Ostatnio rozmawialiśmy z moim ulubionym konkubentem (znanym Wam jako T.) o naszym dzieciństwie – co lubiliśmy, jakie podejście mieliśmy do szkoły, nauki, innych dzieciaków, dorosłych. I co się okazało?…
Czytaj więcej...
Ostatnio rozmawialiśmy z moim ulubionym konkubentem (znanym Wam jako T.) o naszym dzieciństwie – co lubiliśmy, jakie podejście mieliśmy do szkoły, nauki, innych dzieciaków, dorosłych. I co się okazało?…
Czytaj więcej...
Nie wierzę w przeznaczenie. Nie wierzę, że gdzieś tam w Pietropawłowsku Kamczackim czeka na mnie moja DRUGA POŁÓWKA dopasowana do mnie jak kwadracik z Tetris. Gdyby tak było, wszyscy latalibyśmy jak wściekłe psy i bure…
Czytaj więcej...
Nie wiem, czy wiecie, ale w najbliższą sobotę na Stadionie Narodowym wystąpi Jezus. Jako zdeklarowana ateistka i antyklerykaristka, czyli tzw. bezbożnica, przypatruję się przygotowaniom do tego eventu z dużą dozą cynizmu i przerażenia.
Czytaj więcej...
Bieganie jest dla mnie jak dla palacza substancje smoliste, a dla Małysza banany. Nie umiem bez niego normalnie funkcjonować. Tak mi się przynajmniej do tej pory wydawało.
Czytaj więcej...
Każda rodzina ma jakieś tajemnice. Wujka pędzącego bimber w piwnicy. Ciotkę, która przyprawiła mężowi rogi. Nieślubne dziecko, skorumpowanego dziadka albo puszczalską kuzynkę o różowych tipsach. Rodzinne sekrety mają to do…
Czytaj więcej...
Skłonność kobiet do strzelania focha wynika z ich wygórowanych oczekiwań wobec mężczyzn. Liczymy na to, że będą bezbłędnie odczytywać nasze potrzeby, emocje i intencje. Tymczasem faceci to emocjonalne kaleki. Trza im…
Czytaj więcej...
Znasz to? Wychodzisz z domu ze znajomymi na jedno piwo, a wracasz po dwóch dniach. Albo siedzisz wieczorem przyklejony do kanapy i Facebooka, aż tu nagle dzwoni Twój najlepszy przyjaciel i za godzinę jesteście już…
Czytaj więcej...
Dopiero ucichła burzliwa dyskusja wywołana komunijnym memem, teraz na języki wchodzi sprawa Arne Svenson – fotografa z Manhattanu, który przez dwa lata potajemnie podglądał i fotografował swoich sąsiadów. Przez okno.
Czytaj więcej...
Jakoś nigdy nie myślałam, że mogłabym robić w życiu coś innego poza pisaniem. Fakt, raz zbłądziłam i poszłam na studia psychologiczne, ale tak naprawdę nawet przez chwilę nie wierzyłam, że w przyszłości będę wysłuchiwać zwierzeń…
Czytaj więcej...
Czyli gdzie się bawić w wakacje i dlaczego nie w Kołobrzegu. Będzie o Heńku, całowaniu obcych ludzi i o tym, jak nam przenieśli Selector z Krakowa do stolicy.
Czytaj więcej...