„Nie nadaję się”. „Wyśmieją mnie”. „Będę głupio wyglądać”. „Nie chcę, żeby widzieli, jak się pocę”. „Łatwo ci mówić, bo…”. Znasz to? Rezygnujesz ze sportu i zrobienia czegoś dla…
Czytaj więcej...
„Nie nadaję się”. „Wyśmieją mnie”. „Będę głupio wyglądać”. „Nie chcę, żeby widzieli, jak się pocę”. „Łatwo ci mówić, bo…”. Znasz to? Rezygnujesz ze sportu i zrobienia czegoś dla…
Czytaj więcej...
Brzuch to zdradliwy sukinsyn. Łatwo obrasta sadłem, ale zwykle nie chce współpracować przy jego spalaniu. Tłuszcz nagromadzony w tej części ciała utrzymuje się najdłużej i jeśli myślisz, że samą Szóstką Weidera…
Czytaj więcej...
Zdarte kolana, czarne od brudu dłonie, pot kapiący z rzęs i obłęd w oczach. Tak mniej więcej wyglądałam o godzinie 15, czołgając się po podłodze i przeklinając dzień, w którym postanowiłam sprawdzić, co takiego…
Czytaj więcej...
Każdego, kto na co dzień pozostaje aktywny i ćwiczy rekreacyjnie albo uprawia konkretną dyscyplinę sportu, prędzej czy później dopada kontuzja, choroba albo inne zawirowanie życiowe, które sprawia, że trening na moment musi…
Czytaj więcej...
Zapomnieć. Odciąć się od problemów. Strzelić działkę endorfin prosto w mózg. Podbudować poczucie własnej wartości. Testujesz granice wytrzymałości tak, jak ćpun testuje dawki narkotyku, które może przyjąć….
Czytaj więcej...
Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia i basta! Musi być pełnowartościowe i powinno dawać powera, zwłaszcza po intensywnym treningu. Nie wiem, jak Wy, ale ja preferuję ćwiczyć rano, do pół h po przebudzeniu….
Czytaj więcej...
Nie wiedziałam, że są mi potrzebne, dopóki nie wyszłam pobiegać w piętnastostopniowym mrozie. W zeszłym roku sporo trenowałam na siłowni, więc gdy temperatura schodziła poniżej -10 st. C do treningów biegowych wykorzystywałam bieżnię….
Czytaj więcej...
Zbliża się Nowy Rok i czas postanowień, których pewnie i tak nie zrealizujecie, bo przecież po to właśnie są. W końcu kto normalny czeka do pierwszego stycznia, żeby zmienić swoje życie na plus ;)?…
Czytaj więcej...
Na sportowy event sygnowany nazwiskiem Ewy Ch. postanowiłam pójść z trzech powodów. Po pierwsze, ze zwykłej blogersko-dziennikarskiej ciekawości. Po drugie, bo zawsze chciałam wziąć udział w kilkugodzinnym masowym treningu, który nie byłby…
Czytaj więcej...
Jutro w Warszawie Bieg Niepodległości. Nie pobiegnę, trudno, jakoś trzeba to wziąć na klatę i żyć dalej. Ewentualnie zorganizować sobie swoje własne zawody. Tak, jak to Pająk zrobił dzisiaj :)
Czytaj więcej...