Od obcych brzmią najlepiej. Dlaczego? Bo obcy zwykle nie są wpatrzeni w ciebie, jak w obrazek. Nie kochają cię na zabój, jak facet, ani nie akceptują bezwarunkowo, jak matka. Twoich dziwactw też nie przyjmują…
Czytaj więcej...
Od obcych brzmią najlepiej. Dlaczego? Bo obcy zwykle nie są wpatrzeni w ciebie, jak w obrazek. Nie kochają cię na zabój, jak facet, ani nie akceptują bezwarunkowo, jak matka. Twoich dziwactw też nie przyjmują…
Czytaj więcej...
W Polsce lato oficjalnie się rozpoczęło (bo nie wiem, czy wiecie, ale teraz mamy już tylko dwie pory roku), więc wszyscy na hurra zaczęli robić odsysanie tłuszczu oraz wpisywać w Google frazę „jak zarazić…
Czytaj więcej...
Jest taki podgatunek… Składa obietnice, z których potem się nie wywiązuje. NIGDY nie robi nic bezinteresownie. Za to ZAWSZE nażre się twoim kosztem. Człowiek-hiena.
Czytaj więcej...
Domagają się miejsc w tramwajach, blokują okienka w przychodniach, śmierdzą naftaliną i głosują na PiS. Tak ich postrzegamy. Niechciani, zepchnięci na margines, ignorowani. Starzy ludzie nie mają w Polsce lekko.
Czytaj więcej...
Oglądam sobie ostatnio „Sex and the City”. Tak, wiem, sporo tam lansu, jeszcze więcej pieprzenia, ale choć większość Panów myśli, że to „głupi serial dla głupich bab”,…
Czytaj więcej...
Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, jestem połączona różnego rodzaju więzami z pewnym osobnikiem o pseudonimie T. Łączy nas wino, seks i wino. Czasami też rozmawiamy i nawet jadamy…
Czytaj więcej...
OK, muszę to napisać. Muszę powiedzieć na głos to, co każdy wie, ale co najwidoczniej nie dotarło jeszcze do PKP Intercity: jesteście do dupy!
Czytaj więcej...
Wszyscy wiemy, że telewizja to zło. To programy zakładające, że kobieta pełnoetatowo zajmująca się domem i wychowaniem dziecka, musi być tępą pipą odłączoną od mózgu wraz z przecięciem pierwszej pępowiny.
Czytaj więcej...
Często odmawiamy sobie przyjemności w imię czegoś. Odwlekamy realizację własnych marzeń, bo naiwnie wierzymy, że „jeszcze będzie na to czas”. Martwimy się, jak nasze działania niezgodne z powszechnie przyjętymi…
Czytaj więcej...
To był mocny weekend. W piątek się zatrułam. Sobotę przeleżałam w łóżku nafaszerowana cytryną, miodem i prochami, bo dopadła mnie choroba. A w niedzielę przebiegłam swój pierwszy w życiu półmaraton w czasie lepszym…
Czytaj więcej...