Budzi ją ból. Otwiera oczy, widzi ścianę. Później szafkę nocną. Na niej klucze, kolczyki, stringi. To chyba nie jej. Próbuje ruszyć obolałą ręką, ale coś/ktoś ją przygniata. Odwraca głowę…
Czytaj więcej...
Budzi ją ból. Otwiera oczy, widzi ścianę. Później szafkę nocną. Na niej klucze, kolczyki, stringi. To chyba nie jej. Próbuje ruszyć obolałą ręką, ale coś/ktoś ją przygniata. Odwraca głowę…
Czytaj więcej...
Wiecie, do jakiego zwierzęcia czytelnicy blogów najczęściej porównują blogerów? Do pawia. Tego dumnego ptaka z wypiętą klatą, który – kiedy ma taki kaprys [albo okres godowy], rozkłada ogon i pokazuje…
Czytaj więcej...
– Malvina! To ty! Nie wierzę! Kupę lat! Pięknie wyglądasz! [melanżuję od dwóch dni, mam wory zatrzymujące się na poziomie podbródka i minę płatnego mordercy]. – Malvina! Jezu, To Ty! 100…
Czytaj więcej...
Żartowałam. No więc idziesz ulicą, w koszuli, krawacie, butach, skarpetkach i nagle uświadamiasz sobie, że nie masz na sobie spodni. Ani gaci. Przechadzasz się dostojnie z Wackiem dyndającym między kolanami nogami…
Czytaj więcej...
Siedzi w domu. Sama. Z lampką wina. Jeszcze tylko, kurwa, kota brakuje. Samotność. Siedzi w domu. Sama. Z lampką wina. Przed chwilą wróciła od znajomych. Słucha Łony na głośnikach, choć już po północy….
Czytaj więcej...
Błędy. Popełniamy je wszyscy. Im bardziej człowiek czuje się niepewny i im bardziej nie wie, czego chce, tym bardziej spierdala swoje życie. Tak, dziś będzie mało motywacyjnie….
Czytaj więcej...
Siedział przy stoliku, w czerwonej poświacie, z nogami zarzuconymi na krzesło. Nie, to pufa była. Czytał „Wysokie Obcasy”. Na stoliku przed nim stał gruszkowy cydr. Nie mógł być pedałem. Nie mógł być też…
Czytaj więcej...
Tuż po tym, jak skończył, cały mokry i wciąż trochę roztrzęsiony, przysiadł na skrzynce i uśmiechnął się do mnie. – To tutaj – popukał palcem w czoło i pokiwał głową z niedowierzaniem. Rozumiałam go…
Czytaj więcej...
Poznałam M. w 1989. Mieszkała tuż za ścianą. Poza kawałkiem betonu i absolutną fascynacją lalkami Barbie, łączyły nas grzyb, pleśń i biegające po podwórku szczury. A potem upadł komunizm.
Czytaj więcej...
Wychowałam się w rodzinie, w której zawsze bardzo ważna była gra pozorów. Nie chodziło nawet o kurtuazyjne Ą Ę, bardziej o to, żeby dogodzić innym. Sprawić, by czuli się komfortowo i boże broń…
Czytaj więcej...