Po zeszłorocznym Audioriver, na którym przeżyłam m.in. powódź namiotu, powiedziałam sobie, że jeśli za rok na festiwalu będzie padać, to – kłerwa mać – już nigdy nie wrócę do Płocka. Tak się składa, że w tym roku…
Czytaj więcej...
Po zeszłorocznym Audioriver, na którym przeżyłam m.in. powódź namiotu, powiedziałam sobie, że jeśli za rok na festiwalu będzie padać, to – kłerwa mać – już nigdy nie wrócę do Płocka. Tak się składa, że w tym roku…
Czytaj więcej...
– Proszę mnie trzymać za ramię – mówi kelner, po czym wprowadza nas do kompletnie ciemnej sali. – Mam deja vu – szepczę do Michała, który dla odmiany trzyma mnie…
Czytaj więcej...
Panie i Panowie, po 2,5 roku blogowania, w końcu nadszedł ten moment – przed Wami nowa malvina pe. W sensie stara, ale w nowej odsłonie. Cieszycie się? Bo ja zajebiście mega bardzo…
Czytaj więcej...
Jest 23:31, niedziela. Miałam, jak co tydzień, najpóźniej o 17 usiąść do laptopa, żeby napisać niedzielny tekst. Najlepiej z kategorii damsko-męskie, bo wiem, że te wpisy interesują Was najbardziej. Wciąż…
Czytaj więcej...
Jako człowiek renesansu XXI wieku, czyli tzw. leming 2.0, robię w internetach. Poza blogowaniem i pisaniem do „Logo”, prowadzę normalny, słoikowy tryb życia, czyli pracuję w agencji reklamowej jako…
Czytaj więcej...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. Michaił Bułhakow, „Mistrz i Małgorzata”. Nie bez powodu koty opanowały internet, a niebawem…
Czytaj więcej...
Nie przywiązuję wagi do marek. Nie dostaję orgazmu na myśl o notesie Moleskine i kiecce od Ani Kuczyńskiej, a na słowa „młodzi, polscy projektanci” dostaję wysypki. Kiedy więc odezwały się do mnie dziewczyny z Rubin Fashion…
Czytaj więcej...
Za dwa miesiące stuknie mi trzydziestka. Jeszcze 30 lat temu, bez męża, dziecka i mieszkania ze spółdzielni, byłabym nołlajfem. Przegrywem, który przegapił swój moment, i teraz zostaną mu (jej?) tylko rajstopy 60…
Czytaj więcej...
Generalnie mam modę w dupie. Owszem, czasami w Empiku przejrzę Vogue’a albo sprawdzę foty z ostatnich pokazów haute-couture w internecie, choć robię to raczej z ciekawości, niekoniecznie po to, by czerpać inspirację. Owszem, zwracam…
Czytaj więcej...
Jakiś czas temu pisałam o subiektywności sztuki i o tym, czym ona jest dla mnie. A więc grą emocji, ściskaniem za serce, rozbijaniem neuronów, doprowadzaniem na skraj. Zarówno w relacjach z ludźmi, jak…
Czytaj więcej...