<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: To&#160;nie może być miłość, to&#160;niemiłość, czy&#160;to miłość?</title>
	<atom:link href="https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc</link>
	<description>Jedyny blog społeczno-literacki. Zero lajfstajlu. Nie mówię jak żyć. Mówię, że można inaczej.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Aug 2023 14:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.8.25</generator>
	<item>
		<title>Autor: Dot</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-11808</link>
		<dc:creator><![CDATA[Dot]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2016 15:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-11808</guid>
		<description><![CDATA[&quot; Ja pierdolę.
Jeśli istnieją mężczyźni, którzy miłość utożsamiają z bezkrytycznym uwielbieniem ich przerośniętego ego, to ja się nie dziwię, że w tym kraju jest tak wiele singielek z wyboru. Też bym wolała być sama niż z facetem, który chuja pomylił z wiertarką.&quot; Roześmiałam się na cały głos! Genialny opis :D
A cały tekst oczywiście też świetny :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8221; Ja pierdolę.<br />
Jeśli istnieją mężczyźni, którzy&nbsp;miłość utożsamiają z&nbsp;bezkrytycznym uwielbieniem ich przerośniętego ego, to&nbsp;ja się nie&nbsp;dziwię, że&nbsp;w&nbsp;tym kraju jest tak&nbsp;wiele singielek z&nbsp;wyboru. Też bym&nbsp;wolała być sama niż z&nbsp;facetem, który&nbsp;chuja pomylił z&nbsp;wiertarką.&#8221; Roześmiałam się na&nbsp;cały głos! Genialny opis :D<br />
A cały tekst oczywiście też świetny :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: raphael</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-11781</link>
		<dc:creator><![CDATA[raphael]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2016 14:22:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-11781</guid>
		<description><![CDATA[Zacytuję Potworskiego: &quot;Pytanie=po chuj takie zerojedynkowe stawianie sprawy=dlaczego w swoim 
wywodzie nie bierzesz pod uwagę faktu istnienia związków, w którym oba 
rodzaj miłości mogą występować jednocześnie? Albo takich, w których 
&quot;miłość&quot; przekształca się w miłość? Wkurwia cię fakt, że są ludzie, 
którzy mają to samo co ty, a przy okazji profity płynące z chemii między
 nimi? stosujesz dysonans poznawczy, czy też najzwyczajniej w świecie w 
to nie wierzysz?&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zacytuję Potworskiego: &#8222;Pytanie=po chuj takie zerojedynkowe stawianie sprawy=dlaczego w&nbsp;swoim<br />
wywodzie nie&nbsp;bierzesz pod&nbsp;uwagę faktu istnienia związków, w&nbsp;którym oba<br />
rodzaj miłości mogą występować jednocześnie? Albo&nbsp;takich, w&nbsp;których<br />
&#8222;miłość&#8221; przekształca się w&nbsp;miłość? Wkurwia cię fakt, że&nbsp;są ludzie,<br />
którzy mają to&nbsp;samo co ty, a&nbsp;przy okazji profity płynące z&nbsp;chemii między<br />
 nimi? stosujesz dysonans poznawczy, czy&nbsp;też najzwyczajniej w&nbsp;świecie w&nbsp;<br />
to nie&nbsp;wierzysz?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Misia</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-11582</link>
		<dc:creator><![CDATA[Misia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2016 18:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-11582</guid>
		<description><![CDATA[Ten tekst dał mi dużo do myślenia, zawsze myślałam, że miłość to motyli , co chwile latanie do łazienki przed spotkaniem czy tez szalone bicie serca, a jednak tak nie jest. Ile razy kogoś skreślałam tylko dlatego bo nie było tego czegoś &#039;&#039; od razu&#039;&#039; a latałam za facetami co mieli mnie kompletnie w du*&#038;^pce i zrobiłabym dla nich wszystko. Jednak na wszystko potrzeba czasu. Moja kumpela poznała faceta przez internet, pamiętam jak za bardzo nie była zachwycona pierwszym spotkaniem nie miała motylków w brzuchu czy tez braku apetytu. Ale zaryzykowała , pojechala z nim na pierwsze wakacje, wiadomo wspólna noc itp. Potem rzuciła w Polsce prace i wyjechala do niego do Holandi i są do dzisiaj i nie wyobraża sobie ona BEZ NIEGO ŻYCIA.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten tekst dał mi dużo do&nbsp;myślenia, zawsze myślałam, że&nbsp;miłość to&nbsp;motyli , co chwile latanie do&nbsp;łazienki przed&nbsp;spotkaniem czy&nbsp;tez szalone bicie serca, a&nbsp;jednak tak&nbsp;nie jest. Ile razy kogoś skreślałam tylko&nbsp;dlatego bo nie&nbsp;było tego czegoś &#8221; od&nbsp;razu&#8221; a&nbsp;latałam za&nbsp;facetami co mieli mnie kompletnie w&nbsp;du*&amp;^pce i&nbsp;zrobiłabym dla nich wszystko. Jednak na&nbsp;wszystko potrzeba czasu. Moja kumpela poznała faceta przez&nbsp;internet, pamiętam jak za&nbsp;bardzo nie&nbsp;była zachwycona pierwszym spotkaniem nie&nbsp;miała motylków w&nbsp;brzuchu czy&nbsp;tez braku apetytu. Ale&nbsp;zaryzykowała , pojechala z&nbsp;nim na&nbsp;pierwsze wakacje, wiadomo wspólna noc itp. Potem rzuciła w&nbsp;Polsce prace i&nbsp;wyjechala do&nbsp;niego do&nbsp;Holandi i&nbsp;są do&nbsp;dzisiaj i&nbsp;nie wyobraża sobie ona BEZ&nbsp;NIEGO ŻYCIA.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnieszka K</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-10343</link>
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka K]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2016 12:54:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-10343</guid>
		<description><![CDATA[Reasumując to się nazywa związek budowany na przyjaźni, tak moim zdaniem powinno być. Przyjaźń to podstawa w związku, same zauroczenie i ten szał, palpitacje serca na widok drugiej osoby to tylko początek, a później robi się monotonia, a jak jest przyjaźń to wygląda to całkowicie inaczej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Reasumując to&nbsp;się nazywa związek budowany na&nbsp;przyjaźni, tak&nbsp;moim zdaniem powinno być. Przyjaźń to&nbsp;podstawa w&nbsp;związku, same zauroczenie i&nbsp;ten szał, palpitacje serca na&nbsp;widok drugiej osoby to&nbsp;tylko początek, a&nbsp;później robi się monotonia, a&nbsp;jak jest przyjaźń to&nbsp;wygląda to&nbsp;całkowicie inaczej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bierka</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-9650</link>
		<dc:creator><![CDATA[bierka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2016 11:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-9650</guid>
		<description><![CDATA[@andrzej czy dasz się namówić na pogaduchy na mailu - mam kilka pytań do Twojego komentarza :) helloyoyo@wp.pl]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@andrzej czy&nbsp;dasz się namówić na&nbsp;pogaduchy na&nbsp;mailu &#8211; mam kilka pytań do&nbsp;Twojego komentarza :) <a href="mailto:helloyoyo@wp.pl">helloyoyo@wp.pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalena</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-9344</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Dec 2015 16:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-9344</guid>
		<description><![CDATA[Musze przyznać, że artykuł to strzał w 10 jeśli chodzi o świadomość 
związków w naszych czasach, ale ja trochę z innej beczki pisze, bo chciałabym zapytac czy wedlug was istnieje ta jedyna osoba, która pochodzi z tego samego źródła energii, ale ma zupełnie inna osobowość a ten sam rodzaj odczuwaniay ( prawdziwa druga polowa) ? Pisze, bo tu nie chodzi o jedno życie które jesteśmy świadomi, ale o caloksztal... dość kontrowersyjny temat obejmujący ciało przyczynowe itd...trzeba mieć wgląd, miałam też wizje przepowiadające,  wszystko się sprawdziło,  spotkalam go, wiem, że to On, wszystkie znaki się sprawdzaja ( temat bardzo obszerny ) Jestesmy 3, 5 roku ze soba, burzliwie i nie burzliwie, bo to rozwoj koncowy w oparciu o pokonaniu ego i koncowe doswiadczenia....]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Musze przyznać, że&nbsp;artykuł to&nbsp;strzał w&nbsp;10 jeśli chodzi o&nbsp;świadomość<br />
związków w&nbsp;naszych czasach, ale&nbsp;ja trochę z&nbsp;innej beczki pisze, bo chciałabym zapytac czy&nbsp;wedlug was istnieje ta jedyna osoba, która&nbsp;pochodzi z&nbsp;tego samego źródła energii, ale&nbsp;ma zupełnie inna osobowość a&nbsp;ten sam rodzaj odczuwaniay ( prawdziwa druga polowa) ? Pisze, bo tu nie&nbsp;chodzi o&nbsp;jedno życie które jesteśmy świadomi, ale&nbsp;o&nbsp;caloksztal&#8230; dość kontrowersyjny temat obejmujący ciało przyczynowe itd&#8230;trzeba mieć wgląd, miałam też wizje przepowiadające,  wszystko się sprawdziło,  spotkalam go, wiem, że&nbsp;to On, wszystkie znaki się sprawdzaja ( temat bardzo obszerny ) Jestesmy 3, 5 roku ze&nbsp;soba, burzliwie i&nbsp;nie burzliwie, bo to&nbsp;rozwoj koncowy w&nbsp;oparciu o&nbsp;pokonaniu ego i&nbsp;koncowe doswiadczenia&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Otter</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-8980</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Otter]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2015 10:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-8980</guid>
		<description><![CDATA[Trafiłaś w punkt. I w czas. 
Nasza miłość pojawiła się w międzyczasie, nawet nie wiem dokładnie kiedy. Między jedną a drugą rozmową. Zauważyłam, że dzień bez rozmowy z nim jest jakby niepełny, pusty. Że jak mi dobrze to z nim pierwszym chcę się podzielić moją radością. Że jak źle to kto jak nie on ukoi nerwy. Co dziwniejsze to wszystko odbywało się na odległość. Dużą odległość. Ja w Polsce, on na drugim końcu świata. Poza tym na początku ja starałam się być z kimś innym. On również. 
Znamy się kilkanaście lat. Coś wtedy iskrzyło, ale się skończyło. I całe szczęście! Byłam wtedy typem permanentnie uzależniającym się od drugiej osoby. Teraz wiem, że wtedy to by nie przetrwało. Teraz, po latach (kontakt urwał się na 10 lat), potrafię wyciągnąć wnioski z własnych błędów. I wiem, że mimo iż bardzo się od siebie różnimy, to na samą myśl, że z nim, pysk sam mi się jarzy. Bo potrafi ogarnąć mój zołzowaty charakter, pełen niepewności i wyolbrzymiania wszystkiego. Mimo iż czasami zastanawiam się czy dwie tak zupełnie inne jednostki będą umiały razem żyć. Mimo iż czasami tak się wku***my, że baterie same się ładują. Mimo wszystkich różnic nie mogę się doczekać, aż zaczniemy budować wspólną coś. 
To już niedługo.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłaś w&nbsp;punkt. I&nbsp;w&nbsp;czas.<br />
Nasza miłość pojawiła się w&nbsp;międzyczasie, nawet nie&nbsp;wiem dokładnie kiedy. Między jedną a&nbsp;drugą rozmową. Zauważyłam, że&nbsp;dzień bez&nbsp;rozmowy z&nbsp;nim jest jakby niepełny, pusty. Że jak mi dobrze to&nbsp;z&nbsp;nim pierwszym chcę się podzielić moją radością. Że jak źle to&nbsp;kto jak nie&nbsp;on ukoi nerwy. Co dziwniejsze to&nbsp;wszystko odbywało się na&nbsp;odległość. Dużą odległość. Ja w&nbsp;Polsce, on na&nbsp;drugim końcu świata. Poza tym na&nbsp;początku ja starałam się być z&nbsp;kimś innym. On również.<br />
Znamy się kilkanaście lat. Coś wtedy iskrzyło, ale&nbsp;się skończyło. I&nbsp;całe szczęście! Byłam wtedy typem permanentnie uzależniającym się od&nbsp;drugiej osoby. Teraz wiem, że&nbsp;wtedy to&nbsp;by nie&nbsp;przetrwało. Teraz, po&nbsp;latach (kontakt urwał się na&nbsp;10 lat), potrafię wyciągnąć wnioski z&nbsp;własnych błędów. I&nbsp;wiem, że&nbsp;mimo iż bardzo się od&nbsp;siebie różnimy, to&nbsp;na samą myśl, że&nbsp;z&nbsp;nim, pysk sam mi się jarzy. Bo potrafi ogarnąć mój&nbsp;zołzowaty charakter, pełen niepewności i&nbsp;wyolbrzymiania wszystkiego. Mimo iż czasami zastanawiam się czy&nbsp;dwie tak&nbsp;zupełnie inne jednostki będą umiały razem żyć. Mimo iż czasami tak&nbsp;się wku***my, że&nbsp;baterie same się ładują. Mimo wszystkich różnic nie&nbsp;mogę się doczekać, aż zaczniemy budować wspólną coś.<br />
To już niedługo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malwina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-8912</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malwina]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2015 13:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-8912</guid>
		<description><![CDATA[Dokładnie tak:) Mnie też marzy się taka rutyna, stabilność, pewność, bezpieczeństwo... Ktoś powie - znudziłoby ci się prędzej czy później... Właśnie nie - taka pojebana miłość męczy jak toksyczny wymiatacz... Raz dziki seks, 
przypływy namiętności, miłości, potem awantury, burzliwe okresy, rzucanie talerzami... Ktoś mówi - prawdziwa miłość... Sorry taka miłość to jest interesująca w serialach, nie na własnej skórze:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dokładnie tak:) Mnie też marzy się taka rutyna, stabilność, pewność, bezpieczeństwo&#8230; Ktoś powie &#8211; znudziłoby ci się prędzej czy&nbsp;później&#8230; Właśnie nie&nbsp;&#8211; taka pojebana miłość męczy jak toksyczny wymiatacz&#8230; Raz dziki seks,<br />
przypływy namiętności, miłości, potem awantury, burzliwe okresy, rzucanie talerzami&#8230; Ktoś mówi &#8211; prawdziwa miłość&#8230; Sorry taka miłość to&nbsp;jest interesująca w&nbsp;serialach, nie&nbsp;na własnej skórze:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malwina</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-8911</link>
		<dc:creator><![CDATA[Malwina]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2015 13:44:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-8911</guid>
		<description><![CDATA[Świetne:) Zgadzam się w 100%. Te opinie lasek i &quot;mężczyzn&quot;, które Cię zaatakowały... znam takie opinie i takich ludzi. Święta racja - miłość to nie uczucie. Przeczytałam kiedyś, że miłość to troska o dobro drugiego człowieka (a książka
była napisana przez księdza, ale to nie ma nic do rzeczy, bo naprawdę tym
jednym zdaniem otworzył mi oczy). Miłość to TROSKA o dobro drugiego człowieka –
nie mogłam nigdy pojąć jak można ślubować komuś miłość, wierność i uczciwość…
Zawsze myślałam no ok uczciwość za 20 lat – ok, wierność za 20 lat ok, ale skąd
mam wiedzieć że będę go kochać? Bo wtedy byłam przekonana, że miłość to
uczucie, ale teraz wiem że tak nie jest. Kochasz mamę – troszczysz się o nią,
przyjaciółkę, dziecko – troszczysz się o nich… Proste. Uwielbiasz spędzać z
nimi czas, i choć na co dzień nie ma motyli w brzuchu wiesz że nie wyobrażasz
sobie życia bez nich.

Na marginesie – Malwina masz przeteksty… Leże i wstać nie
mogę…:D

To Ty miedzy innymi uświadomiłaś mi z kim byłam 10 lat – idealnie to opisujesz
facet szukający Matki Polki w przebraniu Kurwy albo na odwrót:) Tacy goście chcą tylko
seksu, twojej atrakcyjności przeplatanej z odpierdalaniem całej roboty w domu,
przy dzieciach i przy nim przez ciebie i dbaniu o NIEGO… Ty kurwa powinnaś się
cieszyć, że cię wybrał, bo on jest wyjątkowy… Rzeczywiście lepiej być
singielką. Bo wolę być sama w samotności, niż samotna w związku. I też
zdecydowałabym się na związek z rozsądku – i to nie dlatego bo latka lecą i z
braku laku, tylko właśnie dlatego bo dobrze mieć kogoś, kto na to zasługuje.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetne:) Zgadzam się w&nbsp;100%. Te opinie lasek i&nbsp;&#8222;mężczyzn&#8221;, które Cię zaatakowały&#8230; znam takie opinie i&nbsp;takich ludzi. Święta racja &#8211; miłość to&nbsp;nie uczucie. Przeczytałam kiedyś, że&nbsp;miłość to&nbsp;troska o&nbsp;dobro drugiego człowieka (a&nbsp;książka<br />
była napisana przez&nbsp;księdza, ale&nbsp;to nie&nbsp;ma nic do&nbsp;rzeczy, bo naprawdę tym<br />
jednym zdaniem otworzył mi oczy). Miłość to&nbsp;TROSKA o&nbsp;dobro drugiego człowieka –<br />
nie mogłam nigdy pojąć jak można ślubować komuś miłość, wierność i&nbsp;uczciwość…<br />
Zawsze myślałam no ok uczciwość za&nbsp;20 lat – ok, wierność za&nbsp;20 lat ok, ale&nbsp;skąd<br />
mam wiedzieć że&nbsp;będę go kochać? Bo wtedy byłam przekonana, że&nbsp;miłość to<br />
uczucie, ale&nbsp;teraz wiem że&nbsp;tak nie&nbsp;jest. Kochasz mamę – troszczysz się o&nbsp;nią,<br />
przyjaciółkę, dziecko – troszczysz się o&nbsp;nich… Proste. Uwielbiasz spędzać z<br />
nimi czas, i&nbsp;choć na&nbsp;co dzień nie&nbsp;ma motyli w&nbsp;brzuchu wiesz że&nbsp;nie wyobrażasz<br />
sobie życia bez&nbsp;nich.</p>
<p>Na marginesie – Malwina masz przeteksty… Leże i&nbsp;wstać nie<br />
mogę…:D</p>
<p>To Ty miedzy innymi uświadomiłaś mi z&nbsp;kim byłam 10 lat – idealnie to&nbsp;opisujesz<br />
facet szukający Matki Polki w&nbsp;przebraniu Kurwy albo&nbsp;na odwrót:) Tacy goście chcą tylko<br />
seksu, twojej&nbsp;atrakcyjności przeplatanej z&nbsp;odpierdalaniem całej roboty w&nbsp;domu,<br />
przy dzieciach i&nbsp;przy nim przez&nbsp;ciebie i&nbsp;dbaniu o&nbsp;NIEGO… Ty kurwa powinnaś się<br />
cieszyć, że&nbsp;cię wybrał, bo on jest wyjątkowy… Rzeczywiście lepiej być<br />
singielką. Bo wolę być sama w&nbsp;samotności, niż samotna w&nbsp;związku. I&nbsp;też<br />
zdecydowałabym się na&nbsp;związek z&nbsp;rozsądku – i&nbsp;to nie&nbsp;dlatego bo latka lecą i&nbsp;z<br />
braku laku, tylko&nbsp;właśnie dlatego bo dobrze mieć kogoś, kto na&nbsp;to zasługuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: AlexLuthien</title>
		<link>https://malvina-pe.pl/post/to-nie-moze-byc-milosc-to-niemilosc-czy-to-milosc#comment-8831</link>
		<dc:creator><![CDATA[AlexLuthien]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2015 08:51:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://malvina-pe.pl/?p=100819#comment-8831</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Bo dojrzały, oparty na szacunku związek dwojga dorosłych ludzi nie opiera się na porywach serca. Nie opiera się na zauroczeniu. Nie opiera się też na samym pożądaniu i obsesji. Nie wynika z potrzeby bezwzględnej akceptacji i uwielbienia. Nie jest pochodną wzajemnej zależności, bezradności albo egoizmu.&quot; jasne, że tak ; )
Zakochanie i zauroczenie  jest wypadową. 
Napisałaś o rozpływaniu się w jego ramionach - to chyba jest swojego rodzaju zauroczenie drugą osobą? ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Bo dojrzały, oparty na&nbsp;szacunku związek dwojga dorosłych ludzi nie&nbsp;opiera się na&nbsp;porywach serca. Nie&nbsp;opiera się na&nbsp;zauroczeniu. Nie&nbsp;opiera się też na&nbsp;samym pożądaniu i&nbsp;obsesji. Nie&nbsp;wynika z&nbsp;potrzeby bezwzględnej akceptacji i&nbsp;uwielbienia. Nie&nbsp;jest pochodną wzajemnej zależności, bezradności albo&nbsp;egoizmu.&#8221; jasne, że&nbsp;tak ; )<br />
Zakochanie i&nbsp;zauroczenie  jest wypadową.<br />
Napisałaś o&nbsp;rozpływaniu się w&nbsp;jego ramionach &#8211; to&nbsp;chyba jest swojego rodzaju zauroczenie drugą osobą? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
