<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Samość</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/samosc/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: alter ego</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-12080</link>
		<dc:creator><![CDATA[alter ego]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2016 22:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-12080</guid>
		<description><![CDATA[Zgadza się. Albo coś jest, albo ch...j, dupa, kamieni kupa. Lepsza samość, niż bylejakość]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadza się. Albo&nbsp;coś jest, albo&nbsp;ch&#8230;j, dupa, kamieni kupa. Lepsza samość, niż bylejakość</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pionierka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11879</link>
		<dc:creator><![CDATA[Pionierka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Oct 2016 17:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11879</guid>
		<description><![CDATA[Poczułaś? Nie jest przemocowcem, przestępcą, nałogowcem? To go girl! Pieprz znaki na niebie i ziemi. Bo co to za znaki? Że statystycznie takim ludziom nie wychodzi? Statystyka to jedno, a życie to drugie.
Młodszy? I co z tego. Jak pełnoletni to bierz. Mało to związków z różnicą wieku?
Głupszy? Sorry, ale trudno dorównać Tobie, inteligentna bestio :) Kompletnym głąbem nie jest, bo byś na niego nie spojrzała. Zresztą może przy Tobie zmądrzeje.
Kompletnie nie dla Ciebie? Wcześniej pewnie brałaś takich dla Ciebie i co z tego wyszło? 
Wiesz co? Nie wiem czy Wam wyjdzie, ale jak nie spróbujesz to potem się będziesz całe życie zastanawiać, co by było, gdyby...
Mój poprzedni związek był z kimś, z kim nie powinnam była nigdy się wiązać. I co z tego? Rozpadło się, bolało mocno, ale bardzo dużo mi ten związek dał.
Teraz jestem z mężczyzną, z którym w życiu nie powinnam się wiązać. No bo tak: kilkanaście lat starszy, po więcej niż jednym rozwodzie ;), z dwójką dzieci i patologiczną ex żoną. I co z tego? Poczułam i poszłam w to. I jest cudownie już od 3 lat. I ja, przekonana, że do wielu rzeczy się nadaję, ale nie do macierzyństwa, właśnie odliczam dni do zobaczenia na usg naszego przyszłego dziecka. 
Związki niemożliwe są najlepsze.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poczułaś? Nie&nbsp;jest przemocowcem, przestępcą, nałogowcem? To&nbsp;go girl! Pieprz znaki na&nbsp;niebie i&nbsp;ziemi. Bo co to&nbsp;za znaki? Że statystycznie takim ludziom nie&nbsp;wychodzi? Statystyka to&nbsp;jedno, a&nbsp;życie to&nbsp;drugie.<br />
Młodszy? I&nbsp;co z&nbsp;tego. Jak pełnoletni to&nbsp;bierz. Mało to&nbsp;związków z&nbsp;różnicą wieku?<br />
Głupszy? Sorry, ale&nbsp;trudno dorównać Tobie, inteligentna bestio :) Kompletnym głąbem nie&nbsp;jest, bo byś&nbsp;na niego nie&nbsp;spojrzała. Zresztą może przy Tobie zmądrzeje.<br />
Kompletnie nie&nbsp;dla Ciebie? Wcześniej pewnie brałaś takich dla Ciebie i&nbsp;co z&nbsp;tego wyszło?<br />
Wiesz co? Nie&nbsp;wiem czy&nbsp;Wam wyjdzie, ale&nbsp;jak nie&nbsp;spróbujesz to&nbsp;potem się będziesz całe życie zastanawiać, co by&nbsp;było, gdyby&#8230;<br />
Mój poprzedni związek był z&nbsp;kimś, z&nbsp;kim nie&nbsp;powinnam była nigdy się wiązać. I&nbsp;co z&nbsp;tego? Rozpadło się, bolało mocno, ale&nbsp;bardzo dużo mi ten związek dał.<br />
Teraz jestem z&nbsp;mężczyzną, z&nbsp;którym w&nbsp;życiu nie&nbsp;powinnam się wiązać. No bo tak: kilkanaście lat starszy, po&nbsp;więcej niż jednym rozwodzie ;), z&nbsp;dwójką dzieci i&nbsp;patologiczną ex żoną. I&nbsp;co z&nbsp;tego? Poczułam i&nbsp;poszłam w&nbsp;to. I&nbsp;jest cudownie już od&nbsp;3 lat. I&nbsp;ja, przekonana, że&nbsp;do wielu rzeczy się nadaję, ale&nbsp;nie do&nbsp;macierzyństwa, właśnie odliczam dni do&nbsp;zobaczenia na&nbsp;usg naszego przyszłego dziecka.<br />
Związki niemożliwe są najlepsze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malvina Pe.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11878</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malvina Pe.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Oct 2016 16:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11878</guid>
		<description><![CDATA[A jeśli poczułam, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie powinniśmy być razem, bo on jest głupszy, młodszy i kompletnie nie dla mnie? To co wtedy?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A&nbsp;jeśli poczułam, a&nbsp;wszystkie znaki na&nbsp;niebie i&nbsp;ziemi wskazują, że&nbsp;nie powinniśmy być razem, bo on jest głupszy, młodszy i&nbsp;kompletnie nie&nbsp;dla mnie? To&nbsp;co wtedy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Oslovianka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11604</link>
		<dc:creator><![CDATA[Oslovianka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Aug 2016 07:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11604</guid>
		<description><![CDATA[Jestem w identycznej sytuacji, ale jestem jeszcze przed 30stką... ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem w&nbsp;identycznej sytuacji, ale&nbsp;jestem jeszcze przed&nbsp;30stką&#8230; </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11210</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2016 17:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11210</guid>
		<description><![CDATA[Wybacz, &quot;Wschód&quot; był skrótem myślowym, którym określiłem tamtejsze religie, kulturę i szeroko pojęte zwyczaje... i ich wpływ na miejscową ludność, m.in w aspekcie demograficznym.
Wprawdzie nie mam nic do homoseksualistów i jestem za ogólną równością... tyle że jak wspomniałem liberalna, tolerancyjna i &quot;postępowa&quot; Europa, zostanie ( jak tak dalej pójdzie) zalana przez ludzi o skrajnych i wręcz ekstremalnych poglądach... i wówczas owa równość a raczej &quot;poszanowanie praw jednostki&quot; o którym wspomniała Malv w jednym ze swoich wpisów będzie historią.
Zgadzam się z Tobą co do reszty.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wybacz, &#8222;Wschód&#8221; był skrótem myślowym, którym&nbsp;określiłem tamtejsze religie, kulturę i&nbsp;szeroko pojęte zwyczaje&#8230; i&nbsp;ich wpływ na&nbsp;miejscową ludność, m.in w&nbsp;aspekcie demograficznym.<br />
Wprawdzie nie&nbsp;mam nic do&nbsp;homoseksualistów i&nbsp;jestem za&nbsp;ogólną równością&#8230; tyle że&nbsp;jak wspomniałem liberalna, tolerancyjna i&nbsp;&#8222;postępowa&#8221; Europa, zostanie ( jak tak&nbsp;dalej pójdzie) zalana przez&nbsp;ludzi o&nbsp;skrajnych i&nbsp;wręcz ekstremalnych poglądach&#8230; i&nbsp;wówczas owa równość a&nbsp;raczej &#8222;poszanowanie praw jednostki&#8221; o&nbsp;którym wspomniała Malv w&nbsp;jednym ze&nbsp;swoich wpisów będzie historią.<br />
Zgadzam się z&nbsp;Tobą co do&nbsp;reszty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: S.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11158</link>
		<dc:creator><![CDATA[S.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jun 2016 22:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11158</guid>
		<description><![CDATA[Get rich or die trying ;)

No może nie milionerem ale taki dochód 3000 dolarów miesięcznie bez chodzenia do pracy by mi wystarczył :D ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Get rich or die trying ;)</p>
<p>No może nie&nbsp;milionerem ale&nbsp;taki dochód 3000 dolarów miesięcznie bez&nbsp;chodzenia do&nbsp;pracy by&nbsp;mi wystarczył :D </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11144</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jun 2016 14:34:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11144</guid>
		<description><![CDATA[Owszem nie zawsze, tutaj się zgodzę. Tyle że miałem raczej na myśli kwestię, że ludzie pracują, śpią, czekają i nic nie robią... bo myślą, że jak w hollywoodzkim filmie czy za dotknięciem czarodziejskiej różdżki szczęście spotka ich samo. Zero wyjścia  z domu, zero jakiegokolwiek otwarcia się na drugiego człowieka... ale jak dobrze podpytać to wymagań i oczekiwań mają całą listę. Ciśnie mi się na usta porównanie do &quot;kubka kawy i dzbanuszka mleka (bodajże) użytego przez Volanta w wywiadzie. Tyle że w tym przypadku kubek jest pusty.
Zaryzykuję więc stwierdzenie, że nawet jeśli taka okazja owego &quot;samotnika&quot; spotka to ów/ owa jej zwyczajnie nie dostrzeże... albo wręcz odrzuci.
Paradoksalnym jest, że takie okazje najczęściej spotykają ludzi, którzy dość intensywnie szukają swojej &quot;recepty na szczęście&quot; a suma sumarum to recepta spotyka ich. Tyle, że potrafią ją dostrzec i z niej skorzystać... a nie, narzekać czy wręcz biadolić nic nie dając od siebie.

Człowiek, który nie wie czego chce od życia nie dostrzeże takiej okazji nawet gdyby dosłownie &quot;uderzyła&quot; go w twarz. I proszę drogie Panie nie opowiadajcie bajeczek o &quot;chemii&quot;.

Pojdzmy dalej. Zgadzam się Clark Kent jest inny niż kiedyś ( przynajmniej w oczach kobiet, cóż galopujące wymagania części z nich doprowadzają ten archetypowy niemal przykład do absurdalnej formy). Co najśmieszniejsze męskie wymagania na przestrzeni powiedzmy 20-30 lat praktycznie nie zmieniły się. Ot, taki mały ironiczny kontrast.

Zgodzę się z Tobą również, że masie frajerów (pardon za tę nieco wulgarną personifikację) wydaje się że mogą się z tą postacią utożsamiać. W rzeczywistości jest inaczej. On w prawdzie na co dzień zachowywał się jak gapcio ( w sumie to miał w tym swój cel) ale to co czynił już jako &quot;S&quot; mówiło o nim więcej niż tysiąc słów... i gapcio to ostatnie, którym bym go określił.
Tacy ludzie poprzestają jednak na byciu gapciem czy wręcz fajtłapą życiową. Zero w nich polotu, pasji, odwagi. Na pewno mają w sobie jakąś ikrę ale nie chcą jej odkryć. Zamykają się w 4 ścianach albo w swoich barierach i szczypią swojego ego utożsamiając się z niedocenianym C.K. - do którego jak słusznie mówisz jest im bardzo daleko. (zgadzam się również co do analogicznego przykładu u żeńskiej strony - co się tyczy kobiet uważających siebie za księżniczki a nie wypełniających nawet znamion, szarej nieśmiałej myszki).

Moim zdaniem rzeczony &quot;superman&quot; nie uważa się za kogoś wyjątkowego a co najwyżej za fajnego, miłego gościa z pasjami. Tylko tyle i aż tyle. Owszem, podchodzi rozmawia - jak to elokwentnie ująłeś... tyle że nie ma tym świecie faceta,który koszem się nie przejmuje. :)
Jedni więcej... inni mniej ale u każdego ślad zostaje - zwłaszcza jeśli dziewczyna naprawdę się podobała. Dużo tu zależy od tego jak się spławiło/ tudzież zostało spławionym. Są przykłady blasków i cieniów, takie w których określenie Pani: &quot;kobieta z klasą&quot; czy &quot;dama&quot; są mocnym niedopowiedzeniem... jak również takie gdzie mocnym niedopowiedzeniem jest określenie mianem &quot;tępej dzidy&quot; czy &quot;blachary&quot;.

Co do skutków podejścia i czynników składających się na jego wynik... to jest tego zwyczajnie za dużo żeby to omawiać w komentarzu. Powiem tylko, że jak tak dalej pójdzie to niepisana tradycja &quot;podchodzenia i zagadywania&quot; umrze śmiercią naturalną. Z jednej strony za sprawą zniewieściałych, bojazliwych i nieśmiałych ( co niektórych) Panów... z drugiej za sprawą zimnych, aroganckich, opryskliwych i nieprzystępnych ( co niektórych) Pań.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Owszem nie&nbsp;zawsze, tutaj się zgodzę. Tyle że&nbsp;miałem raczej na&nbsp;myśli kwestię, że&nbsp;ludzie pracują, śpią, czekają i&nbsp;nic nie&nbsp;robią&#8230; bo myślą, że&nbsp;jak w&nbsp;hollywoodzkim filmie czy&nbsp;za dotknięciem czarodziejskiej różdżki szczęście spotka ich samo. Zero wyjścia  z&nbsp;domu, zero jakiegokolwiek otwarcia się na&nbsp;drugiego człowieka&#8230; ale&nbsp;jak dobrze podpytać to&nbsp;wymagań i&nbsp;oczekiwań mają całą listę. Ciśnie mi się na&nbsp;usta porównanie do&nbsp;&#8222;kubka kawy i&nbsp;dzbanuszka mleka (bodajże) użytego przez&nbsp;Volanta w&nbsp;wywiadzie. Tyle że&nbsp;w&nbsp;tym przypadku kubek jest pusty.<br />
Zaryzykuję więc&nbsp;stwierdzenie, że&nbsp;nawet jeśli taka okazja owego &#8222;samotnika&#8221; spotka to&nbsp;ów/ owa jej zwyczajnie nie&nbsp;dostrzeże&#8230; albo&nbsp;wręcz odrzuci.<br />
Paradoksalnym jest, że&nbsp;takie okazje najczęściej spotykają ludzi, którzy&nbsp;dość intensywnie szukają swojej &#8222;recepty na&nbsp;szczęście&#8221; a&nbsp;suma sumarum to&nbsp;recepta spotyka ich. Tyle, że&nbsp;potrafią ją dostrzec i&nbsp;z&nbsp;niej skorzystać&#8230; a&nbsp;nie, narzekać czy&nbsp;wręcz biadolić nic nie&nbsp;dając od&nbsp;siebie.</p>
<p>Człowiek, który&nbsp;nie wie czego chce od&nbsp;życia nie&nbsp;dostrzeże takiej okazji nawet gdyby&nbsp;dosłownie &#8222;uderzyła&#8221; go w&nbsp;twarz. I&nbsp;proszę drogie Panie nie&nbsp;opowiadajcie bajeczek o&nbsp;&#8222;chemii&#8221;.</p>
<p>Pojdzmy dalej. Zgadzam się Clark Kent jest inny niż kiedyś ( przynajmniej w&nbsp;oczach kobiet, cóż galopujące wymagania części z&nbsp;nich doprowadzają ten archetypowy niemal przykład do&nbsp;absurdalnej formy). Co najśmieszniejsze męskie wymagania na&nbsp;przestrzeni powiedzmy 20-30 lat praktycznie nie&nbsp;zmieniły się. Ot, taki mały ironiczny kontrast.</p>
<p>Zgodzę się z&nbsp;Tobą również, że&nbsp;masie frajerów (pardon za&nbsp;tę nieco wulgarną personifikację) wydaje się że&nbsp;mogą się z&nbsp;tą postacią utożsamiać. W&nbsp;rzeczywistości jest inaczej. On w&nbsp;prawdzie na&nbsp;co dzień zachowywał się jak gapcio ( w&nbsp;sumie to&nbsp;miał w&nbsp;tym swój cel) ale&nbsp;to co czynił już jako &#8222;S&#8221; mówiło o&nbsp;nim więcej niż tysiąc słów&#8230; i&nbsp;gapcio to&nbsp;ostatnie, którym&nbsp;bym go określił.<br />
Tacy ludzie poprzestają jednak na&nbsp;byciu gapciem czy&nbsp;wręcz fajtłapą życiową. Zero w&nbsp;nich polotu, pasji, odwagi. Na&nbsp;pewno mają w&nbsp;sobie jakąś ikrę ale&nbsp;nie chcą jej odkryć. Zamykają się w&nbsp;4 ścianach albo&nbsp;w&nbsp;swoich barierach i&nbsp;szczypią swojego ego utożsamiając się z&nbsp;niedocenianym C.K. &#8211; do&nbsp;którego jak słusznie mówisz jest im bardzo daleko. (zgadzam się również co do&nbsp;analogicznego przykładu u&nbsp;żeńskiej strony &#8211; co się tyczy kobiet uważających siebie za&nbsp;księżniczki a&nbsp;nie wypełniających nawet znamion, szarej nieśmiałej myszki).</p>
<p>Moim zdaniem rzeczony &#8222;superman&#8221; nie&nbsp;uważa się za&nbsp;kogoś wyjątkowego a&nbsp;co najwyżej za&nbsp;fajnego, miłego gościa z&nbsp;pasjami. Tylko&nbsp;tyle i&nbsp;aż tyle. Owszem, podchodzi rozmawia &#8211; jak to&nbsp;elokwentnie ująłeś&#8230; tyle że&nbsp;nie ma tym świecie faceta,który koszem się nie&nbsp;przejmuje. :)<br />
Jedni więcej&#8230; inni mniej ale&nbsp;u&nbsp;każdego ślad zostaje &#8211; zwłaszcza jeśli dziewczyna naprawdę się podobała. Dużo tu zależy od&nbsp;tego jak się spławiło/ tudzież zostało spławionym. Są przykłady blasków i&nbsp;cieniów, takie w&nbsp;których określenie Pani: &#8222;kobieta z&nbsp;klasą&#8221; czy&nbsp;&#8222;dama&#8221; są mocnym niedopowiedzeniem&#8230; jak również takie gdzie mocnym niedopowiedzeniem jest określenie mianem &#8222;tępej dzidy&#8221; czy&nbsp;&#8222;blachary&#8221;.</p>
<p>Co do&nbsp;skutków podejścia i&nbsp;czynników składających się na&nbsp;jego wynik&#8230; to&nbsp;jest tego zwyczajnie za&nbsp;dużo żeby&nbsp;to omawiać w&nbsp;komentarzu. Powiem tylko, że&nbsp;jak tak&nbsp;dalej pójdzie to&nbsp;niepisana tradycja &#8222;podchodzenia i&nbsp;zagadywania&#8221; umrze śmiercią naturalną. Z&nbsp;jednej strony za&nbsp;sprawą zniewieściałych, bojazliwych i&nbsp;nieśmiałych ( co niektórych) Panów&#8230; z&nbsp;drugiej za&nbsp;sprawą zimnych, aroganckich, opryskliwych i&nbsp;nieprzystępnych ( co niektórych) Pań.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11140</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jun 2016 19:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11140</guid>
		<description><![CDATA[Podrzuć pytania na forceofnature@interia.pl.
Odpowiem w wolnej chwili.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podrzuć pytania na&nbsp;<a href="mailto:forceofnature@interia.pl">forceofnature@interia.pl</a>.<br />
Odpowiem w&nbsp;wolnej chwili.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11139</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jun 2016 19:33:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11139</guid>
		<description><![CDATA[Ty też to sobie powtarzasz? :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ty też to&nbsp;sobie powtarzasz? :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lilicoo</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/samosc#comment-11137</link>
		<dc:creator><![CDATA[Lilicoo]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jun 2016 13:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=101903#comment-11137</guid>
		<description><![CDATA[Czy mógłbyś do mnie napisać na maila?

Chcę spytać o Twój avatar. No i może polecisz mi jakieś fajne anime.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy&nbsp;mógłbyś do&nbsp;mnie napisać na&nbsp;maila?</p>
<p>Chcę spytać o&nbsp;Twój avatar. No i&nbsp;może polecisz mi jakieś fajne anime.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
