<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Te złe feministki</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Jaskółka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13530</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jaskółka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Feb 2018 20:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13530</guid>
		<description><![CDATA[No i wygrałeś internety ;D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No i&nbsp;wygrałeś internety ;D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aga</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13525</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aga]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Feb 2018 05:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13525</guid>
		<description><![CDATA[Widziałam ostatnio tę akcję i też się nad nią zastanawiałam. Edukacja jest tu potrzebna, ale wg mnie niekoniecznie tylko wypowiadającym się w klipie kobietom. Każda strona powinna umieć zrozumieć punkt widzenia drugiej. Pojęcie ,,feminizm&quot; jest u nas bardzo utożsamiane z lewicą lub skrajną lewicą, z poglądami której tym paniom jest bardzo nie po drodze. Nie chcą być one z nimi kojarzone, nie utożsamiają się z tymi ruchami, jednak widać, że im również leży na sercu dobro kobiet. Czyli co, to może jednak ,,konserwatywny feminizm&quot;? Ten wywołuje jednak często zdziwienie, no bo jak to? Katoliczka, która jest przeciwna aborcji, antykoncepcji, zapłodnieniu metodą in-vitro, konserwatywna mama piątki dzieci, która gotuje pracującemu mężowi obiady, może chcieć być określana jako feministka? Konserwatywny feminizm jest w oczach części osób jak świnka morska - no bo ani to świnka, ani morska. Paniii, decyduj się: albo gary, dzieci i mąż, albo Czarny Marsz!:p Może dlatego te kobiety nie chcą być określane jako feministki w ogóle, tak na wszelki wypadek. Na pewno jednak zależy im na prawach kobiet! Jednak tu jest kolejny pies pogrzebany. Czytałam kiedyś wypowiedź konserwatystki i dziennikarki Brygidy Grysiak: ,,Feminizm to dbanie o dobro kobiety. O moje dobro, twoje dobro, o dobro wszystkich kobiet&quot;. Niby jasna sprawa i wreszcie prosta i trafna definicja, z tym, że tu każda strona (i lewa, i prawa) nieco inaczej rozumie ,,dobro kobiet&quot;. Dla jednej strony będzie polegało ono np. na zapewnieniu dostępu do aborcji i wolności w tym temacie, a dla drugiej będzie to zakaz aborcji, bo to destrukcyjna i nienaturalna ingerencja w ciało i ,,zabicie drugiego człowieka&quot;. Obie strony niby chcą dla kobiet jak najlepiej, ale każda na swój sposób i to powoduje konflikty i brak wzajemnego zrozumienia. Tak jeszcze a propos wspomnianego ,,dobra kobiet&quot; - ostatnio głośno było o tzw. ,,grid girls&quot; z F1 (hostessach, które pomagały przy zawodach), które straciły pracę przez protesty środowisk feministycznych. Działaczki uznały, że taka praca to uprzedmiotowienie kobiety i wymusiły na organizatorach zmiany. ,,Uprzedmiotowione&quot; były szczerze wkurwione z powodu utraty zajęcia, które bardzo lubiły. Tu pojawia się pytanie, czy aby na pewno panie działaczki zrobiły paniom hostessom dobrze? Temat rzeka:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widziałam ostatnio tę akcję i&nbsp;też się nad&nbsp;nią zastanawiałam. Edukacja jest tu potrzebna, ale&nbsp;wg mnie niekoniecznie tylko&nbsp;wypowiadającym się w&nbsp;klipie kobietom. Każda strona powinna umieć zrozumieć punkt widzenia drugiej. Pojęcie ,,feminizm&#8221; jest u&nbsp;nas bardzo utożsamiane z&nbsp;lewicą lub skrajną lewicą, z&nbsp;poglądami której&nbsp;tym paniom jest bardzo nie&nbsp;po drodze. Nie&nbsp;chcą być one z&nbsp;nimi kojarzone, nie&nbsp;utożsamiają się z&nbsp;tymi ruchami, jednak widać, że&nbsp;im również leży na&nbsp;sercu dobro kobiet. Czyli co, to&nbsp;może jednak ,,konserwatywny feminizm&#8221;? Ten wywołuje jednak często zdziwienie, no bo jak to? Katoliczka, która&nbsp;jest przeciwna aborcji, antykoncepcji, zapłodnieniu metodą in-vitro, konserwatywna mama piątki dzieci, która&nbsp;gotuje pracującemu mężowi obiady, może chcieć być określana jako feministka? Konserwatywny feminizm jest w&nbsp;oczach części osób jak świnka morska &#8211; no bo ani to&nbsp;świnka, ani morska. Paniii, decyduj się: albo&nbsp;gary, dzieci i&nbsp;mąż, albo&nbsp;Czarny Marsz!:p Może dlatego te kobiety nie&nbsp;chcą być określane jako feministki w&nbsp;ogóle, tak&nbsp;na wszelki wypadek. Na&nbsp;pewno jednak zależy im na&nbsp;prawach kobiet! Jednak tu jest kolejny pies pogrzebany. Czytałam kiedyś wypowiedź konserwatystki i&nbsp;dziennikarki Brygidy Grysiak: ,,Feminizm to&nbsp;dbanie o&nbsp;dobro kobiety. O&nbsp;moje dobro, twoje&nbsp;dobro, o&nbsp;dobro wszystkich kobiet&#8221;. Niby jasna sprawa i&nbsp;wreszcie prosta i&nbsp;trafna definicja, z&nbsp;tym, że&nbsp;tu każda strona (i&nbsp;lewa, i&nbsp;prawa) nieco inaczej rozumie ,,dobro kobiet&#8221;. Dla jednej strony będzie polegało ono np.&nbsp;na zapewnieniu dostępu do&nbsp;aborcji i&nbsp;wolności w&nbsp;tym temacie, a&nbsp;dla drugiej będzie to&nbsp;zakaz aborcji, bo to&nbsp;destrukcyjna i&nbsp;nienaturalna ingerencja w&nbsp;ciało i&nbsp;,,zabicie drugiego człowieka&#8221;. Obie strony niby chcą dla kobiet jak najlepiej, ale&nbsp;każda na&nbsp;swój sposób i&nbsp;to powoduje konflikty i&nbsp;brak wzajemnego zrozumienia. Tak&nbsp;jeszcze a&nbsp;propos wspomnianego ,,dobra kobiet&#8221; &#8211; ostatnio głośno było o&nbsp;tzw. ,,grid girls&#8221; z&nbsp;F1 (hostessach, które pomagały przy zawodach), które straciły pracę przez&nbsp;protesty środowisk feministycznych. Działaczki uznały, że&nbsp;taka praca to&nbsp;uprzedmiotowienie kobiety i&nbsp;wymusiły na&nbsp;organizatorach zmiany. ,,Uprzedmiotowione&#8221; były szczerze wkurwione z&nbsp;powodu utraty zajęcia, które bardzo lubiły. Tu pojawia się pytanie, czy&nbsp;aby na&nbsp;pewno panie działaczki zrobiły paniom hostessom dobrze? Temat rzeka:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13517</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Feb 2018 09:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13517</guid>
		<description><![CDATA[Słodki Jezu, czytam komentarze i włos mi staje na głowie. Strasznie zasmuca mnie to, że ludzie nie rozumieją języka, w jakim do nich mówisz. I ja chyba też ich nie rozumiem, chociaż mówimy w tym samym, znamy ortografię i składnię i trochę wyrazów, chociaż wydaje nam się, że rozmawiamy. Byłam bardzo podbudowana Twoim wpisem, jestem opór zdołowana brakiem jego zrozumienia.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Słodki Jezu, czytam komentarze i&nbsp;włos mi staje na&nbsp;głowie. Strasznie zasmuca mnie to, że&nbsp;ludzie nie&nbsp;rozumieją języka, w&nbsp;jakim do&nbsp;nich mówisz. I&nbsp;ja chyba też ich nie&nbsp;rozumiem, chociaż mówimy w&nbsp;tym samym, znamy ortografię i&nbsp;składnię i&nbsp;trochę wyrazów, chociaż wydaje nam się, że&nbsp;rozmawiamy. Byłam bardzo podbudowana Twoim wpisem, jestem opór zdołowana brakiem jego zrozumienia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13513</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Feb 2018 21:10:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13513</guid>
		<description><![CDATA[Wiem, że napisałam tutaj długi wywód, ale mam nadzieję, że do niego dotrzesz i przeczytasz do końca.

Malvina poruszyła temat &quot;zrównania&quot; i podkreśliła, że mężczyźni i kobiety różnią się predyspozycjami czy to fizycznymi, czy intelektualnymi, chodzi jedynie o ich równe prawa. Z twojego porównania (do zakazanego owocu) wychodzi na to, że mężczyzna jest dla kobiety bogiem (w końcu to do niego biblijni Adam i Ewa chcieli równać). Tymczasem przecież i Adam i Ewa to ludzie i choć w tej historii kobieta była pierwsza, to mężczyzna też się skusił - oboje zgrzeszyli tak samo, oboje, według tej historii, zostali ukarani. A na dokładkę, pierwsze z przykazań Dekalogu mówi: &quot;Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną&quot;. Jak w tym kontekście można, będąc osobą wierzącą, porównywać relację kobiety i mężczyzny do relacji człowieka i Boga? Jest w Biblii faktycznie cytat o tym, że kobiety powinny być posłuszne mężom. Niektóre wierzące osoby na pewno jednak zastanawiają się nad tym, co to posłuszeństwo może oznaczać, skoro, jak wynika z tego co napisałam wcześniej, kobieta i mężczyzna są tak samo ludźmi i są tak samo wiele warci. A kobiety pobożej, która nie była posłuszna mężowi, w tym sensie, jak my to rozumiemy, nie trzeba szukać daleko, a właściwie, o ile pamiętam, kilkaset stron dalej, w Księdze Estery: &quot;Pójdę do króla, choć to niezgodne z prawem, a jeśli zginę, to zginę&quot;. Myślę, że warto rozważyć, czy na pewno robienie z kobiet niewolników mężczyzn jest zgodne z intencją Biblii, czy też, według osób wierzących, z intencją Boga. Należy również zastanowić się nad tym, na ile niektóre fragmenty Biblii są dziś aktualne, przypominam, że Biblia była spisywana przez ludzi, zgodnie z ich ówczesną kulturą i obyczajami. Na przykład nikt dzisiaj nie mówi, że zasiewanie pola dwoma rodzajami zboża jest grzechem. W tamtych czasach, w kulturze hebrajskiej małżeństwo było, brzydko mówiąc, transakcją wiązaną, w której kobieta była przez późniejszego męża utrzymywana, może dlatego wydawało się nie na miejscu, by miała takie same prawa obywatelskie, ale jednak nie było tak, że żadne prawa jej nie chroniły, jak gdyby była niewolnicą. A właśnie, a propos niewolnictwa, w Biblii jest również instrukcja, jak poprawnie chłostać swoją własność - tymczasem współcześnie nikt nie kłóci się z tym, że niewolnictwo jest złe. Trzeba więc przyznać, nawet jeżeli jest się wierzącym, że niektóre słowa Biblii dezaktualizują się z czasem. W temacie religii i feminizmu wysmarowałam też odpowiedź pod komentarzem @Julia, ale dla twojej wygody przekopiuję to tutaj: &quot;Feministki przecież nie starają się narzucić kobietom żadnej roli, starają się, żeby kobiety mogły te role wybierać, w atmosferze szacunku do każdej tradycji. Jeżeli decyzją kobiety jest żyć zgodnie z tym, co jest napisane w Biblii, to feministki (i feminiści) będą walczyć wyłącznie o to, by ta kobieta miała do tego wszelkie prawo. Biblia, a także doktryny większości Kościołów podkreślają, że wiara jest wyborem człowieka i jego osobistą decyzją (bo w końcu wiara z przymusu czy ze strachu nie może być szczera). Nie widzę więc, w jaki sposó feminizm mógłby kłócić się z religią&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, że&nbsp;napisałam tutaj długi wywód, ale&nbsp;mam nadzieję, że&nbsp;do niego dotrzesz i&nbsp;przeczytasz do&nbsp;końca.</p>
<p>Malvina poruszyła temat &#8222;zrównania&#8221; i&nbsp;podkreśliła, że&nbsp;mężczyźni i&nbsp;kobiety różnią się predyspozycjami czy&nbsp;to fizycznymi, czy&nbsp;intelektualnymi, chodzi jedynie o&nbsp;ich równe prawa. Z&nbsp;twojego porównania (do&nbsp;zakazanego owocu) wychodzi na&nbsp;to, że&nbsp;mężczyzna jest dla kobiety bogiem (w&nbsp;końcu to&nbsp;do niego biblijni Adam i&nbsp;Ewa chcieli równać). Tymczasem przecież i&nbsp;Adam i&nbsp;Ewa to&nbsp;ludzie i&nbsp;choć w&nbsp;tej historii kobieta była pierwsza, to&nbsp;mężczyzna też się skusił &#8211; oboje zgrzeszyli tak&nbsp;samo, oboje, według tej&nbsp;historii, zostali ukarani. A&nbsp;na dokładkę, pierwsze z&nbsp;przykazań Dekalogu mówi: &#8222;Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną&#8221;. Jak w&nbsp;tym kontekście można, będąc osobą wierzącą, porównywać relację kobiety i&nbsp;mężczyzny do&nbsp;relacji człowieka i&nbsp;Boga? Jest w&nbsp;Biblii faktycznie cytat o&nbsp;tym, że&nbsp;kobiety powinny być posłuszne mężom. Niektóre wierzące osoby na&nbsp;pewno jednak zastanawiają się nad&nbsp;tym, co to&nbsp;posłuszeństwo może oznaczać, skoro, jak wynika z&nbsp;tego co napisałam wcześniej, kobieta i&nbsp;mężczyzna są tak&nbsp;samo ludźmi i&nbsp;są tak&nbsp;samo wiele warci. A&nbsp;kobiety pobożej, która&nbsp;nie była posłuszna mężowi, w&nbsp;tym sensie, jak my to&nbsp;rozumiemy, nie&nbsp;trzeba szukać daleko, a&nbsp;właściwie, o&nbsp;ile pamiętam, kilkaset stron dalej, w&nbsp;Księdze Estery: &#8222;Pójdę do&nbsp;króla, choć to&nbsp;niezgodne z&nbsp;prawem, a&nbsp;jeśli zginę, to&nbsp;zginę&#8221;. Myślę, że&nbsp;warto rozważyć, czy&nbsp;na pewno robienie z&nbsp;kobiet niewolników mężczyzn jest zgodne z&nbsp;intencją Biblii, czy&nbsp;też, według osób wierzących, z&nbsp;intencją Boga. Należy również zastanowić się nad&nbsp;tym, na&nbsp;ile niektóre fragmenty Biblii są dziś aktualne, przypominam, że&nbsp;Biblia była spisywana przez&nbsp;ludzi, zgodnie z&nbsp;ich ówczesną kulturą i&nbsp;obyczajami. Na&nbsp;przykład nikt dzisiaj nie&nbsp;mówi, że&nbsp;zasiewanie pola dwoma rodzajami zboża jest grzechem. W&nbsp;tamtych czasach, w&nbsp;kulturze hebrajskiej małżeństwo było, brzydko mówiąc, transakcją wiązaną, w&nbsp;której kobieta była przez&nbsp;późniejszego męża utrzymywana, może dlatego wydawało się nie&nbsp;na miejscu, by&nbsp;miała takie same prawa obywatelskie, ale&nbsp;jednak nie&nbsp;było tak, że&nbsp;żadne prawa jej nie&nbsp;chroniły, jak gdyby&nbsp;była niewolnicą. A&nbsp;właśnie, a&nbsp;propos niewolnictwa, w&nbsp;Biblii jest również instrukcja, jak poprawnie chłostać swoją własność &#8211; tymczasem współcześnie nikt nie&nbsp;kłóci się z&nbsp;tym, że&nbsp;niewolnictwo jest złe. Trzeba więc&nbsp;przyznać, nawet jeżeli jest się wierzącym, że&nbsp;niektóre słowa Biblii dezaktualizują się z&nbsp;czasem. W&nbsp;temacie religii i&nbsp;feminizmu wysmarowałam też odpowiedź pod&nbsp;komentarzem @Julia, ale&nbsp;dla twojej&nbsp;wygody przekopiuję to&nbsp;tutaj: &#8222;Feministki przecież nie&nbsp;starają się narzucić kobietom żadnej roli, starają się, żeby&nbsp;kobiety mogły te role wybierać, w&nbsp;atmosferze szacunku do&nbsp;każdej tradycji. Jeżeli decyzją kobiety jest żyć zgodnie z&nbsp;tym, co jest napisane w&nbsp;Biblii, to&nbsp;feministki (i&nbsp;feminiści) będą walczyć wyłącznie o&nbsp;to, by&nbsp;ta kobieta miała do&nbsp;tego wszelkie prawo. Biblia, a&nbsp;także doktryny większości Kościołów podkreślają, że&nbsp;wiara jest wyborem człowieka i&nbsp;jego osobistą decyzją (bo w&nbsp;końcu wiara z&nbsp;przymusu czy&nbsp;ze strachu nie&nbsp;może być szczera). Nie&nbsp;widzę więc, w&nbsp;jaki sposó feminizm mógłby kłócić się z&nbsp;religią&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13512</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Feb 2018 20:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13512</guid>
		<description><![CDATA[Kto nie zna postulatów feminizmu, zachęcam do ponownej lektury wpisu Malviny ;) Feministki przecież nie starają się narzucić kobietom żadnej roli, starają się, żeby kobiety mogły te role wybierać, w atmosferze szacunku do każdej tradycji. Jeżeli decyzją kobiety jest żyć zgodnie z tym, co jest napisane w Biblii, to feministki (i feminiści) będą walczyć wyłącznie o to, by ta kobieta miała do tego wszelkie prawo. Biblia, a także doktryny większości Kościołów podkreślają, że wiara jest wyborem człowieka i jego osobistą decyzją (bo w końcu wiara z przymusu czy ze strachu nie może być szczera). Nie widzę więc, w jaki sposó feminizm mógłby kłócić się z religią. A ty widzisz?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kto nie&nbsp;zna postulatów feminizmu, zachęcam do&nbsp;ponownej lektury wpisu Malviny ;) Feministki przecież nie&nbsp;starają się narzucić kobietom żadnej roli, starają się, żeby&nbsp;kobiety mogły te role wybierać, w&nbsp;atmosferze szacunku do&nbsp;każdej tradycji. Jeżeli decyzją kobiety jest żyć zgodnie z&nbsp;tym, co jest napisane w&nbsp;Biblii, to&nbsp;feministki (i&nbsp;feminiści) będą walczyć wyłącznie o&nbsp;to, by&nbsp;ta kobieta miała do&nbsp;tego wszelkie prawo. Biblia, a&nbsp;także doktryny większości Kościołów podkreślają, że&nbsp;wiara jest wyborem człowieka i&nbsp;jego osobistą decyzją (bo w&nbsp;końcu wiara z&nbsp;przymusu czy&nbsp;ze strachu nie&nbsp;może być szczera). Nie&nbsp;widzę więc, w&nbsp;jaki sposó feminizm mógłby kłócić się z&nbsp;religią. A&nbsp;ty widzisz?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Paras</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13506</link>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Paras]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2018 20:54:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13506</guid>
		<description><![CDATA[Nauczyciel czy inny pracownik państwowki nie zarabia na mnie tylko na siebie i inny państwowych bo na moja wypłatę nie idą jego podatki jak odwrotnie. I powiem tak obecne czasy są tak nielogiczne ze pijak z pod sklepu z nie przepracowany ani jednym dniem ma więcej renty niż nie jeden emeryt pracujący 35 lat... wiec sorry ale dla mnie feminizm jest równie zrozumiały idą potrzebny co obecna sytuacja polityczna.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nauczyciel czy&nbsp;inny pracownik państwowki nie&nbsp;zarabia na&nbsp;mnie tylko&nbsp;na siebie i&nbsp;inny państwowych bo na&nbsp;moja wypłatę nie&nbsp;idą jego podatki jak odwrotnie. I&nbsp;powiem tak&nbsp;obecne czasy są tak&nbsp;nielogiczne ze&nbsp;pijak z&nbsp;pod sklepu z&nbsp;nie przepracowany ani jednym dniem ma więcej renty niż nie&nbsp;jeden emeryt pracujący 35 lat&#8230; wiec sorry ale&nbsp;dla mnie feminizm jest równie zrozumiały idą potrzebny co obecna sytuacja polityczna.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: S.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13504</link>
		<dc:creator><![CDATA[S.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2018 20:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13504</guid>
		<description><![CDATA[Z tą budową to akurat kiepski przykład. Kwalifikacje to nie tylko dyplom. Powodów wyśmiewania może być więcej i mogą być różne. Np. wiedza praktyczna, zachowanie osoby dowodzącej, charyzma, doświadczenie oraz umiejętności personalne. Aczkolwiek nic nie wyklucza i nie usprawiedliwia chamstwa ze strony pracowników.

Ja bym raczej powiedział dlaczego kobieta dostaje mniejsze wynagrodzenie niż mężczyzna za osiągnięcie takich samych efektów w pracy na tym samym stanowisku.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z&nbsp;tą budową to&nbsp;akurat kiepski przykład. Kwalifikacje to&nbsp;nie tylko&nbsp;dyplom. Powodów wyśmiewania może być więcej i&nbsp;mogą być różne. Np.&nbsp;wiedza praktyczna, zachowanie osoby dowodzącej, charyzma, doświadczenie oraz&nbsp;umiejętności personalne. Aczkolwiek nic nie&nbsp;wyklucza i&nbsp;nie usprawiedliwia chamstwa ze&nbsp;strony pracowników.</p>
<p>Ja bym&nbsp;raczej powiedział dlaczego kobieta dostaje mniejsze wynagrodzenie niż mężczyzna za&nbsp;osiągnięcie takich samych efektów w&nbsp;pracy na&nbsp;tym samym stanowisku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: S.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13503</link>
		<dc:creator><![CDATA[S.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2018 20:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13503</guid>
		<description><![CDATA[Jak brakuje logicznych argumentów to zawsze można się powołać na boga. No i znów wracamy do punktu wyjścia.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak brakuje logicznych argumentów to&nbsp;zawsze można się powołać na&nbsp;boga. No i&nbsp;znów wracamy do&nbsp;punktu wyjścia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: S.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13502</link>
		<dc:creator><![CDATA[S.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2018 20:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13502</guid>
		<description><![CDATA[W swojego boga albo innego, dowolnego niewidzialnego człowieka :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W&nbsp;swojego boga albo&nbsp;innego, dowolnego niewidzialnego człowieka :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: S.</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/te-zle-feministki#comment-13501</link>
		<dc:creator><![CDATA[S.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2018 20:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=103495#comment-13501</guid>
		<description><![CDATA[They&#039;ll say, &quot;You can&#039;t joke about rape. Rape&#039;s not funny.&quot; I say, &quot;Fuck you, I think it&#039;s hilarious. How do you like that?&quot; I can prove to you that rape is funny. Picture Porky Pig raping Elmer Fudd. See?
George Carlin]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>They&#8217;ll say, &#8222;You can&#8217;t joke about rape. Rape&#8217;s not funny.&#8221; I&nbsp;say, &#8222;Fuck you, I&nbsp;think it&#8217;s hilarious. How do&nbsp;you like that?&#8221; I&nbsp;can prove to&nbsp;you that rape is funny. Picture Porky Pig raping Elmer Fudd. See?<br />
George Carlin</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
