&nbsp;okno na&nbsp;deszcz, smucić się i&nbsp;snuć historie. </p>
<p>podoba mi się wpis, Mal. trochę smutny, ale&nbsp;tak, w&nbsp;moim guście.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Izka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8305</link>
		<dc:creator><![CDATA[Izka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2015 13:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8305</guid>
		<description><![CDATA[bardzo dobrze rozumiem...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>bardzo dobrze rozumiem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kasia</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8304</link>
		<dc:creator><![CDATA[kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2015 11:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8304</guid>
		<description><![CDATA[Jesien to zawsze byla dla mnie pora mżawkowych, mglistych wieczorów, kwaśnego zapachu węglowego dymu unoszącego sie nad starymi dzielnicami miasta i błyszczących od deszczu kocich łbów. Żal lata i słońca, zostaja bure swetry i przyklepane włosy spod czapki. Pyknięcia otwieranych weków z jagodami i malinami. Litry czerwonego wina w długie wieczory. Shiraz nigdy nie smakuje tak dobrze, jak w zacisznej kuchni, gdy slychac bębnienie deszczu o parapet. 
Piękna melancholia okazuje sie kwestia stricte geograficzna. 
Jesień nie musi wywołych dreszczy ani retrospekcji, może być poczatkiem, a nie koncem. 
Na poludniu Europy ledwo dycham po upalnym lecie, czerwone slupki (rtęci, nie wina) nadal nie chca opaść poniżej trzydziestu i jak kania wygladam listopadowego dżdżu. Dni beda krotsze, ale nadal sloneczne. Ożywczy deszcz jest doskonala wymowka do polenienia sie w domowym zaciszu. Nadal najbardziej pasuje biale schlodzone wino. Czasem  mozna sie opatulic szalem, ale kurtki, swetry i czapki nosi sie z rozchełstaną nonszalancją, zimno nie przenika do szpiku kości, tutaj tego lęku i skostnienia ludzie nie znaja. Kretenska jesien i zima to czas odrodzenia (nie tylko przyrody) i odpoczynku. 
Nie tęsknie za polska słotą i pluchą, ale zapach opadłych, butwiejących liści nigdy nie wywietrzeje mi z pamięci. Ani ich szelest. Nie zapomnę też tych kapiących samoczynnie glutów z nosa. Dzieki Malv za przypomnienie  :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jesien to&nbsp;zawsze byla dla mnie pora mżawkowych, mglistych wieczorów, kwaśnego zapachu węglowego dymu unoszącego sie nad&nbsp;starymi dzielnicami miasta i&nbsp;błyszczących od&nbsp;deszczu kocich łbów. Żal lata i&nbsp;słońca, zostaja bure swetry i&nbsp;przyklepane włosy spod czapki. Pyknięcia otwieranych weków z&nbsp;jagodami i&nbsp;malinami. Litry czerwonego wina w&nbsp;długie wieczory. Shiraz nigdy nie&nbsp;smakuje tak&nbsp;dobrze, jak w&nbsp;zacisznej kuchni, gdy&nbsp;slychac bębnienie deszczu o&nbsp;parapet.<br />
Piękna melancholia okazuje sie kwestia stricte geograficzna.<br />
Jesień nie&nbsp;musi wywołych dreszczy ani retrospekcji, może być poczatkiem, a&nbsp;nie koncem.<br />
Na poludniu Europy ledwo dycham po&nbsp;upalnym lecie, czerwone slupki (rtęci, nie&nbsp;wina) nadal nie&nbsp;chca opaść poniżej trzydziestu i&nbsp;jak kania wygladam listopadowego dżdżu. Dni beda krotsze, ale&nbsp;nadal sloneczne. Ożywczy deszcz jest doskonala wymowka do&nbsp;polenienia sie w&nbsp;domowym zaciszu. Nadal najbardziej pasuje biale schlodzone wino. Czasem  mozna sie opatulic szalem, ale&nbsp;kurtki, swetry i&nbsp;czapki nosi sie z&nbsp;rozchełstaną nonszalancją, zimno nie&nbsp;przenika do&nbsp;szpiku kości, tutaj tego lęku i&nbsp;skostnienia ludzie nie&nbsp;znaja. Kretenska jesien i&nbsp;zima to&nbsp;czas odrodzenia (nie&nbsp;tylko przyrody) i&nbsp;odpoczynku.<br />
Nie tęsknie za&nbsp;polska słotą i&nbsp;pluchą, ale&nbsp;zapach opadłych, butwiejących liści nigdy nie&nbsp;wywietrzeje mi z&nbsp;pamięci. Ani ich szelest. Nie&nbsp;zapomnę też tych kapiących samoczynnie glutów z&nbsp;nosa. Dzieki Malv za&nbsp;przypomnienie  :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalena Wierzba Ogiela</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8303</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Wierzba Ogiela]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2015 04:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8303</guid>
		<description><![CDATA[Moja ulubiona pora roku! Taka werterowska, a jaka piękna! ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja ulubiona pora roku! Taka werterowska, a&nbsp;jaka piękna! </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monika Sabat</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8302</link>
		<dc:creator><![CDATA[Monika Sabat]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2015 21:35:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8302</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam sie! nadchodzaca jesien, koniec wakacji- zawsze melancholia :)
i ostatnie zdanie hit :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sie! nadchodzaca jesien, koniec wakacji- zawsze melancholia :)<br />
i ostatnie zdanie hit :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrrrus</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8301</link>
		<dc:creator><![CDATA[Andrrrus]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2015 20:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8301</guid>
		<description><![CDATA[Rozumiem. Aż za dobrze :(.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rozumiem. Aż za&nbsp;dobrze :(.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jerzyq</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8300</link>
		<dc:creator><![CDATA[jerzyq]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2015 19:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8300</guid>
		<description><![CDATA[Na szczęście jesień to nie tylko zimno i deszcz, już niedługo będzie słońce wyjedziecie na wieś pospacerujecie przez sad gryząc jabłka i słodkie śliwki, zobaczycie zachód słońca nad jeziorem trzymając się za ręce. I tylko na widok odlatujacych bocianów zadacie sobie pytanie czemu skoro wszystko co żywe spieprza z Afryki to one uparcie tam latają. ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na&nbsp;szczęście jesień to&nbsp;nie tylko&nbsp;zimno i&nbsp;deszcz, już niedługo będzie słońce wyjedziecie na&nbsp;wieś pospacerujecie przez&nbsp;sad gryząc jabłka i&nbsp;słodkie śliwki, zobaczycie zachód słońca nad&nbsp;jeziorem trzymając się za&nbsp;ręce. I&nbsp;tylko na&nbsp;widok odlatujacych bocianów zadacie sobie pytanie czemu skoro wszystko co żywe spieprza z&nbsp;Afryki to&nbsp;one uparcie tam latają. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tala</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8299</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tala]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2015 19:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8299</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnie zdanie całkowicie mnie rozbroiło i wybiło z rytmu. Dziękuję Ci za nie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnie zdanie całkowicie mnie rozbroiło i&nbsp;wybiło z&nbsp;rytmu. Dziękuję Ci za&nbsp;nie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/retrospekcje#comment-8298</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2015 19:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100562#comment-8298</guid>
		<description><![CDATA[Masz mnie, dziewczyno.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz mnie, dziewczyno.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
